Wspomnienia SoN – krótka historia Speedway of Nations

Speedway of Nations nie ma zbyt rozbudowanej historii. W 2018 roku tą właśnie formułą, został zastąpiony Drużynowy Puchar Świata. Od tej pory drużyny ścigają się w formie par.  

Już w inauguracji tych zawodów (2018 r.), Rosjanie pokazali klasę. Zajęli 1 miejsce z 22 oczkami na koncie. Wspaniałą formę pokazał Artiom Łaguta, ale i Emil Sayfutdinov dołożył swój dość wysoki dorobek. Drugie miejsce na podium należało do Wielkiej Brytanii i to Tai Woffinden zgarnął najwięcej punktów w porównaniu do innych drużyn, a Polska musiała nacieszyć się brązem, co oczywiście jest także wysokim osiągnięciem.  

Kolejny rok zawodów znów był pomyślny dla Rosjan, ale tym razem do Emil Sayfutdinov królował w swojej drużynie, bo do całej puli dorzucił aż 17 punktów i 2 bonusy. Ten sezon pozwolił Polakom wskoczyć na miejsce wyżej i to dzięki Bartoszowi Zmarzlikowki, który pokazał co oznacza jazda na żużlu – zdobył 19 punktów. Niestety, aby wygrać zabrakło „oczek” Patryka Dudka. Trzecie miejsce na podium wpadło w ręce Szwedów, którzy odjechali zawody w składzie: Fredrik Lingren – Peter Ljung.

Jak będzie teraz? Rosjanie przyjeżdżają do Lublina w niezmienionym składzie, a po ekstraligowym sezonie, wiemy, że obydwaj Panowie wiedzą jak się na żużlu ścigać – zwycięstwo trzeci raz z rzędu z pewnością będzie cieszyć.

Skład Polski delikatnie się zmienił. Zostaje Bartosz Zmarazlik, ale dołącza do niego Szymon Woźniak, który w końcówce sezonu pokazał, że na to zasługuje. Taka para na pewno napsuje krwi Rosjanom.

Poza tymi drużynami, zobaczymy : Czechy, Danię, Australię, Wielką Brytanię i Szwecję.

Kto tym razem zapisze się na kartach historii?

fot. FIm-Awards.com

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *