Falubaz pod ścianą, Unia z rozpędu. Te mecze mogą ustawić kolejkę
Zapowiedź PGE Ekstraligi: Falubaz – GKM Grudziądz i Toruń – Unia Leszno przed kluczową kolejką
Falubaz jest pod presją już po pierwszej kolejce, a Unia wchodzi w sezon z zupełnie innym nastawieniem i spokojem. Zapowiedź PGE Ekstraligi pokazuje wyraźny kontrast – jedni szukają odpowiedzi po słabym starcie, drudzy chcą tylko potwierdzić, że ich forma to nie przypadek. W tle są problemy kadrowe, nierówna dyspozycja liderów i duże oczekiwania kibiców. Te mecze mogą bardzo szybko ustawić narrację wokół kilku drużyn na najbliższe tygodnie.
Niedzielne ściganie w PGE Ekstraliga zapowiada sie bardzo obiecująca. Najpierw na przeciwko siebie stanie aktualny Mistrz Polski, który po pierwszej kolejce ma więcej pytań niż odpowiedzi i wyglądający na zbilansowany zespół Unii Leszno. Na koniec kolejki poturbowana ekipa Falubazu Zielona Góra podejmie u siebie w spotkaniu prawdy GKM Grudziądz. Dla gospodarzy ewentualna porażka może ich w późniejszej fazie rozgrywek kosztować nawet miejsca w najlepszej czwórce sezonu zasadniczego.
Mistrz kontra beniaminek. Unia zdobędzie motoarenę?
Aktualny mistrz Polski – PRES Grupa Deweloperska Toruń – po bardzo dotkliwej porażce na torze Orlen Oil Motoru Lublin, gdzie zdobył zaledwie 34 punkty i nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki, stanie przed szansą powrotu na zwycięską ścieżkę w meczu z beniaminkiem rozgrywek. Zadanie to jednak wcale nie zapowiada się jako łatwe. W zespole z Torunia widoczne są istotne problemy.
Największym z nich pozostaje formacja juniorska, która wyraźnie odstawała od rywali. Poniżej oczekiwań zaprezentował się również Norick Bloedorn. Dodatkowo, na obecnym etapie sezonu, daleki od optymalnej formy jest ubiegłoroczny lider drużyny z województwa kujawsko-pomorskiego – Patryk Dudek, który zmagał się z trudnościami już podczas przygotowań do rozgrywek.
Torunianie mogą liczyć na atut własnego toru, jednak aby realnie myśleć o zwycięstwie, niezbędna będzie bardzo dobra postawa liderów zespołu – Mikkelsena, Lamberta, Sajfutdinowa oraz Dudka. Kluczową rolę mogą jednak odegrać punkty zdobywane przez juniorów. Bez ich wsparcia mistrz Polski może mieć poważne trudności w rywalizacji z Unią.
Zespół z Leszna z kolei bez większych problemów pokonał przed własną publicznością Klono-Plast Włókniarz Częstochowę 59:31. W drużynie nie było wyraźnie słabego ogniwa, co potwierdza, że beniaminek prezentuje się jako zespół dobrze zbilansowany.
W konfrontacji z Toruniem Unia wcale nie musi być skazywana na porażkę. Na papierze dużym atutem leszczynian jest formacja juniorska, z wyróżniającym się Nazarem Parnickim, wspieranym przez Kacpra Manię. Solidnie prezentuje się również skład seniorski, oparty na doświadczonych zawodnikach, takich jak Janusz Kołodziej, Piotr Pawlicki czy Grzegorz Zengota. Przed niedzielnym spotkaniem forma drużyny z Leszna wydaje się być wyższa niż zespołu z Torunia.
Potwierdzeniem tego mogą być wyniki sparingów przedsezonowych, w których Unia dwukrotnie pokonała Spartę Wrocław. W tej sytuacji goście mają pełne prawo myśleć o sprawieniu niespodzianki na torze rywala. Spotkanie pomiędzy PRES Grupą Deweloperską Toruń a FOGO Unią Leszno odbędzie się 19 kwietnia o godzinie 17:00. Sędzia zmagań będzie Michał Sasień.
Awizowane składy:
PRES Grupa Dewelopeska Toruń:
9. Patryk Dudek
10. Robert Lambert
11. Norick Bloedorn
12. Mikkel Michelsen
13. Emil Sajfutdinov
14. Mikołaj Duchiński
15. Antoni Kawczyński
FOGO Unia Leszno:
1. Benjamin Cook
2. Keynan Rew
3. Grzegorz Zengota
4. Janusz Kołodziej
5. Piotr Pawlicki
6. Kacper Mania
7. Nazar Parnicki
Mecz prawdy dla Falubazu Zielona Góra. GKM w lepszym położeniu
Występ Falubazu w meczu we Wrocławiu trudno ocenić pozytywnie. Zielonogórzanie udali się na Dolny Śląsk bez Leona Madsena, jednak nawet jego obecność najprawdopodobniej nie zmieniłaby znacząco dorobku punktowego drużyny prowadzonej przez Grzegorza Walaska. Falubaz zdobył zaledwie 26 punktów, co jest jednym z najsłabszych wyników w historii rywalizacji Wrocław – Zielona Góra. Sytuacja zespołu dodatkowo się komplikuje przed kolejnym spotkaniem z GKM-em Grudziądz.
