Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Tai Woffinden na zakręcie. Zmiana klubu może mu pomóc

żużel
Fot. Jakub Malec

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Tai Woffinden na zakręcie. Zmiana klubu może mu pomóc

Tai Woffinden to już bez dwóch zdań legenda Betard Sparty Wrocław. Brytyjczyk odnalazł w stolicy Dolnego Śląska swój drugi dom. Coraz częściej mówi się jednak o tym, że trzykrotny mistrz świata trochę się tam zasiedział i lepiej dla niego byłoby poszukać nowego pracodawcy, tak aby pozwolić sobie na głębszy oddech i świeże spojrzenie na żużel.

Zmiana klubu wskazana

O zmianie klubu przez Brytyjczyka mówi Jacek Dreczka, który był gościem naszego Magazynu. Prezenter Betard Sparty Wrocław jest blisko klubu i zawodników. Sugeruje on, że najlepszym rozwiązaniem dla 33-latka byłaby zmiana otoczenia. Oczywiście wiązałoby się to z ogromnym smutkiem wśród wrocławskich kibiców, ale każdy rozdział, nawet najpiękniejszej powieści, musi się kiedyś zakończyć. Zdaniem Dreczki wyszłoby to Brytyjczykowi tylko na plus. A jak wiemy Żużel to nie tylko sport, to także życie zawodników, ich pasja i wybory związane z karierą

Ja uważam, że Tai Woffinden powinien zmienić klub. Szkoda będzie bardzo, jeżeli tak się wydarzy i na pewno kibice będą bardzo niezadowoleni, bo Tai Woffinden jest w tej chwili najdłużej ze wszystkich jeżdżących w Polsce przywiązany do jednego klubu bez przerwy. Natomiast uważam, że dla dobra Taia dobrze by było, gdyby on zmienił otoczenie, bo po prostu dostałby nowych bodźców i to o to chodzi.

Tai Woffinden – brak motywacji?

Trzykrotny mistrz świata już od paru lat jest cieniem zawodnika, który zdobywał złote medale w cyklu Speedway Grand Prix. Tai Woffinden nie przypomina sylwetką profesjonalnego sportowca, jednak trzeba przyznać, że też nigdy nie brylował pod tym względem pośród innych żużlowców. Jego jazdę charakteryzowało coś zupełnie innego. Niemniej jednak łatwo dostrzec to, że Brytyjczykowi nie chce się już tak walczyć o przygotowanie fizyczne, jak kiedyś.

Brakuje przede wszystkim takiej dużej motywacji do tego, żeby pracować nad sobą fizycznie. Jak była ta dyskusja, kto powinien w Sparcie zostać – czy Piotrek (Pawlicki – dop.red.), czy Tai, to ja widziałem z jednej strony Taia, który jak chodzi w koszulce, no to nie jest atleta, to już nie jest zawodnik, który widać, że ćwiczy dużo, że jest taki nabity i, że fizycznie jest mocny. A z drugiej strony widzę – jak myślę Piotr Pawlicki, to moje pierwsze skojarzenie: zalany potem na rowerku w pokoju pedałuje, który jest bardzo mocno odtłuszczone, szczuplutki, umięśniony, wyprofilowany, rzeźba zrobiona i kondycja mocna – porównuje Piotra Pawlickiego i Taia Woffindena Jacek Dreczka podczas rozmowy na naszym kanale.

Kontuzje nękają mistrza

33-latka też coraz częściej prześladują kontuzje. Wszystko oczywiście można zrzucić na pecha, jednak twórca podcastu “Mówi się żużel” słusznie zauważa, że Brytyjczykowi nie potrzeba wiele, by nabawić się kolejnego urazu. Być może nie wykonuje on takiej pracy poza sezonem, jakiej wymaga jego starzejące się już ciało. Żużel to nie tylko widowisko, ale także wyzwanie fizyczne, które stawia przed zawodnikami wiele trudności i wymaga odpowiedniego przygotowania przez cały rok.

Też dla mnie takim niepokojącym symptomem jest to, że jak się Tai przewraca, to prawie zawsze ma kontuzję. On na pewno poświęca czas treningowi i ma tego świadomość, tylko nie wiem, czy to jest słuszny kierunek, czy w tym wieku nie przeprofilować może trochę tych przygotowań. Może więcej współpracy z jakimiś trenerami – nie wiem. Wydaje mi się, że on fizycznie powinien coraz mocniej pracować, bo jest po prostu coraz starszy – zastanawia się Dreczka.

Woffinden pozostał w Betard Sparcie Wrocław na sezon 2024, jednak wydaje się, że jego odejście jest nieuchronne i musi nastąpić w najbliższym czasie. Zobaczymy też, jaki plan na siebie ma sam Tai, ponieważ w przeszłości dawał on wszystkim do zrozumienia, że nie zamierza ścigać się na żużlu do 40-stki. Fakty są jednak póki co takie, że trudno uwierzyć w to, że ujrzymy jeszcze Brytyjczyka w najlepszym wydaniu. Nie można oczywiście już stawiać krzyżyka na tak utytułowanym zawodniku, ale na chwilę obecną chyba nawet sam Tai Woffinden nie ma w sobie ani chęci, ani motywacji by cokolwiek komukolwiek jeszcze udowadniać. Być może jednak zmiana klubu wszystko w tej sprawie odmieni.

Tai Woofi
Fot. Jakub Malec
Tai 108
Fot. Jakub Malec

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×