Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Żużel. Żużlowa reprezentacja Polski leci na Maltę. Trener i zawodnicy przepytani przed wylotem

żużel
Fot. Taylor Lanning

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Żużlowa reprezentacja Polski leci na Maltę. Trener i zawodnicy przepytani przed wylotem

Niemal cała żużlowa kadra Polski na sezon 2024 wyleciała już na coroczne zgrupowanie na Malcie. Spędzą tam końcówkę stycznia oraz pierwsze dni lutego. Jedynym nieobecnym z powodu zwolnienia lekarskiego jest Wiktor Przyjemski. Dzień przed wylotem na pytania podczas transmisji na żywo na profilu na Facebooku reprezentacji odpowiadali trener Rafał Dobrucki, a także trzej zawodnicy: Szymon Woźniak, Bartłomiej Kowalski oraz Mateusz Cierniak.

Rafał Dobrucki o celach zgrupowania

Trener Rafał Dobrucki opowiedział o tym, czym w ogóle jego podopieczni będą zajmować się na Malcie. Były żużlowiec podkreślił, że choć wszyscy szykują się do tego samego sezonu, to jednak etap przygotowań nie jest taki sam w przypadku każdego zawodnika. Najlepszym tego przykładem jest zresztą Szymon Woźniak, który przecież miał już okazję wyjechać na tor w Stanach Zjednoczonych.

Wiadomo, że wszyscy są, mimo wszystko, w trochę różnych etapach przygotowań. Trenują właściwie każdy indywidualnie ze swoimi trenerami, czy w klubach niektórzy w bardziej zorganizowanych grupach, jednak te przygotowania nie są wszystkie takie same. Każdy zawodnik ma inne preferencje i doświadczenia, jak się przygotować. Więc głównym założeniem tu jest to, żeby nikogo nie przeforsować, ktoś kto jest troszeczkę dalej, żeby też nie stracił […] Także takie są jeśli chodzi o fizyczność założenia tego obozu. No i myślę, że jedna rzecz jeszcze niemniej ważna – żebyśmy się dobrze bawili – tłumaczył podczas konferencji trener kadry narodowej.

Szymon Woźniak o czasie w Stanach

Wspomniany wcześniej zawodnik ebut.pl Stali Gorzów dopiero co wrócił ze swojego dwutygodniowego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Trenował tam pod okiem Grega Hancocka, jednak, jak sam mówi, na samych jazdach po torze się nie skończyło. Amerykanin udzielił mu wielu wskazówek, a przede wszystkim odbyli wspólnych rozmów na temat żużla, samej jazdy czy sprzętu.

Ciężko powiedzieć konkretnie, na czym się skupialiśmy. Tak naprawdę ten czas spędzony był bardzo naturalny i nie było tam nic zaplanowanego do zrobienia, tylko raczej to wszystko wynikało w trakcie. W pierwszej części mojego wyjazdu korzystaliśmy z pięknej pogody, odjechaliśmy parę treningów żużlowych i wiadomo, że już z tą jazdą na żużlu jest połączone wiele innych tematów – rozmawialiśmy i na tematy sprzętowe i na tematy techniki jazdy, przygotowania do zawodów. Greg w każdym aspekcie życia żużlowca ma wielkie doświadczenie, począwszy od sprzętu przez jazdę na motocyklu, na mentalnym podejściu do żużla kończąc.

Nowe wyzwanie po ukończeniu wieku juniora

Na konferencji kadry obecni byli również dwaj zawodnicy, których łączy fakt, że ukończyli wraz z sezonem 2023 wiek młodzieżowca. Mowa oczywiście o Bartłomieju Kowalskim oraz Mateuszu Cierniaku. Pierwszy z nich zapytany o indywidualne cele na zbliżający się sezon powiedział, że nie wyznacza sobie konkretnych wyników, które powinien spełnić. Dla zawodnika Betard Sparty Wrocław najważniejszym zadaniem będzie płynne przejście w nową dla siebie rolę.

Powiem szczerze, że tak szczegółowo sobie takich celów nie nadaję, tylko po prostu moim celem jest, aby dobry poziom prezentować w roli tego U-24 seniora i myślę, że to jest mój główny cel. Jeszcze w ostatnim roku juniora celowałem w różne medale indywidualne, czy drużynowe, a teraz bardziej bym się skupił nad tym, żeby ten poziom sportowy podnosić, prezentować się dobrze i spełnić oczekiwania moich klubów i reprezentacji Polski, jeśli będę powoływany do zawodów z „Orzełkiem” na piersi – mówi Bartłomiej Kowalski.

Podobnie do sprawy podchodzi Mateusz Cierniak. Zawodnik drużynowego mistrza Polski z Lublina jest dwukrotnym indywidualnym mistrzem juniorów, jednak nadal ma głowę na karku. Cierniak został zapytany o to, czy podołałby wyzwaniu startu w dorosłym cyklu Grand Prix, gdyby obowiązywała zasada, że zdobycie młodzieżowego tytułu jest premiowane awansem do głównego cyklu przeznaczonego dla najlepszych żużlowców świata. 21-latek przyznał, że woli sam wywalczyć sobie miejsce w żużlowej elicie.

To zależy. Jeśli miałbym od razu taką świadomość, że takie coś istnieje i, że mam takie prawo, to na pewno wszystko bym robił, żeby być w pełni przygotowany do tej kwestii. Różnie można na to patrzeć. Gdybym dostał propozycję Dzikiej Karty, to na pewno bym to rozważył, ale na ten moment skupiam się na tym, żeby w nadchodzących sezonach sam wywalczyć sobie to miejsce w Grand Prix.

Żużel
Fot. Paweł Wilczyński
Polska kadrra
Fot. Taylor Lanning

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *