Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Zawodnicy Falubazu po sparingu: Przede wszystkim start

Falubazu

Autor: Jakub Bielak

Zawodnicy Falubazu po sparingu: Przede wszystkim start

Na kanał Youtube FalubazTV można posłuchać wypowiedzi zielonogórskich zawodników po wczorajszym, pierwszym sparingu Enea Falubazu z Fogo Unią Leszno. O swoich pierwszych wrażeniach z jazdy przed startem sezonu opowiedzieli m.in. Przemysław Pawlicki, Krzysztof Buczkowski oraz Rohan Tungate.

Wiadomo kiedy pierwszy wyjazd na tor w Gdańsku

Przemysław Pawlicki, a więc potencjalnie krajowy lider Falubazu został zapytany o to, czy dużo zmian wprowadził w swoim sprzęcie przed nowym sezonem. Starszy z braci Pawlickich stwierdził, że w przeciwieństwie do tego, jak działał między sezonami w minionych latach, teraz wyjątkowo postawił na sprawdzone rozwiązania:

„Ogólnie za dużo nie chciałem zmieniać, bo co roku dużo zmienialiśmy. W tym roku wybraliśmy to, co w przeciągu ostatnich lat działało dobrze, na tym chcemy wystartować. Jak już będziemy mieć więcej jazdy na torze, to gdzieś coś nowego stestujemy.

31-latek bez zawahania odpowiedział, nad jakim elementem żużlowego rzemiosła musi jeszcze wraz ze swoim teamem popracować. Są to wyjścia spod taśmy:

„Jak widać, brakuje mi startów. To dzisiaj jest bardzo ważne w żużlu. A potrafię startować, tylko na razie musimy pomyśleć, co można zmienić, żeby te starty były jeszcze lepsze”

Krzysztof Buczkowski, podobnie jak jego kolega z drużyny, nie był w pełni usatysfakcjonowany ze swoich startów. Oprócz tego doświadczony zawodnik przyznał, że w pierwszych biegach, nie czuł się zbyt pewnie na motocyklu:

„Myślę, że w porządku. Te pierwsze starty trochę „na czuja”, ale już potem było coraz lepiej, więc progres był.

„Przede wszystkim start. W tych pierwszych wyścigach start. Później było już naprawdę dobrze. Ogólnie na wszystkim na pewno trzeba jeszcze popracować”

Rohan Tungate mówi o tym, że sparingi służą przede wszystkim wyczuciu motocykla, a nie rywalizacji o punkty na torze. Czas na wygrywanie wyścigów przez zagranicznego lidera Falubazu jeszcze przyjdzie:

„Poszło bez problemów i co najważniejsze, wszyscy byli bezpieczni. Wszyscy mieliśmy okazję pościgać się spod taśmy. Nie ścigamy się jeszcze, jeśli chodzi o setup. Bardziej chodzi o poczucie się komfortowo na motocyklu i przygotowanie się do pierwszego meczu. […] Teraz mamy trochę czasu, żeby przygotować się do soboty i wtedy powinno być już naprawdę dobrze”

Fot. Falubaz Zielona Góra

MAGAZYN ŻUŻLOWY. Kliknij TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *