Żużel. Nagel najlepszy w Pilznie. Trzech Polaków w finale Mistrzostw Europy do lat 19
Żużel. Nagel najlepszy w Pilznie. Trzech Polaków w finale Mistrzostw Europy do lat 19
W sobotnie popołudnie na torze w Pilznie odbył się pierwszy półfinał Indywidualnych Mistrzostw Europy do lat 19. W czołowej ósemce dającej awans do finału znalazło się trzech biało-czerwonych Wiktor Przyjemski, Bartosz Bańbor oraz Paweł Trześniewski. Antoni Mencel po upadku jadąc na prowadzeniu w swoim pierwszy starcie nie kontynuował udziału w zawodach.
Najlepszy w tym półfinale okazał się Villads Nagel. Duńczyk zgromadził na swoim koncie 13 punktów tyle, co Wiktor Przyjemski, ale w biegu dodatkowym okazał się lepszy od niego. Podium uzupełnił żużlowiec Fogo Unii Leszno Nazar Parnitskyi. Awans do finału, który odbędzie się 3 października w Herxheim uzyskali również Matous Kamenik, Luke Killen oraz Mikkel Andersen.
Punktacja:
1. Villads Nagel (Dania) (2,3,3,2,3) 13+3
2. Wiktor Przyjemski (Polska) (3,3,2,3,2) 13+2
3. Nazar Parnitskyi (Ukraina) (3,2,3,3,1) 12
4. Matous Kamenik (Czechy) (2,3,0,3,3) 11
5. Bartosz Bańbor (Polska) (w,2,3,3,3) 11
6. Luke Killeen (Wielka Brytania) (2,1,3,1,3) 10
7. Mikkel Andersen (Dania) (3,3,1,2,1) 10
8. Paweł Trześniewski (Polska) (3,2,w,2,2) 9
9. Ashton Boughen (Wielka Brytania) (2,2,2,0,2) 8
10. Jaroslav Vanicek (Czechy) (0,1,2,2,0) 5
11. Patrick Hyjek (Niemcy) (1,1,2,1,w) 5
12. Dante Johansson (Szwecja) (1,0,1,1,1) 4
13. Roman Kapustin (Ukraina) (0,0,1,0,2) 2
14. Matej Fryza (Czechy) (1,1,1,0) 2
15. Niek Meijerink (Holandia) (1,0,0,0,0) 1
16. Bruno Belan (Czechy) (0,0,1) 1
17. Nicolai Heiselberg (Dania) (1,w,-,-,-) 1
18. Antoni Mencel (Polska) (w,-,-,-,-) 0


Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. GKM Grudziądz uderzył mocno! Sparta Wrocław nie miała odpowiedzi [RELACJA]
- Fogo Unia Leszno wygrała, ale Stal postawiła twarde warunki na początku [RELACJA]
- Polonia Piła rozbiła Ostrów! Mecz bez historii w Pile
- Falubaz Zielona Góra konflikt w drużynie. Zawodnik „ustawił” trenera?!
- GKM pod presją przed meczem ze Spartą. Tu nie ma już miejsca na stratę punktów