Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Nie obawia się o Pedersena. Celem przede wszystkim utrzymanie

żużel
Fot. Jakub Malec

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Nie obawia się o Pedersena. Celem przede wszystkim utrzymanie

Texom Stal Rzeszów w sezonie 2024 wystartuje w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi. Zespół z Podkarpacia zgodnie z planem przebrnął w ubiegłym roku przez rozgrywki najniższej klasy rozgrywkowej i teraz będzie już walczył o punkty na wyższym szczeblu. Na niemal równo dwa miesiące przed startem rozgrywek głos zabrał menedżer Texom Stali – Paweł Piskorz.

Obóz scalił drużynę

Menedżer Piskorz w rozmowie dla ekstraliga.pl zgodził się ze słowami swojego podopiecznego, Marcina Nowaka. Zawodnik powiedział, że kiludniowy obóz w Szczyrku, na którym czas spędzała drużyna Stali miał przede wszystkim charakter integracyjny. Piskorz uważa, że to się właśnie udało.

Taki był cel. W zeszłym roku było podobnie, bo też tak to wyglądało, że postawiliśmy przede wszystkim na tą dobrą atmosferę, bo wiemy, że to są zawodnicy, którzy w większości i tak sami się przygotowują do sezonu i to od nich zależy jak do tego sezonu będą przygotowani. My będziemy to weryfikować podczas meczów kontrolnych, jak i na treningach. Większość zawodników zna się z poprzedniego roku, kiedy wspólnie wywalczyli awans, a nowi zawodnicy typu Nicki Pedersen wkomponowali się w ten zespół bardzo dobrze – mówi dla ekstraliga.pl

Nicki Pedersen – trudny charakter?

Sporo mówi się o tym, że głównym zadaniem menedżera Texom Stali Rzeszów będzie zapanowanie nad trudnym charakterem Nickiego Pedersena. Nie jest tajemnicą, że o Duńczyku krąży opinia żużlowca trudnego we współpracy i rzadko kiedy oglądającego się za swoimi kolegami z pary na torze. Czy menedżer drużyny obawia się o ten element w jego układance?

W żadnym stopniu się nie obawiam. Dużo się słyszy, że Nicki jest specyficznym zawodnikiem i gdy zakłada kask, jest innym Nickim, natomiast myślę, że wszystko sobie ustawiliśmy i wyjaśniliśmy, więc wiemy jak ma przebiegać ta współpraca i zobaczymy, co nam sezon przyniesie.

Zimowe prace na torze

Paweł Piskorz zaskoczył kibiców stwierdzeniem, że jeśli pogoda pozwoli, to już w lutym być może w Rzeszowie wyjadą na tor. Oczywiście w tym przypadku pogoda prawdopodobnie jednak wygra – zwłaszcza, że mówimy przecież o stadionie położonym na południu Polski, a tamtejsze kluby z reguły muszą poczekać odrobinę dłużej na sprzyjające do jazdy warunki.

Tor aktualnie przesycha, bo są plusowe temperatury. Poczekamy jeszcze parę dni i zaczniemy montować z powrotem bandy, a jeżeli taka pogoda by się utrzymała, to w zasadzie jesteśmy w stanie już w lutym wyjechać na tor. Może to lekka abstrakcja, ale jesteśmy gotowi.

Główny cel: utrzymanie

Dla rzeszowskiej Stali sezon 2024 będzie przede wszystkim oznaczał walkę o utrzymanie. Ta nie powinna być jednak bardzo męcząca – przynajmniej na papierze. Wydaje się, że beniaminek stworzył naprawdę mocny zespół, a sprowadzenie Nickiego Pedersena stało się wisienką na torcie, która wykluczyła rzeszowian z większości dyskusji ekspertów na temat drużyn, które będą drżały o swój byt. O celach dokładniej wypowiedział się jeszcze menedżer.,

Jak każdy trener, chciałbym żeby nasz zespół zajął jak najwyższe miejsce i to jest oczywiste, natomiast też nie będziemy pompować jakiegoś balonika. Przede wszystkim chcemy się utrzymać, chcemy wejść do play-off, a co będzie dalej, to będziemy planować w trakcie – powiedział otwarcie dla ekstraliga.pl Paweł Piskorz.

STal rzeszoww
Fot. Jakub Malec
rzeszow
Fot. Jakub Malec

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×