Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Utalentowany młodzieżowiec o emocjach dotyczących przyszłych startów w PGE Ekstralidze „Nie chcę wywierać na sobie presji”

Przyjemskim
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Jan Kamiński

Utalentowany młodzieżowiec o emocjach dotyczących przyszłych startów w PGE Ekstralidze „Nie chcę wywierać na sobie presji”

Wiktor Przyjemski jest niewątpliwie jednym z najlepszych zawodników młodego pokolenia. Od samego początku jego kariery reprezentował barwy Abramczyk Polonii Bydgoszcz, gdzie mogliśmy podziwiać ogromny talent 18-latka. Teraz natomiast czeka go nowe wyzwanie, jakim będzie jazda w PGE Ekstralidze.

Młody zawodnik już pożegnał się z kibicami w Bydgoszczy, gdzie nie zabrakło emocji i łez. Wiktor chce już teraz jeździć i walczyć na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, nie zamyka sobie jednak drogi powrotu do klubu, w którym się wychował. Nie jest zagadką, że swoje umiejętności będzie najprawdopodobniej rozwijał w jednej drużynie, chociażby z Bartoszem Zmarzlikiem czy Mateuszem Cierniakiem. Sam zainteresowany natomiast jest pozytywnie nastawiony zarówno do startów na Ekstraligowych torach, jak i w indywidualnych turniejach.

Wiadomo, że mamy dużo juniorskich zawodów, więc ekstraligowe tory objechałem i skubnąłem wiedzy. Na pewno będzie to dla mnie nowa rzecz i zobaczymy. Nie chcę wywierać na sobie presji.(…) W tym roku nie miałem okazji występować w SGP2, ale mam dużo czasu, więc mam nadzieję, że przyszły sezon pokażę, że tam jest moje miejsce – powiedział w wywiadzie dla sportowy24.pl.

Dopiero 18-letni zawodnik stał się dominatorem w rozgrywkach 1. Ligi Żużlowej. Teraz sympatycy Drużynowego Mistrza Polski mają nadzieje, że podobny poziom będzie prezentował także na tle zdecydowanie lepszych zespołów. Wiktor Przyjemski z optymizmem i opanowaniem opowiada o wyzwaniach, jakie będą go czekać w niedalekiej przyszłości. Ma również nadzieję, że jego jazda nie będzie przerywana przez kontuzje, których nie zabrakło w końcowej części tegorocznego sezonu.

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×