Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

„Ja na to nie patrzyłem kompletnie i byłem pewny, że będzie “happy end” – Bartłomiej Kowalski o gaźnikach, przedmeczowej rutynie i swojej dyspozycji

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jagoda Burka

„Ja na to nie patrzyłem kompletnie i byłem pewny, że będzie “happy end” – Bartłomiej Kowalski o gaźnikach, przedmeczowej rutynie i swojej dyspozycji

W niedzielne popołudnie Betard Sparta Wrocław zwyciężyła swoje dwunaste spotkanie z rzędu. Wrocławianie pokonali For Nature Solutions Apator Toruń 57:33. Juniorem meczu z pięcioma punktami i bonusem przy swoim nazwisku został Bartłomiej Kowalski, który rozmawiał z nami tuż po zakończeniu zawodów. 

Przemysław Pawlicki o szansach na występ w DPŚ “Jestem gotowy, a co będzie to zobaczymy”

W ostatnim tygodniu byliśmy świadkami “afery gaźnikowej” z Bartłomiejem Kowalskim w roli głównej. Podczas meczu ligi szwedzkiej, gdzie doszło do rutynowej kontroli motocykli zawodników. Gdy sprawdzono sprzęt młodego żużlowca, twierdzono, że rzekomo jest on wadliwy. Dzień później nastąpił jednak zwrot akcji całej sprawy. Okazało się, że odpowiedzialne za to osoby funkcyjne w swoim wyposażeniu posiadały nietrafne przyrządy pomiarowe.

W sieci zawrzało, a na Kowalskiego w ten pechowy wieczór wylała się fala hejtu. Oskarżano go o stosowanie niepoprawnych motocykli także w PGE Ekstralidze, co miałoby zapewnić drużynie z Dolnego Śląska tą niesamowitą dyspozycję. Żużlowe środowisko zna już przypadki, gdzie krytyka była dla zawodnika siłą niszczącą. Co o całej sytuacji myśli sam zawodnik? 

“Szczerze powiem nie wchodziłem na internet do dziś [tj. 9.07.23 przyp.red] od tamtej kontroli, wiem ze słyszenia co tam się działo. Ja na to nie patrzyłem kompletnie i byłem pewny, że będzie “happy end” i to się okaże błędem, że moje gaźniki są gdzieś tam oszukiwane, bo nie oszukuje, nie próbowałem nigdy oszukiwać i byłem tego pewny, że to jest błąd, który został sprostowany kilka godzin później, więc temat uważam za zamknięty” – przyznał zawodnik Betard Sparty Wrocław

Zawodnicy bardzo często mają swoją indywidualną, przedmeczową rutynę, która powtarza się przed startem każdych zawodów. Na mediach społecznościowych Bartłomieja Kowalskiego przez cały sezon możemy zaobserwować przeróżne ćwiczenia fizyczne pod wodzą Mariusza Cieślińskiego – trenera do spraw ogólnorozwojowych w drużynie Betardu Sparty. Co przed każdym spotkaniem robi więc wrocławski młodzieżowiec?

“Zawsze gdzieś tam przed meczem, dzień czy dwa, staram się być w treningu, a już w sam dzień meczowy towarzyszy mi od rana jakiś tam bardziej rozruch żeby się pobudzić, więc to jest taka rutyna i myślę, że jest ona prawidłowa” – skomentował. 

Betard Sparta Wrocław nie zatrzymuje się i niczym walec przejechała dotychczasową część sezonu bez ani jednej przegranej. W zespole Dariusza Śledzia widać przede wszystkim zgranie, a także pomoc drugiemu zawodnikowi w trakcie gorszej dyspozycji. Dużą różnicę robi też młodzieżowiec, którego średnia wynosi nieco ponad 1.8 punktu na bieg. Nawiązuje on walkę z seniorami i z biegu na bieg coraz większą waleczność.

“Staram się jak najbardziej i dzisiaj jednak na swoim domowym torze nie jestem zadowolony z tych moich punktów, bo wiem, że stać mnie na więcej. Trochę się to poukładało i ta pogoda, nie chodzi o samego zawodnika czyli o mnie tylko bardziej o warunki torowe, dzisiaj ten tor był twardy i ciężki do spasowania się. Mi troszkę pouciekało i na pewno dużo do poprawy” – ocenił swoją niedzielną dyspozycję Kowalski. 

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *