Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Spróbował triathlonu, ale ze względu na przeciążenia musiał odpuścić. Skupia się w pełni na żużlu

Żużel

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Spróbował triathlonu, ale ze względu na przeciążenia musiał odpuścić. Skupia się w pełni na żużlu

Żużlowcy to z reguły bardzo aktywni ludzie, również poza torem. W sezonie zimowym większość z nich regularnie jeździ na rowerze lub biega, a także trenuje na siłowni. Krzysztof Buczkowski w pewnym momencie swojej kariery złapał zajawkę na triathlon i wziął nawet udział w zawodach. W rozmowie w naszym Magazynie opowiedział o tym, czemu wystartował w tej dyscyplinie tylko raz.

Krzysztof Buczkowski na Ironmanie

Krzysztof Buczkowski w 2022 roku zadebiutował w zawodach triathlonowych. Konkretnie sprawdził się na dystansie 1/4 Ironmana, na który składa się 950 metrów pływania, 45 km na rowerze oraz nieco ponad 10,5 km biegu. Grudziądzanin pokazał się wówczas z dobrej strony i wykręcił naprawdę niezły czas. Sam zapowiadał wówczas, że jeśli kalendarz żużlowy na to pozwoli, będzie chciał jeszcze nie raz sprawdzić się w triathlonowych warunkach. Dziś jednak wiemy, że do kolejnego startu nadal nie doszło.

Dla mnie to był wtedy jeden, jedyny raz. Z tego względu, że troszkę jakby brak czasu na przygotowania do tego, bo to są jakby trzy dyscypliny i trzeba te trzy dyscypliny trenować, żeby ukończyć. Chociaż to nie jest wielki problem ukończenia jednej czwartej triathlonu, jak jest się cały czas w ruchu, czy to rower, czy to pływanie, czy bieganie. Teraz bardziej postawiłem na rower. Bardzo lubię spędzać na nim czas. I teraz jeżeli jest taka nawet pogoda, cały czas w domu kręcę po półtorej, dwie godziny praktycznie codziennie, więc bardzo mnie to wciągnęło i chciałbym pójść dalej, doszkalać się w tym fachu rowerowym – powiedział w Magazynie na kanale Best Speedway TV nowy zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz.

Troszkę biegania odpuściłem ze względu na to, że po prostu zaczął mi doskwierać kręgosłup lędźwiowy i musiałem troszeczkę sobie odpuścić, bo w poprzednich latach tego biegania było bardzo dużo. I tak naprawdę teraz mogę tylko powiedzieć, że to się trochę przyczyniło do tego lędźwiowego i muszę sobie na jakiś czas to odpuścić. Ale z moim zdrowiem tak naprawdę jest wszystko ok. Dobrze się czuję i mówię. Bieganie zastąpiłem sobie rowerem – tłumaczy powody zmiany reżimu treningowego popularny “Buczek”.

Żużel coraz bardziej profesjonalny

Zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz na razie nie zastanawia się, czy wróci do triathlonu po zakończeniu kariery, ponieważ do tego momentu jest jeszcze daleko. Podkreśla, że naprawdę sporo trenuje, więc musi również dbać o odpowiednią regenerację. Żużel na przestrzeni kariery Buczkowskiego znacznie bardziej się sprofesjonalizował, a zawodników coraz rzadziej można spotkać na imprezach czy z papierosem w ustach. Każdy podchodzi do przygotowań do sezonu na pełnych obrotach.

Do zakończenia kariery jeszcze dosyć sporo, Tak mi się wydaje i taki mam plan, więc nie myślę o tym, żeby myśleć, co będę robił po. Ale mówię na razie bardzo dużo trenuję, bardzo. Treningów godzinowo jest bardzo dużo w tygodniu, więc gdzieś tam jeszcze muszę się cały czas regenerować, dbać o siebie ze względu na dietę czy cokolwiek innego. To jest bardzo rozbudowany proces, gdzie jak zaczynałem tak naprawdę swoją przygodę z żużlem, tego nie było. Nie było aż tak to rozbudowane – te przygotowania. Teraz każdy pod każdym względem stara się udoskonalać co roku, więc trzeba być czujnym i trzeba po prostu patrzeć na siebie, pilnować tych treningów, żeby w sezonie było ok – wyjaśnia były zawodnik Enea Falubazu Zielona Góra.

buczek
Fot. Roman Biliński
Krzysiek buczkowski
Fot. Roman Biliński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×