Żużel: Ekscytujące Aktualności

Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel Typują ich do awansu, on uważa inaczej. “To są zawodnicy, którzy w trybie sportowym zostali wyrzuceni z Ekstraligi”

żużel
fot. Jakub Malec

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Typują ich do awansu, on uważa inaczej. “To są zawodnicy, którzy w trybie sportowym zostali wyrzuceni z Ekstraligi”

Różne są koncepcje budowy składu, który ma dać upragniony awans do PGE Ekstraligi. Niektóre kluby z zaplecze stawiają na młodych i ambitnych żużlowców, którzy jeszcze nie weszli nigdy na tak wysoki poziom. Inni z kolei wierzą, że przewagę da im zespół złożony z zawodników, którzy PGE Ekstraligę znają bardzo dobrze. Z pomocą tej drugiej koncepcji do walki w sezonie 2024 stanie Arged Malesa Ostrów. Nie wszyscy jednak uważają ich za faworyta rozgrywek.

Całkowicie nowy skład

Arged Malesa Ostrów przedstawi się kibicom w kwietniu w zupełnie nowym wydaniu. Z zeszłorocznego podstawowego składu pozostali bowiem dwaj zawodnicy: młodzieżowiec Sebastian Szostak oraz Tobiasz Musielak. Poza wychowankiem leszczyńskiej Unii wymieniono cały skład seniorski. Oznacza to więc cztery nowe nazwiska. Ireneusz Maciej Zmora, były prezes Stali Gorzów uważa to za zbyt dużą rewolucję.

Prawdę mówiąc, Ostrów ma zupełnie nowy skład. W drużynie z zeszłego roku pozostał Tobiasz Musielak i to w zasadzie byłoby tyle. Można jeszcze Sebastiana Szostaka pod to podciągnąć i trenera Mariusza Staszewskiego, wszyscy pozostali to są nowi zawodnicy. Oczywiście żużel jest w dużym stopniu sportem indywidualnym, więc suma indywidualnych zdobyczy decyduje o wyniku końcowym, jednak mimo wszystko trzeba te poszczególne elementy do siebie dopasować. Trener jest doświadczony i w Mariuszu (Staszewskim – dop.red.) widzę silny punkt drużyny w Ostrowie, ale ci którzy przyszli, to są tak naprawdę zawodnicy z zupełnie innych światów – tłumaczy Zmora w rozmowie z “Kurierem Ostrowskim”.

Arged Malesa Ostrów drużyną na awans, ale nie teraz

W drużynie z Ostrowa są na papierze dość mocne nazwiska, ale według byłego sternika gorzowskiej Stali nie jest to zespół skazany na sukces już teraz. Sezon 2024 Mariusz Staszewski powinien spędzić na odpowiednim zapoznaniu się z poszczególnymi elementami drużyny, by rozpocząć szturm na PGE Ekstraligę od przyszłego roku.

Mamy Czugunowa, Holdera, Jakobsena i Jasińskiego. Nie chcę, żeby to brzydko zabrzmiało, ale to jest taka łapanka z różnych stron świata. Oczywiście każdy z nich jest po startach w Ekstralidze, ale jednak każdy pochodzi z innego świata, z innego środowiska, z innego klubu. To będzie trudne zadanie. Moim zdaniem to jest drużyna na awans, ale jeszcze nie w tym sezonie. W tym sezonie to będzie walka o to, żeby jak najlepiej te klocki poukładać – słyszymy w rozmowie z “Kurierem Ostrowskim”.

Tych zawodników nikt w Ekstralidze nie chciał

Ekstraligowy zaciąg działa na zmysły ostrowskich fanów. W większości uważają oni, że skoro ci żużlowcy jeszcze chwilę temu rywalizowali z najlepszymi, oznacza to, że na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi powinni radzić sobie dobrze, bardzo dobrze lub świetnie. Warto jednak rzeczywiście zwrócić uwagę na to, że żaden z nich nie zszedł ligę niżej z własnej inicjatywy. Wszyscy po prostu zaliczyli słaby sezon w elicie.

To jest czterech zawodników, których nikt nie chciał w Ekstralidze – to trzeba podkreślić. To nie są zawodnicy, którzy byli na liście życzeń klubów ekstraligowych, to nieprawda. W związku z tym to nie są zawodnicy, którzy swoim poziomem będą ciągnąć drużynę w górę, bo oni są z Ekstraligi i tam chcą wrócić. To są zawodnicy, którzy “w trybie sportowym zostali wyrzuceni” z tej ligi do niższego poziomu rozgrywek i tam się będą chcieli odbudowywać. Wierzę w to, że to są zawodnicy markowi, ale są po przejściach i nawet wierząc w talent Mariusza Staszewskiego, to on nie ma czarodziejskiej różdżki, którą dotknie zawodników i nagle oni wrócą do swojej formy z najlepszych sezonówuważa Zmora.

Arged Malesa Ostrów jest najczęściej wymieniania jednym tchem z ROW-em Rybnik, Wilkami Krosno oraz Polonią Bydgoszcz jako kandydat do awansu. W przypadku ostrowskiej ekipy faktycznie jednak istnieje obawa, że zawodnicy niechciani w PGE Ekstralidze niekoniecznie muszą mieć z miejsca udany sezon na jej zapleczu. A w przypadku oparcia niemal całego składu seniorskiego na tego typu żużlowcach, ryzyko tylko się zwiększa. Wszystko jednak rozstrzygnie się na torze.

Żużel
Fot. Michał Szmyd
Mariusz Staszewski
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×