Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Żużel. Wiemy, co z terminarzem Krajowej Ligi Żużlowej

żużel
Fot. Sonia Kaps

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Wiemy, co z terminarzem Krajowej Ligi Żużlowej

2. Liga Żużlowa przeszła przed tym sezonem rebranding i od teraz nazywa się już Krajową Ligą Żużlową. Nazwa ta nie przypadła do gustu większości kibiców, którzy nie rozumieją, dlaczego słowa „krajowa” jest w nazwie rozgrywek, w których startują drużyny z Łotwy i Niemiec. Jeszcze większy paradoks polega na tym, że dwie zagraniczne ekipy to na tę chwilę aż 40% drużyn, które w ogóle są uprawnione do startu w sezonie 2024.

Niejasna sytuacja klubów nie jest problemem dla GKSŻ

Na chwilę obecną tylko pięć klubów Krajowej Ligi Żużlowej jest pewna startu w sezonie 2024 w 100%. Są to kluby, które otrzymały licencję i bez najmniejszych problemów mogą przystąpić do rozgrywek. Wśród nich aż dwie ekipy to zagraniczna część Krajowej Ligi Żużlowej: łotewski Optibet Lokomotiv Daugavpils oraz niemiecki Trans MF Landshut Devils. Z polskich zespołów pewne startu są Enea Polonia Piła, Ultrapur Start Gniezno oraz Grupa Azoty Unia Tarnów. Licencji w pierwszym terminie nie otrzymał Kolejarz Opole, jednak wydaje się, że ta sprawa powinna być dość szybko wyjaśniona. W GKSŻ jednak nie panikują.

– Poza tym nawet jeśli teraz założymy, że w Krajowej Lidze Żużlowej w sezonie 2024 pojedzie pięć, sześć, siedem lub osiem drużyn to tak naprawdę potrzebne są nam dwa szablony. Wariant terminarza dla pięciu drużyn jest taki sam, jak dla sześciu. A wariant dla siedmiu może być taki sam, jak dla ośmiu. Mam również przygotowany trzeci system w przypadku udziału w rozgrywkach siedmiu drużyn. O tym, który wybierzemy, zadecydujemy jednak w ostatnim momencie – tłumaczy w rozmowie z polskizuzel.pl Dariusz Cieślak, członek Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

2 liga zuzel
Fot. Sonia Kaps

Czekają na żużel w Krakowie

Jednym z klubów, który może dołączyć do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej jako siódmy w stawce jest ośrodek w Krakowie. Na tę chwilę nadal nie jest jasne, czy żużel w Krakowie się odrodzi, czy będziemy na to musieli poczekać kolejny rok. Poza tym nie wiadomo, w jakiej formie wystartowałby zespół rywalizujący na co dzień właśnie w dawnej stolicy Polski. przypomnijmy, że sporo mówiło się o tym, że ma być to druga drużyna Texom Stali Rzeszów.

Główna Komisja Sportu Żużlowego cierpliwie czeka na rozwój wydarzeń na południu Polski. Przed sezonem 2023 niemal do samego końca czekano na powrót Polonii Piła i trzeba przyznać z perspektywy czasu, że była to świetna decyzja. Dziś pilanie mają już bardzo solidny skład i ambicje sięgające awansu do Speedway 2. Ekstraligi. Na najniższym szczeblu rozgrywkowym jest wyrozumiałość w stosunku do powracających ośrodków – wszystko w imię dobra polskiego żużla.

– Tam sytuacja jest rozwojowa. Przed startem sezonu 2023 czekaliśmy do początku marca na Polonię Piła i to się opłaciło. Wiem, że niektórzy narzekali na to, że mają kłopot ze sprzedażą karnetów, bo nie wiedzą, ile meczów będzie w sezonie, ale dla chcącego nic trudnego. Niektórzy już ruszyli ze sprzedażą, więc to nie jest raczej największy problem. Jednak każdy powracający do ligi ośrodek, to będzie dla nas wszystkich powód do satysfakcji. Jeśli Kraków finalnie wystartuje, to myślę, że to nam wszystko zrekompensuje. Oczywiście może się nie udać, ale w interesie żużla warto poczekać – przekazuje członek GKSŻ.

Terminarz przygotowany, play-offy będą ciekawe

W najlepszym przypadku do rywalizacji w najniższej lidze żużlowej w Polsce przystąpi osiem drużyn. Nadal bowiem czas na podjęcie decyzji o kontynuacji ligowego żużla mają w Rawiczu. Tam sytuacja jednak jest na tyle zła, że ciężko sobie na ten moment wyobrazić, by „Niedźwiadki” rzeczywiście wystartowały. Realnie walka trwa więc o siódmą drużynę – z siedzibą w Krakowie. Dariusz Cieślak rozmowie z polskizuzel.pl zapewnia jednak, że nawet w przypadku zaledwie sześciu drużyn w lidze, wszystko będzie dobrze zorganizowane, a play-offy również będą interesujące dla kibiców.

– Jakby nie spojrzeć mamy gotowe nie tylko różne wersje terminarzy, ale i cały system rozgrywek. Zapewniam, że nawet przy sześciu drużynach zrobimy na tyle atrakcyjny play-off, że emocji w Krajowej Lidze Żużlowej nie zabraknie – mówi Cieślak.

W przypadku sześciu drużyn w Krajowej Lidze Żużlowej będziemy mieli do czynienie niemal na pewno z klasycznymi czterozespołowymi play-offami. Z drugiej strony władze mogą podjąć decyzję jedynie o dwumeczu finałowym dla dwóch najlepszych drużyn po fazie zasadniczej. Musimy poczekać na rozwój wypadków, by poznać ostateczny kształt najniższczego szczebla rozgrywkowego w sezonie 2024. Jest to z pewnością niekomfortowa sytuacja dla klubów, które już są pewne udziału w rywalizacji, a także dla kibiców, którzy prawdopodobnie przez następne kilka tygodni nie dowiedzą się, ile meczów będzie im dane obejrzeć w sezonie 2024.

2 liga zuzel2
Fot. Roman Biliński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *