Wielkie zamieszanie z torem w Częstochowie

W ostatnim czasie jednym z najczęściej poruszanych tematów jest problem z torem w Częstochowie. Zdania o tym są podzielone, jednak sama sytuacja wywołuje sporo emocji.

Przypomnę, że wszystko zaczęło się od tego jak działacze zdecydowali się na intensywne prace torowe, które miały na celu poprawienie jakości widowisk spotkań na częstochowskim torze. Niestety przez zbyt dużą ingerencję w tor i obfite opady skutek jest całkowicie inny.
Wynikiem tego było odwołanie meczu ze Stalą Gorzów. Ponad to Komisja Orzekająca Ligi zdecydowała, że za tą sytuację odpowiada klub i postanowiła o walkowerze. Licencja tego toru została zawieszona… i odwieszona. Mimo to, że od tej sytuacji minęło ponad 2 tygodnie, to Częstochowianie nadal mają kłopoty z nawierzchnią. Działacze zasłaniają się tym, że pęknięcie rury wodociągów przy stadionie miało wpływ na obecny stan toru.
4 września pod Jasną Górą miał odbyć się mecz z ROWem Rybnik. Jednak z powodu złego stanu nawierzchni to spotkanie również nie mogło się odbyć. Wszyscy myśleli, że będziemy świadkami drugiego walkowera. Ale klub z Częstochowy wnioskował o zmianę miejsca rozgrywania meczu z toru w Częstochowie na tor w Rybniku. Kierownictwo ligi zgodziło się na takie rozwiązanie. Zdania na temat tej decyzji są mocno podzielone. Większość osób uważa, że jeżeli Włókniarz nie ma gdzie jechać przez swoje błędy, powinien dostawać walkowery do skutku. Poza tym Główna Komisja Sportu Żużlowego zdecydowała o ponownym zawieszeniu licencji toru w Częstochowie. Ta sytuacja odbija się na linii między klubem, a kibicami. Nie da się ukryć, że nie podoba im się to co się dzieje w klubie. W komentarzach pod postami na mediach społecznościowych klubu śmiało piszą co uważają na ten temat. Ponadto mozolne prace związane z naprawą toru zwiększają irytację zawodników.

Jak potoczą się dalsze losy Częstochowskiego owalu? Co, jeśli Włókniarz awansuje do play-offów skoro można powiedzieć, że aktualnie nie ma gdzie jeździć? Kiedy działaczom uda się poprawić stan nawierzchni? Jakie kary za to zostaną nałożone na klub? Pytań jest wiele, ale odpowiedzi na razie brak. Na wszystkie musimy poczekać.

fot. własne

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *