bstv 1536x162 1
Święto żużla czy trening Reprezentacji? Turniej o Złoty Kask / Memoriał Jerzego Szczakiela w Zielonej Górze. 4

Święto żużla czy trening Reprezentacji? Turniej o Złoty Kask / Memoriał Jerzego Szczakiela w Zielonej Górze.

Rozgrywki Złotego Kasku mają długą i wspaniałą tradycję. Począwszy od pierwszych zawodów w 1961 zmieniała się formuła (przez wiele lat były to cykl zawodów, potem turniej z eliminacjami), niezmienny jednak był prestiż. Nazwiska zwycięzców mówią zresztą same za siebie, bo po jedno z najważniejszych trofeów dostępnych dla krajowych żużlowców sięgali m.in. Florian Kapała, Marian Kaiser, Antoni Woryna, Paweł Waloszek.

Na czele klasyfikacji wszechczasów znajdują się też najwybitniejsi z wybitnych: Tomasz Gollob (aż 7 zwycięstw) czy też Roman Jankowski, Edward Jancarz, Zenon Plech (po 3 zwycięstwa). Z aktualnych zawodników również 3 zwycięstwa mają Janusz Kołodziej i Przemysław Pawlicki, 2 razy triumfował Piotr Protasiewicz i jednokrotnie udała się ta sztuka Bartoszowi Zmarzlikowi, Adrianowi Miedzińskiemu, Jarosławowi Hampelowi, Damianowi Balińskiemu, Krzysztofowi Kasprzakowi, Piotrowi Pawlickiemu, Maciejowi Janowskiemu oraz Patrykowi Dudkowi.

Lista zawodników, którzy nigdy nie zwyciężyli Złotego Kasku jest również imponująca. Andrzej Huszcza był aż 6 razy na „pudle”, ale nigdy na najwyższym jego stopniu, obecny selekcjoner kadry, Rafał Dobrucki był dwa razy drugi i raz trzeci, Henryk Żyto raz drugi i raz trzeci, wreszcie mistrz świata Jerzy Szczakiel tylko raz znalazł się na najniższym stopniu podium.

Jednak bardzo dobrze się stało, że to właśnie zmarły w 2020 roku Opolanin stał się od edycji 2021 honorowym patronem turnieju i Złoty Kask stał się również Memoriałem Jerzego Szczakiela – i tej decyzji chyba nie kwestionuje nikt. Natomiast inne decyzje dotyczące Złotego Kasku, a szczególnie jego uczestników, są o wiele bardziej kontrowersyjne. Jak wiadomo, przed tym sezonem zdecydowano o tym, że zgodnie z Regulaminem Rozgrywek o Złoty, Srebrny i Brązowy Kask, w zawodach finałowych o Złoty Kask – Memoriał Jerzego Szczakiela uczestniczyć będzie 15 zawodników kadry narodowej na rok 2021 wskazanych przez trenera kadry i nominowanych przez GKSŻ.

I tu zaczynają się wątpliwości – czy każdy z nominowanych faktycznie zasłużył na występ w tych prestiżowych zawodach? Przecież zawodnik z kadry, wyznaczony przed sezonem, nie musi być w najwyższej formie. Co ważniejsze, zawodnicy w wybitnej formie, mogą stracić szansę uczestnictwa i walki o ten niezwykle ważny dla żużlowców tytuł – chyba, że trener kadry pozwoli im zaistnieć z dostępnej mu puli rezerwowej. Czy to sprawiedliwe? Czy jedynym wyznacznikiem powinno być zdanie selekcjonera reprezentacji?

Nie sądzimy, że trener Dobrucki jest niesprawiedliwy czy też ma złe intencje. Jednak może się po prostu mylić i nie trafić z nazwiskami najlepszych w tej chwili zawodników. Spójrzmy na listę startową i które miejsce obecnie zajmują w indywidualnej tabeli ligowej – w kolejności, w której są sklasyfikowani.

(1) Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław)
(2) Bartosz Zmarzlik (Moje Bermudy Stal Gorzów)
(3) Janusz Kołodziej (Fogo Unia Leszno)*
(9) Patryk Dudek (Marwis.pl Falubaz Zielona Góra)*
(13) Jakub Miśkowiak (Eltrox Włókniarz Częstochowa)*
(17) Paweł Przedpełski (eWinner Apator Toruń)
(18) Wiktor Lampart (Motor Lublin)
(19) Gleb Chugunov (Betard Sparta Wrocław)
(20) Jarosław Hampel (Motor Lublin)*
(24) Szymon Woźniak (Moje Bermudy Stal Gorzów)
(30) Dominik Kubera (Motor Lublin)
(31) Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno)
(43) Mateusz Tonder (Marwis.pl Falubaz Zielona Góra)
(68) Tobiasz Musielak (Cellfast Wilki Krosno)
Rezerwowi:
(36) Kacper Woryna (Eltrox Włókniarz Częstochowa)
(38) Mateusz Cierniak (Motor Lublin)
Dzika karta:
(35) Piotr Protasiewicz (Marwis.pl Falubaz Zielona Góra)
* Pozycje 4-8, 10-12, 14-16, 21-23 zajmują obcokrajowcy

Wydaje się, że na szczęście na liście startowej znaleźli się najlepsi w tej chwili zawodnicy w Polsce i nawet wybór zawodników spoza listy „kadrowej” jest trafny. Co prawda Dominik Kubera i Piotr Pawlicki, jak również rezerwowy Kacper Woryna nie są może w formie marzeń, ale ich średnia ligowa udowadnia, że mimo wszystko lepszych od nich jest niewielu. Jedynie Mateusz Świdnicki, rewelacyjny w tym sezonie, mógłby mieć pretensje o brak powołania – znajduje się na 29. pozycji w ligowej klasyfikacji. Tonder jest nisko w tabeli, ale spowodowane jest to jego kontuzją i faktem, że dla niego sezon dopiero się rozpoczął.

Trzeba przyznać, że spisuje się naprawdę nieźle (szczególnie w domu), a poza tym to gest w kierunku gospodarzy, podobnie jak dzika karta dla zielonogórskiej legendy, „Protasa”. Musielak z kolei nie dostał zasadniczo szansy w Toruniu, a na arenach 1. Ligi, a także w zawodach poza granicami kraju spisuje się znakomicie. Dlatego, o ile sam zamysł „wytypowania” stawki zawodów o Złoty Kask wydaje się kontrowersyjny, to skład osobowy turnieju wydaje się być trafny. Kamień z serca!

A kto zwycięży? Faworytem jest zapewne obrońca tytułu, Bartosz Zmarzlik. Nie wiadomo, co pokaże pokiereszowany po meczu w lidze szwedzkiej Maciej Janowski, o ile w ogóle wystartuje. Gospodarze na czele z Dudkiem będą chcieli się pokazać przed swoją publicznością. A może młodzi, Musielak lub Tonder będą czarnymi końmi? Tradycyjnie, niech wygra najlepszy i żeby każdy dojechał do mety bez kontuzji.

fot. Michał Szmyd / Speedway Canvas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *