Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

Antoni Mencel i Kacper Halkiewicz wypowiedzieli się po meczu w Częstochowie

Żużel
Fot. Czarny Productions

Autor: Dawid Ociepa

Antoni Mencel i Kacper Halkiewicz wypowiedzieli się po meczu w Częstochowie

Mecz 8. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy TAURON Włókniarza Częstochowa i osłabioną Fogo Unią Leszno zakończył się wynikiem 53:37 dla gospodarzy. Po tym spotkaniu porozmawialiśmy z juniorami obu formacji – Antonim Menclem (Fogo Unia Leszno) i Kacprem Halkiewiczem (TAURON Włókniarz Częstochowa).

Niewątpliwym zaskoczeniem był fakt tego, że junior leszczyńskiej formacji przywiózł za swoimi plecami lidera Włókniarza i zarazem dwukrotnego Indywidualnego Mistrza Europy – Mikkela Michelsena. Zapytaliśmy Mencla o jego wspomnienia z tamtego wyścigu:

Myślę, że podczas biegu nie skupiałem się na tym, z kim jadę. Wiadomo, gdzieś tam w myślach wiedziałem, że jest tam Mikkel, ale nie chciałem sobie tym głowy zaprzątać podczas biegu. Myślę, że spokojnie udało mi się to po prostu dowieźć. Bardzo się z tego cieszę i jestem zadowolony. – przekazał nam Mencel.

“Szkoda, że ponownie deszcze spadł i niestety musieli przerwać ten mecz. Za dużo nie pojeździliśmy.” – Artiom Łaguta po deszczowym meczu z GKM-em Grudziądz

Mimo tego osiągnięcia junior nie mógł odnaleźć stabilności na przestrzeni całego meczu. Punkty przeplatał „zerówkami”, co rzutowało na jego ostateczny wynik – 5 punktów z dwoma bonusami w czterech biegach. Jako powód tego stanu rzeczy zawodnik wskazał swoje starty:

Dzisiaj był kluczowy start. Nie zawsze z tego startu udało mi się wyjść i gospodarze byli lepsi. Wygrali mecz i gratulacje dla nich.

Pod znakiem zapytania stanęła atmosfera w leszczyńskim zespole. Na kilka dni przed meczem wiedziano, że w nim nie pojadą Chris Holder, Grzegorz Zengota i Nazar Parnicki. Parę godzin przed rozpoczęciem spotkania pojawiła się informacja, że nie wystąpi również Janusz Kołodziej. O temperaturze w szatni junior Unii opowiedział, że:

Na pewno byliśmy skoncentrowani. Wiedzieliśmy, w jakim osłabieniu jedziemy, ale nie ma jakiejś napinki. Po prostu chcemy bawić się żużlem. Na pewno nie będziemy wyjeżdżać z tych zawodów smutni. Daliśmy dobre widowisko. W takim składzie, w jakim jechaliśmy, naprawdę dobry wynik udało się nam wywalczyć.

Efekty tego podejścia widzieliśmy na początku meczu. Niespodziewanie Unia prowadziła w meczu do 5. wyścigu, a kontakt z rywalem trzymała do 11. Antoni Mencel na pytanie o niespodziewaną dyspozycję leszczyńskiej ekipy, krótko odrzekł, że:

Do któregoś tam biegu ten wynik był naprawdę bardzo wyrównany, ale później gospodarze nam odjechali i później było ciężko ich dogonić.

Natomiast dopytany o powód jego słabszej dyspozycji pod koniec spotkania, odpowiedział:

Początek był dobry. Te starty niektóre nie wyszły tak, jak chciałem i później ciężko było gonić na dystansie i może przez to.

Po rozmowie z Antonim Menclem podeszliśmy do Kacpra Halkiewicza – juniora TAURON Włókniarza Częstochowa. Jego występy w tym sezonie są ponad oczekiwania, choć jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się, że 16-latek będzie w ogóle występował na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Jak się okazuje, sam zawodnik jest zaskoczony.

Jest to zaskoczenie. Nie byłem gotowy na ten rok na PGE Ekstraligę. To jest pierwszy rok juniora. Jestem pod wrażeniem i cieszę się, że trener mi pozwolił pokazać swoje siły. – powiedział zawodnik gospodarzy.

Choć młodzieżowiec nie zdobył żadnego punktu, był tego bardzo bliski. W 4. wyścigu przez 3,5 okrążenia wiózł za swoimi plecami Damiana Ratajczaka. Niestety dla młodego żużlowca Włókniarza, na ostatniej prostej zdefektował mu motocykl. Jako powód usterki motocykla wskazał:

Łańcuch od sprzęgła pękł. Podobno za duże obroty były. Czułem prędkość, fajnie było, no ale przed metą się stało, jak to się stało i trzeba się z tym pogodzić.

W swoim następnym biegu rzecz jasna żadnych punktów nie zdobył. Zauważył on przyczynę swojej porażki w 8. rywalizacji meczu i podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami:

Mój trzeci bieg nie był udany. Jechałem z Mikkelem i chciałem go puścić, ale za bardzo się wyniosłem i to prawie spowodowało, że miałem upadek. Trzeba się pogodzić z dzisiejszym dniem.

W spotkaniach PGE Ekstraligi można było zaobserwować, że 16-latek jest stremowany. Czy to na trasie, czy w wywiadach sprawiał wrażenie spiętego. Halkiewicz potwierdził nasze obserwacje:

Można tak powiedzieć. To jest Ekstraliga. Jak tu się zrobi błąd, to się go nie wybacza. Trzeba się tutaj skupiać na maksa.

Młody zawodnik w tym roku otrzymał również szansę od trenera kadry narodowej – Rafała Dobruckiego na występy w dwóch turniejach Zaplecza Kadry Juniorów. Miał wtedy okazję rywalizować m.in. z Wiktorem Przyjemskim czy Jakubem Krawczykiem, czyli juniorami z czołówki kadry. W poznańskim turnieju zdobył 10 punktów, a w rawickim 3. Choć wiadomo, że w tych turniejach bardziej chodzi o możliwość pokazania się selekcjonerowi i otrzymania od niego wskazówek. Halkiewicz zapytany o to, czy otrzymywał jakieś wskazówki od byłego żużlowca, krótko odrzekł:

Tak, dostałem. Nie będę za bardzo zdradzał, ale dziękuję mu bardzo za to. – 16-latek.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *