Zapowiedź meczu ROW Rybnik – Stal Gorzów


Już w najbliższą niedzielę na stadionie w Rybniku zmierzą się ze sobą jedyne drużyny, które po dwóch pierwszych kolejkach wciąż nie zdobyły punktu. Mecz może okazać się jednym z najbardziej wyrównanych, powodem tego jest to, że Stal ma dużo lepszy skład, ale ROW jedzie na własnym torze i najprawdopodobniej jest to mecz o ich “życie”, co dodaje ważności spotkaniu drużyn dołu tabeli. Dla Rybniczan będzie to też pierwszy, w tym sezonie mecz, w którym na stadion będą mogli wejść kibice, co na pewno da im dodatkową motywację. Oprócz tego, w końcu dojdzie do długo oczekiwanego debiutu Sergeya Łogaova. Rosjanin w 1.Lidze Żużlowej prezentował się wyśmienicie. Mimo wszystko, do tej pory Lech Kędziora stawiał na innych zawodników, ale kontuzja Andrzeja Lebiedeva i słaba forma niektórych zawodników doprowadziła do tego, że to właśnie Sergey znalazł się w składzie awizowanym i nie można wykluczyć, że to właśnie on zaskoczy i przywiezie dużo ważnych dla Rekinów punktów. Zmiany nastąpią również w składzie Stali Gorzów. Wszystko wskazuje na to, że oprócz Łogaczova w Rybniku po raz pierwszy w sezonie zadebiutuje Niels Kristian Iversen. Duńczyka ominęły dwie pierwsze kolejki, było to spowodowane upadkiem, którego zawodnik doznał na jednym z treningów. Oprócz niego dojdzie też do spodziewanej zmiany, w składzie gości zamiast Mateusza Bartkowiaka pojedzie Wiktor Jasiński. Te zmiany mogą dać Stali Gorzów duże
korzyści, do tej pory zawodnicy jeżdżący ze zmianą zawodnika (z/z) nie radzili sobie zbyt dobrze, a Bartkowiak nie zdobył ani jednego punktu. Dla Stali, podobnie jak dla ROW-u, mecz będzie bardzo istotny, ale dla Rybniczan porażka może oznaczać spadek, a dla Gorzowa niekoniecznie.

Stal jest w stanie pokonać niejedną z ekstraligowych drużyn, co pokazali rok temu wygrywając z Lesznem u siebie. Jeżeli chodzi o Rybnik to od początku zakładano, że o punkty mogą walczyć tylko u siebie z Grudziądzem, Gorzowem i ewentualnie z Zieloną Górą. Z Zieloną górą na własnym torze już przegrali i to dużą stratą, a z Grudziądzem na razie tylko na wyjeździe. Wygrane na wyjeździe lub z klubami takimi jak Leszno, lub Wrocław raczej nie wchodzą w grę. Do tej pory oba kluby przegrały wyjazdowe mecze, co było do przewidzenia, ale oba przegrały również spotkania domowe. Przy czym Gorzów przegrał z Drużynowym Mistrzem Polski – Unią Leszno zaledwie 8. punktową stratą. Tymczasem ROW podczas meczu na własnym torze przegrał z Falubazem, który na wielkie sukcesy raczej nie ma co liczyć, co dobitnie pokazał im mecz z Włókniarzem Częstochowa. Mecz z pewnością będzie niezwykle istotnym i jednym z bardziej emocjonujących starć kolejki. Szczególnie dla drużyny z Rybnika, gdzie ze względu na obecną sytuację klubu wynik jest w stanie mocno podbudować lub kompletnie zrujnować morale zawodników i kibiców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *