Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. W Lublinie nadal nie wyjechali na tor. Czy uda się rozegrać czwartkowy sparing?

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Patrycja Kowalczuk

Żużel. W Lublinie nadal nie wyjechali na tor. Czy uda się rozegrać czwartkowy sparing?

Przynajmniej kilka razy do roku przekonujemy się jak wielką rolę w żużlu gra pogoda, szczególnie ta deszczowa. Dobitnie przekonali się o tym w Lublinie w zeszłym roku, kiedy to dwa pierwsze spotkania musiały zostać przełożone. Rok temu zbyt wysokie wody gruntowe i niemożliwość przygotowania toru pokrzyżowały plany Koziołków i uniemożliwiły treningi na własnym owalu. Czy w tym roku czeka nas powtórka?

Na początku minionego sezonu lubelscy kibice musieli uzbroić się w cierpliwość, by zobaczyć swoich bohaterów w akcji na Z5. Na inauguracyjny mecz trzeba było czekać trzy tygodnie, a to wszystko za sprawą wody, którą przesiąkła nawierzchnia. W tym roku pogoda również nie rozpieszcza Lublina i praktycznie co drugi, trzeci dzień pada deszcz, a na domiar złego jest chłodno i wilgotno. Takie warunki plus brak słońca utrudniają wysychanie toru, jednak trener Maciej Kuciapa jest dobrej myśli.

Na pewno tor jest w lepszym stanie, niż rok temu o tej porze. Przed dwoma tygodniami, po kilku dniach pracy, mieliśmy jeszcze w niedzielę piękną pogodę i tor naprawdę wyglądał fajnie. Chodziłem po nim i był w bardzo dobrym stanie. Niewiele już brakowało. Potrzebował jeszcze trzy, cztery dni korzystnej pogody i nadawałby się już do jazdy. Ale w ostatnich tygodniach pogoda się załamała, właściwie co drugi dzień padał deszcz, a do tego zrobiło się zimno i było duże zachmurzenie. Mimo wszystko jest w lepszym stanie, niż przed rokiem – powiedział w wywiadzie dla lublin.naszemiasto.pl, trener Mistrza Polski.

Niestety prognoza pogody nie napawa optymizmem i zapowiada się dalszy przeplataniec deszczowo-pochmurnych dni z okazjonalnym słońcem. To trochę za mało, by przygotować tor na zaplanowany na 21 marca (najbliższy czwartek) sparing z Ostrowem. Co prawda do pierwszego meczu sezonu na Z5 został jeszcze miesiąc (19 kwietnia do Lublina zawita Stal Gorzów). Jednak warto byłoby już rozpocząć treningi na własnym stadionie.

Czekamy na pogodę. Od dwóch tygodni jest problem, żeby rozpocząć na torze jakiekolwiek prace. Nic innego nie mogę zrobić. Potrzebujemy minimum tygodnia dobrej pogody ze słońcem, ponieważ w ostatnim czasie nie tylko padał deszcz, ale było też chłodno. Woda poważnie nasączyła nawierzchnię – dodaje Kuciapa.

Na razie lubelscy żużlowcy korzystają z gościny innych klubów i tam przygotowują się do sezonu. Do tej pory zawodnicy Motoru Lublin trenowali na obiektach znajdujących się w Rawiczu, Gnieźnie, Ostrowie Wlkp. i Rzeszowie. Odwiedzili również zagraniczne tory w Żarnovicy i Gorican. Kibice nie muszą się, więc martwić o formę swoich zawodników, inaczej sprawa przedstawia się z torem. Żużel w Lublinie musi jeszcze chwilę zaczekać.

Przedpełski
Fot. Kazimierz Kożuch
Najlepsze tory żużlowe
Żużel. W Lublinie nadal nie wyjechali na tor. Czy uda się rozegrać czwartkowy sparing? 3

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *