Przejdź do treści
Artykuły

Żużel. Kiedy nastąpi przełamanie Pawła Przedpełskiego?

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Krzysztof Grzęda

438101937 414406611468952 8646289639228523248 n 1

Żużel. Kiedy nastąpi przełamanie Pawła Przedpełskiego?

Obecny sezon zupełnie nie układa się po myśli Pawła Przedpełskiego. Wychowanek Apatora spisuje się słabo, jeśli nie powiedzieć, że fatalnie. Wszak jest on drugim najgorszym seniorem w PGE Ekstralidze. Czy widać szansę na przełamanie?

Przed sezonem 2024 wiele mówiło się o pozostaniu Pawła Przedpełskiego w toruńskim klubie. Jego forma już wtedy nie była zbyt dobra i często zawodził działaczy, kibiców i oczywiście samego siebie. Licząc bonusy, to rundę zasadniczą zakończył zaledwie z dwoma dwucyfrówkami, były to domowe spotkania z drużynami z Grudziądza i Krosna, czyli najsłabszymi zespołami w lidze. Na domiar złego w ostatnim biegu rundy zasadniczej zanotował uraz dłoni, który co prawda nie był zbyt groźny, ale na pewno dawał się we znaki.

Apator szukał potencjalnych następców swojego kapitana, w mediach najwięcej mówiło się o Andrzeju Lebiediewie, Jasonie Doyle’u, czy Piotrze Pawlickim, ale żadna z tych kandydatur nie została wzięta pod uwagę. Ostatecznie toruńscy działacze zdecydowali się na pozostawienie Przedpełskiego, a ten w pierwszym meczu po tej informacji zdobył 12 punktów, walnie przyczyniając się do awansu do półfinału.

Przed startem sezonu wszyscy w Toruniu liczyli, że kapitan Apatora zdecydowanie swoje wyniki. W przedsezonowych jazdach spisywał się z przyzwoitej strony, szczególnie na domowym torze, dlatego wydawało się, że w klubie mogą być o jego formę spokojni. Jednak wraz ze startem ligi przyszło zderzenie ze ścianą. Pierwszy mecz, w Gorzowie zakończył z jednym punktem w pięciu startach i to zdobytym na koledze z pary. Nieznaczna poprawa nastąpiła w domowym meczu z Fogo Unią Leszno, gdzie pojawił się na torze cztery razy i przywiózł cztery punkty i dwa bonusy. Spotkanie w Lublinie zakończył bez punktu w trzech startach.

Takie wyniki są fatalne i bez swojego kapitana w dobrej formie Apator może mieć ciężko w walce o medale. Po trzech spotkaniach Przedpełski legitymuje się fatalną średnią, 0,583 pkt/bieg, natomiast średnia wyjazdowa to 0,125. Obecnie w PGE Ekstralidze sklasyfikowanych jest 56 zawodników, a kapitan Apatora znajduje się na 53 miejscu. Jest lepszy od zaledwie 3 zawodników. Wiele mówi się o bardzo słabej postawie toruńskich juniorów, a okazuje się, że senior, który w dodatku 2 lata temu jeździł w Grand Prix, jest od nich gorszy.

Czy widać przysłowiowe światełko w tunelu w kwestii poprawy formy Pawła Przedpełskiego? Ta sprawa jest bardzo złożona, dużo tu zależy od tego, czy poukłada on sobie sprawy sprzętowe. W ubiegłym sezonie Przedpełski najgorsze domowe spotkanie odjechał w fazie play-off przeciwko Motorowi Lublin, a tydzień później na terenie Mistrza Polski zdobył 12 punktów, będąc najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Pokazuje to, że wzrost formy może nastąpić bardzo nagle. Spore znaczenie może mieć również terminarz Apatora. Mecze ze słabszymi drużynami na domowym torze zdecydowanie pomagają w złapaniu wiatru w żagle.

W pierwszej części sezonu torunian czekają dwa mecze wyjazdowe i dwa domowe. W najbliższej kolejce będą podejmować u siebie Betard Spartę Wrocław, potem wyjazdy do Częstochowy i Grudziądza, a w 7. rundzie na domowym torze ich rywalem będzie NovyHotel Falubaz Zielona Góra. Terminarz wydaje się być całkiem niezły i może to pomóc mu w odzyskaniu formy. W najbliższym tygodniu rusza szwedzka Bahuas-Ligan, a więc oznacza to dla niego szanse na dodatkowe starty i kolejne sposobności do powrotu do dobrej dyspozycji.

436334183 7651401991564437 2689536301409969702 n
Fot. Łukasz Wilk
Apator Toruń
Fot. Michał Szmyd

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *