“Zawody jak najbardziej na plus” – Krzysztof Sadurski zawodnikiem Metalika Recycling Kolejarz Rawicz

Klaudia Polańska: Dziś brałeś udział w VI rundzie ligi juniorów. Jak oceniasz swój występ?
Krzysztof Sadurski: Uważam, że zawody jak najbardziej na plus, po moim wypadku w Žarnovicy byłem prawie pewny, że ręka nie pozwoli mi ani razu wystartować. Dwa wa razy udało się zdobyć 3 punkty i z tego jestem zadowolony, niestety na kolejne dwa starty ręka już nie pozwoliła.
Klaudia Polańska: Czy w takim wypadku Twój jutrzejszy występ w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów w Gorzowie jest zagrożony?
Krzysztof Sadurski: Bardzo możliwe, że pojadę na sztukę, z samego rana jadę na prześwietlenie ręki by w 100% wykluczyć jakieś pęknięcie czy złamanie, plus jest to ręka, która była operowana, także sprawia mi to dodatkowy ból.
Klaudia Polańska: Czy uważasz, że Puchar Europy Juniorów, który odbył się w minioną niedzielę na torze w słowackiej Žarnovicy, powinien zostać przełożony ze względu na opady deszczu, które sprawiły, że tor z pewnością stał jest jednym z bardziej wymagających, na których miałeś okazję startować?
Krzysztof Sadurski: Zdecydowanie był to najbardziej wymagający tor na jakim miałem okazje startować, ale uważam, że na każdym torze trzeba jechać, a to ze ja miałem okazje na takowym startować tylko pomogło ulepszyć moja jazdę.
Klaudia Polańska: Wracając do ligi juniorów. Jak ocenisz dzisiejszy tor?
Krzysztof Sadurski: Ja osobiście bardzo lubię tor w Lublinie i uważam, że był dobrze przygotowany. A to, że pojawiło się parę dziurek to nic. Tak jak mówiłem, na każdym torze trzeba umieć jechać.

IMG 4095 1


Klaudia Polańska: Czy w Twoim klubie są już jakieś rozmowy na temat przyszłorocznych transferów?
Krzysztof Sadurski: Nie, na takie rozmowy jest dużo za wcześnie, jesteśmy w połowie sezonu i trzeba myśleć o tym, żeby jak najlepiej jechać i się rozwijać.
Klaudia Polańska: W takim razie o co walczycie drużynowo do końca sezonu?
Krzysztof Sadurski: Zajmujemy 2 miejsce w tabeli, lecz przed nami jeszcze dużo ciężkich meczy, postaramy się sprawić niespodziankę. 
Klaudia Polańska: Jak zaczęła się Twoja przygoda z żużlem?
Krzysztof Sadurski: Krótko mówiąc, zaczęło się od tego, że w wieku 10 lat zapytałem taty czy mógłbym zacząć swoją przygodę z żużlem. Początkowo się nie zgodził, a po dwóch latach zadał mi pytanie, czy nadal chciałbym spróbować. I jakoś poszło. 
Klaudia Polańska: Kim byś teraz był, gdybyś nie był żużlowcem?
Krzysztof Sadurski: Nie myślę o tym. Skupiam się na tym, by robić to co robię jak najlepiej. 
Klaudia Polańska: Dziękuję za rozmowę. 
Krzysztof Sadurski: To ja dziękuję. Chciałbym podziękować w szczególności firmie złomujgrata.pl za ogromną pomoc, jak i wszystkim sponsorom, rodzinie i kibicom, bez których by mnie tu nie było.

fot. polskizuzel.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *