Żużel. Rybnicki „dream team”? „Możemy niejeden mecz wygrać”
Żużel. Rybnicki „dream team”? „Możemy niejeden mecz wygrać”
Zawodnicy Innpro ROW-u Rybnik sprezentowali sobie i kompletowi publiczności na Stadionie Miejskim najlepszy możliwy początek sezonu. Beniaminek rozgrywek PGE Ekstraligi wykazał, że nie można go skazywać na pożarcie i wygrał w pojedynku z Gezet Stalą Gorzów 49:41. Wśród rybniczan zabłysnęli Rohan Tungate, Nicki Pedersen i Chris Holder. Każdy z nich zdobył w 5 startach 11 punktów, dokładając do tego bonusy. Cenne punkty dorzucili kapitan Maksym Drabik (6+2 w 5), Kacper Pludra (5+2 w 4) i młodzieżowcy, którzy łącznie uzyskali 5 „oczek”.
Żużel. Anioły pokazały siłę. Cel zespołu jest jasny „Odkąd tutaj przyszedłem, słyszę zawsze to samo”
Przed sezonem w środowisku pojawiały się głosy, że w ekipie z Rybnika mogą się pojawić zgrzyty. W jednym zespole, w którym dodatkowo zakontraktowano więcej zawodników niż miejsc w składzie meczowym, znaleźli się zawodnicy, między którymi w przeszłości dochodziło do większych lub mniejszych scysji. Języczkiem uwagi była oczywiście postać Nickiego Pedersena. Już w 3. biegu zaiskrzyło między trzykrotnym zwycięzcą cyklu SGP a Rohanem Tungate’m. Po biegu w parku maszyn Duńczyk silnie gestykulował do Tungate’a. Była to jednak jedyna taka sytuacja w całym spotkaniu, a obaj zawodnicy ostatecznie byli architektami sukcesu „Rekinów”. Po meczu na temat meczu i atmosfery w klubie wypowiedział się Kacper Pludra.
„No na pewno nie był to łatwy mecz. To też dla mnie pierwszy mecz w nowych barwach, na nowym domowym torze, także myślę, że to na plus, że mieliśmy tutaj dużo treningów, dużo pojeździliśmy na tym torze, ale łatwo nie było. W Ekstralidze każdy chce wygrywać.” – mówił Kacper Pludra – „Wszyscy są w świetnych humorach, wszyscy są zadowoleni. Myślę, że współpraca w parkingu też była dobra – wymienialiśmy się sugestiami i naszymi gdzieś tam obserwacjami. Myślę, że jak tak to będzie pracować, to możemy niejeden mecz wygrać. Cały czas ze sobą rozmawiamy, a myślę, że też o to w drużynie chodzi” – optymistycznie skwitował zawodnik U24 ekipy Piotra Żyto.
Zapytany o swój występ na tle zeszłego sezonu wychowanek Unii Leszno odpowiedział: „Zeszły sezon już dawno się skończył, ja już zapominam [o nim]. Jest nowy sezon i pierwsze zawody, także myślę, że i tak jeszcze nie pokazałem wszystkiego, na co mnie stać i że będzie tylko lepiej” 22-letni zawodnik opisał także, jak układa mu się współpraca z Nickim Pedersenem. „Dzisiaj rano razem siedzieliśmy przed hotelem i rozmawialiśmy, także myślę, że Nicki jest bardzo pozytywną osobą. Kiedy wsiada na motocykl, kiedy jest w pracy, no to po prostu nic innego się dla niego nie liczy i przez to, że taki jest jest trzykrotnym mistrzem świata”
ROW w dobrych nastrojach wkracza w dalszą część sezonu. W najbliższą sobotę „Rekiny” przyjadą walczyć o ligowe punkty do Grudziądza, a w kolejny piątek podejmą u siebie Pres Grupa Deweloperska Toruń.



- Żużel. Stal Gorzów broni przepisu o „kevlarach”. Wróbel: wydaliśmy ogromne pieniądze
- Żużel. W środku udanego sezonu podjął zaskakującą decyzję. Co wydarzyło się w Łodzi?
- Żużel. Znamy pełną stawkę cyklu SEC! Ogłoszono dzikie karty
- Żużel. Był o okrążenie od złota. Teraz czeka go największe wyzwanie w karierze
- Żużel. Dwa mecze, dwa zupełnie różne problemy. Piątek w PGE Ekstralidze może wiele wyjaśnić [Zapowiedź]