Falubaz Zielona Góra czeka intensywny tydzień przed derbami „Zrobimy wszystko, żeby do tego meczu przygotować się najlepiej”
Falubaz Zielona Góra czeka intensywny tydzień przed derbami „Zrobimy wszystko, żeby do tego meczu przygotować się najlepiej”
Po dwóch porażkach na początku sezonu z Orlen Oil Motorem Lublin i Betard Spartą Wrocław zielonogórscy kibice liczy, że w piątkowy wieczór ich ulubieńcy w końcu dadzą im powody do radości. Tak się jednak nie stało, Bayersystem GKM Grudziądz na inaugurację trzeciej serii spotkań pewnie pokonał przy W69 gospodarzy Stelmet Falubaz Zielona Góra w stosunku 51:39.
Wśród miejscowych zawodników nie zawiódł tylko Przemysław Pawlicki. Kapitan drużyny wywalczył w tym spotkaniu aż 14 punktów w sześciu startach, a czterokrotnie do mety dojeżdżał na pierwszym miejscu. Był to dla niego najlepszy występ w zielonogórskich barwach na domowym torze w rozgrywkach PGE Ekstraligi. Jednak sam Pawlicki nie wystarczył do zwycięstwa w piątkowym pojedynku.
– Drużyna składa się z ośmiu zawodników i tutaj akurat musimy jechać wszyscy. Znowu gdzieś te biegi były przeplatane w kratkę. Grudziądz nam odskoczył i później dalej odskakiwał i już nie zdołaliśmy dogonić GKM-u i przegrywamy trzeci mecz z rzędu, co nas bardzo smuci. Jest nam wstyd przede wszystkim przed kibicami, bo robimy wszystko, spędzamy na torze wiele godzin, a nie widać efektów. Nie poddajemy się, tak czasami w sporcie bywa, ale ja wierzę w to, że wrócimy na dobre tory i przyjdzie taki czas, że odbijemy sobie te wszystkie porażki na początku sezonu. – mówił Przemysław Pawlicki po meczu dla klubowych mediów.
Przed Stelmet Falubazem Zielona Góra teraz bardzo ważne spotkanie z Gezet Stalą Gorzów. Derby Ziemi Lubuskiej na żużlu rządzą się swoimi prawami, ale aktualnie zawodnicy z południowej części województwa nie będą faworytem w starciu z gospodarzem tego meczu. Podopiecznych Piotra Protasiewicza czeka intensywny tydzień przygotowań do tego elektryzującego pojedynku.
– Zrobimy wszystko, żeby do tego meczu przygotować się najlepiej, jak potrafimy i tak samo robiliśmy teraz, bo to nie mówię, że było inaczej, bo każdy z nas tak jak powiedziałem, spędził wiele godzin na torze. Chłopaki już nawet ściągają nawet tutaj osoby, które robią im silniki, więc my nie siedzimy, nie czekamy na to co będzie, tylko robimy wszystko, żeby to grało i mam taką nadzieję, że po prostu dzisiejszy mecz nam trochę wyjaśnił i gdzieś tam to wszystko ruszy od następnego. – powiedział.



- Franciszek Szczyrba mistrzem świata SGP3. Polak najlepszy we Wrocławiu
- Włókniarz Częstochowa – Unia Leszno. Pewne zwycięstwo gości i dramat Janusza Kołodzieja
- Żużel. Janusz Kołodziej upadł w Częstochowie. W Unii Leszno obawiają się złamania obojczyka
- Żużel. Stal Gorzów broni przepisu o „kevlarach”. Wróbel: wydaliśmy ogromne pieniądze
- Żużel. W środku udanego sezonu podjął zaskakującą decyzję. Co wydarzyło się w Łodzi?