W eliminacjach do Srebrnego Kasku poważnej kontuzji doznał Damian Ratajczak – kluczowy zawodnik w układance trenera Walaska, który najprawdopodobniej nie wróci już do rywalizacji w tym sezonie. Niepewny pozostaje również występ Leona Madsena, mimo że został uwzględniony w składach awizowanych. Aby myśleć o zwycięstwie, Falubaz będzie musiał wznieść się na bardzo wysoki poziom sportowy. Ważne! Madsen jednak pojedzie! Falubaz rozwiewa wątpliwości przed meczem
Kluczowa okaże się postawa liderów – Lebiediewa, Pawlickiego, Kubery oraz ewentualnie Madsena. Każdy z nich powinien zdobywać dwucyfrową liczbę punktów, zwłaszcza że drużyna przystąpi do meczu bez zawodnika formacji U24, gdzie na co dzień startuje Michał Curzytek. Tym razem jego miejsce nie będzie mogło zostać obsadzone przez Ratajczaka.
Najprawdopodobniej lukę tę wypełni nowy nabytek Falubazu – 16-letni Villads Pedersen, jednak trudno przewidzieć, jak poradzi sobie na tym etapie kariery. Istotną rolę mogą odegrać również Oskar Hurysz oraz Mitchel McDiarmid. Ich punktowy wkład może okazać się kluczowy w walce o korzystny wynik przeciwko drużynie z Grudziądza.
Po inauguracji nie są także zawodoleni zawodniku Bayersystem GKMu Grudziądz. Podopieczni Roberta Kościechy rzutem na taśmę wyszarpali remis w starciu z Gezet Stalą Gorzów, co można uznać za sporą niespodziankę. W zespole z Grudziądza zawiodła przede wszystkim postawa części formacji seniorskiej.
Maksym Drabik zdobył zaledwie trzy punkty, a poniżej oczekiwań zaprezentował się również Max Fricke. Aż 25 z 45 punktów drużyny było dziełem duetu Michael Jepsen Jensen – Vadim Tarasenko, co pokazuje, jak duże dysproporcje widoczne były w składzie. Najbliższe spotkanie przeciwko Zielonej Górze powinno dać odpowiedź na pytanie, czy GKM będzie w stanie powtórzyć sukces z poprzedniego sezonu i awansować do fazy play-off.
Trzeba jednak przyznać, że grudziądzanie znajdują się obecnie w korzystniejszym położeniu – przystąpią do meczu w najmocniejszym możliwym składzie, a problemy kadrowe Falubazu sprawiają, że to oni będą faworytem tego starcia. Ewentualne zwycięstwo może okazać się dla GKM-u bardzo cennym krokiem w kierunku walki o miejsce w czołowej czwórce po rundzie zasadniczej.
Z kolei porażka mogłaby sugerować, że na tym etapie sezonu drużyna Roberta Kościechy nie jest jeszcze w pełni przygotowana do skutecznej rywalizacji na wyjazdach.Spotkanie Stelmetu Falubazu Zielona Góra pomiędzy Bayersystem GKMem Grudziądz odbędzie się 19 kwietnia o godzinie 19:30. Sędzią spotkania będzie Arkadiusz Kalwasiński.
Awizowane składy:
Stelmet Falubaz Zielona Góra:
- 9. Dominik Kubera
10. Andrzej Lebiediew
11. Przemysław Pawlicki
12. Michał Curzytek
13. Leon Madsen
14. Mitchell McDiarmid
15. Oskar Hurysz
Bayersystem GKM Grudziądz:
- 1. Max Fricke
2. Maksym Drabik
3. Damian Miller
4. Vadim Tarasenko
5. Michael Jepsen Jensen
6. Kevin Małkiewicz
7. Kevin Iwański-Helt



- Thomsen upadł i nie wrócił. Groźny wypadek w Pardubicach
- Szukał problemu w sobie. W końcu to powiedział
- Nie wytrzymał i w końcu zabrał głos. Kulisy absencji w ważnym meczu
- Falubaz pod ścianą, Unia z rozpędu. Te mecze mogą ustawić kolejkę
- Zaskoczył wszystkich. Tego po nim w Gorzowie się nie spodziewali