Aleksander Grygolec – „Kontuzje były spowodowane gorącą głową”
Aleksander Grygolec – „Kontuzje były spowodowane gorącą głową”
Aleksander Grygolec udzielił odpowiedzi na kilka pytań w wywiadzie dla orzel.lodz.pl. Zapytany o stan zdrowia odpowiedział, że zarówno on i lekarze są zadowoleni z efektów operacji nogi, która miała miejsce, a teraz jego jedynym zmartwieniem jest operacja ręki i przygotowanie do sezonu.
” Na start sezonu na pewno będę gotowy. Myślę, że zdążę się również dobrze do niego przygotować. „
Zapytany o współpracę z kolegami z formacji juniorskiej przyznał, że rywalizacja zapowiada się ciekawie. Podkreślił także, że atmosfera w zespole jest bardzo pozytywna a relacje z Mateuszem Dulem i z Jakubem Sroką bardzo dobre.
„Od Adama Skórnickiego nauczyłem się bardzo dużo. Tak naprawdę przez całą moją karierę, od kiedy jeżdżę w lidze jest przy mnie właśnie trener Skórnicki.„
Młody zawodnik wyznał, że to właśnie dzięki trenerowi Skórnickiemu poznał tajniki funkcjonowania sprzętu żużlowego i bardzo dużo uczy się dzięki podpowiedzią trenera.
Ostatnim poruszonym zagadnieniem były przewidywania na sezon 2022.

„Przede wszystkim celem jest przejechanie sezonu bez problemów zdrowotnych„
Aleksander Grygolec przyznał, że w tym sezonie kontuzje były spowodowane gorącą głową i będzie chciał w możliwie najlepszy sposób zapanować nad swoją jazdą, przez chociażby mniej agresywną jazdę w mniej ważnych zawodach. Kluczowym aspektem dla niego będzie zdobycie miejsca w składzie i awans do półfinałów DMPJ. Przechodząc do spekulacji dotyczących występów w eWinner 1. Lidze powiedział, że wywalczenie awansu do Ekstraligi może być ciężkim zadaniem ale pozycja teoretycznie słabszej drużyny może okazać się atutem.
fot. orzel.lodz.pl
- Żużlowa niedziela w PGE Ekstralidze. Falubaz pod presją, Unia Leszno chce wykorzystać problemy
- Żużel. Kościecha zdradził przyszłość Jepsena Jensena?! Wymowne słowa po meczu w Lublinie
- Żużel. Wielkie emocje w Żarnovicy! Woryna walczył do końca, dramat Vaculika
- Żużel. MJJ zrobił chaos w Lublinie! Kibice nie mogli uwierzyć po tym biegu [Wideo]
- Żużel. Bartosz Kowalski szczerze po meczu. „Te jedynki mnie denerwują”