Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

„Zależało mi bardzo, żeby pojechać dużo lepiej niż w pierwszym meczu” – Zmarzlik po meczu z Unią

Zmarzlik
fot. Paweł Wilczyński

Autor: Patrycja Kowalczuk

„Zależało mi bardzo, żeby pojechać dużo lepiej niż w pierwszym meczu” – Zmarzlik po meczu z Unią

W niedzielne popołudnie odbył się mecz pomiędzy Koziołkami a Bykami. W tym spotkaniu lepsi (nawet dużo lepsi) okazali się gospodarze, a lubelscy kibice w końcu mieli okazję oglądać Bartosza Zmarzlika w formie. Wychowanek Stali Gorzów wywalczył 14 punktów z bonusem. Relację z meczu znajdziecie tutaj.

Żużel. “Za wysoko!” – menadżer Motoru ocenia mecz z Unią Leszno

Pierwsze pytanie, jakie zostało skierowane do Zmarzlika, podczas rozmów z mediami, dotyczyło jego dyspozycji i zmian, jakie zaszły między meczem ze Spartą a meczem z Unią. – Na pewno zależało mi bardzo, żeby pojechać dużo lepiej niż w pierwszym meczu, bo i kibice, i wszyscy nie chcieli oglądać takiego mnie, jak w pierwszym meczu, nie dobrze się z tym czułem. Chcę być po prostu bardzo profesjonalnym zawodnikiem i dawać z siebie wszystko i tam, gdzie jestem oddawać wszystko dla tego miejsca, żeby robić dobry wynik, bo od tego ja jestem przede wszystkim i na tym się głównie skupiam, więc dzisiaj był lepszy dzień.

Jak nastawienie przed Grand Prix? – Jak do kolejnego meczu.

Kolejne pytanie dotyczyło przygotowania do SGP. -Jeszcze jutro Szwecja, powrót. W końcu dwa dni wolne więc będzie czas na przygotowania, praca z teamem, z tunerem.

Zawodnikowi Motoru zostało zadanie pytanie dotyczące jego startów, które ostatnio nie wyglądały najlepiej. -Dzisiaj pod tym względem, oprócz pierwszego biegu, było pozytywnie, bo i z drugiego pola wygrywałem, i z pierwszego i z czwartego. W ostatnim biegu nie byłem z tyłu, tylko byłem na równi, ale się nie chciałem zakładać, bo to nie była moja ścieżka, którą chciałem podążać. Dzisiaj ten aspekt był na pewno lepszy.

Czy była chęć udowodnienia zarówno kibicom, jak i samemu sobie, że ten transfer jest czymś wielkim? -Ten pierwszy mecz [domowy] nie był tacy, jak wszyscy tego oczekiwali, a przede wszystkim nie był taki, jak oczekiwałem sam po sobie. Dużo błędów jeździeckich, jak i sprzętowych. Naprawdę mocno przepracowane dwa tygodnie z różnymi wnioskami i cieszymy się, że dzisiaj było lepiej.

fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×