Pierwszy krok na drodze Polski do tytułu? – Zapowiedź 1. półfinału Speedway of Nations 2021

Żużlowa reprezentacja Polski przystąpi dziś do walki o triumf w drużynowym pucharze świata, czy też w zawodach o drużynowe mistrzostwo świata, a może zawodach o najlepszą żużlową parę świata, bo trudno zdecydować, które określenie chyba najlepiej oddaje charakter Speedway of Nations. Ten turniej w 2018 roku zastąpił Speedway World Cup (czyli dosłownie Puchar Świata na Żużlu), który z kolei przez pierwsze lata 21. wieku był następcą Speedway World Team Cup, który to cykl trwał od 1960 roku.

W nowej formule zawodów, z jej zawiłościami regulaminowymi i niepotrzebnymi utrudnieniami, np. dotyczącymi punktacji w 2020 r., najwyraźniej najlepiej czuli się Rosjanie, którzy wygrali we wszystkich dotychczasowych edycjach, zdobywając tytuł Drużynowych Mistrzów Świata we Wrocławiu (2018), Togliatti (2019) oraz w ekstremalnych warunkach w Lublinie (2020). Artiom Łaguta i Emil Sajfutdinow, dwukrotnie z towarzyszeniem Gleba Czugunowa, a ostatnio Jewgienija Sajdulina, okazali się lepsi od tuzów światowego speedwaya reprezentujących swoje kraje, takich jak Tai Woffinden, Jason Doyle czy Leon Madsen. Polacy dwukrotnie musieli zadowolić się srebrem i raz brązem (2018) – a w naszych barwach występowali przecież Janowski, Dudek, Drabik (wszyscy trzej w 2018 i 2019 r.), Zmarzlik (2019, 2020), a także Woźniak i Kubera w zeszłym roku.

Patrząc na wyniki w PGE Ekstralidze i cyklu Grand Prix, faworytów należałoby upatrywać ponownie w drużynach Rosji i Polski. Niestety, zarówno Łaguta, jak i Sajfutdinow nie będą uczestniczyć w SoN w tym roku, przez co można powiedzieć, że oddali tytuł walkowerem. Czy ktoś zatem przeszkodzi Polakom w zdobyciu pierwszego tytułu cyklu?

Na początek udamy się na Łotwę, gdzie w 1. półfinale przeciwnikami Polski będą ekipy USA, Czech, Danii, Słowenii, Szwecji i Finlandii. Faworytów nietrudno wskazać, bo poza Polakami, jedynie Dania i Szwecja dysponują dwoma zawodnikami na dobrym poziomie. Barw pierwszej z tych ekip bronić będą Madsen, Michelsen i Hansen, co gwarantuje dużo walki i emocji na torze. Szwedzi to Lindgren, Aspgren oraz Hellstroem-Baengs i wydaje się, że powinno to wystarczyć do spokojnego awansu, pod warunkiem jednak, że Lindgren nie odczuwa żadnych skutków strasznie wyglądającego upadku podczas GP Vojens. Zapewne jego wyścig w Michelsenem będzie miał dodatkowy podtekst.

W pozostałych ekipach widać liderów, którzy jednak nie są czołowymi zawodnikami świata, oraz dość słabą drugą linię – może poza USA, bo Nicol i Becker są mniej więcej na tym samym poziomie. Milik, Lahti czy Ivacić z pewnością potrafią jeździć na żużlu, ale chyba jednak nie tak szybko jak liderzy ‘wielkiej trójki’ tego półfinału, a ich towarzysze to już raczej druga / trzecia liga światowa. Podobnie formacja juniorska – Polska, Dania i Śzwecja ma zdecydowanie lepszych zawodników od reszty zespołów, może w tym przypadku Czechy z Chlupacem mogą powalczyć o jakieś dodatkowe punkty.

Decyzją trenera Dobruckiego, Polacy wystartują w znacznie odmłodzonym składzie. Poza Zmarzlikiem, który z pewnością przywiezie (niemal) komplet punktów, mamy w składzie Kuberę, który ostatnio jeździ bardzo pewnie oraz Miśkowiaka, świeżo koronowanego (po raz trzeci) Młodzieżowego Indywidualnego Mistrza Polski. Z pewnością zawodnik Włókniarza jest najlepszym polskim juniorem w tej chwili, jednak wybór Kubery jest szeroko komentowany, a może raczej to brak Janowskiego jest kontrowersyjny.

Oficjalna wersja selekcjonera jest taka, że Janowski szuka formy, niezbyt dobrze prezentuje się w Grand Prix, a Kubera świetnie pokazał się w zawodach GP, w których występował z dziką kartą i jako rezerwowy. Wiadomo jednak, że stosunki między Zmarzlikiem, a Janowskim nie zawsze były idealne, zatem być może wybór Dobruckiego był podyktowany kwestiami atmosfery i wydaje się, że trener postanowił zagrać bezpiecznie. Nie wydaje się jednocześnie, by siła polskiej reprezentacji wiele straciła tą decyzją, dlatego to właśnie biało-czerwoni są głównymi kandydatami do zwycięstwa zarówno w półfinale, jak i w październikowym finale w Manchesterze.

Pierwszy półfinał w Daugavpils, piątek, 17 września

USA:
1. Broc Nicol (kapitan)
2. Luke Becker
3. Blake Borello (U21)

Polska:
1. Bartosz Zmarzlik (kapitan)
2. Dominik Kubera
3. Jakub Miśkowiak (U21)

Czechy:
1. Vaclav Milik (kapitan)
2. Josef Franc
3. Petr Chlupac (U21)

Dania:
1. Leon Madsen (kapitan)
2. Mikkel Michelsen
3. Mads Hansen (U21)

Słowenia:
1. Matic Ivacic (kapitan)
2. Nick Skorja
3. Anze Grmek (U21)

Szwecja:
1. Fredrik Lindgren (kapitan)
2. Pontus Aspgren
3. Philip Hellstrom-Bangs (U21)

Finlandia:
1. Timo Lahti (kapitan)
2. Tero Aarnio
3. Timi Salonen (U21)

fot. Daugapilis/facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *