Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Trener w mocnych słowach wypowiada się o karach za szkolenie. “Czy my chcemy szkolić, czy przestrzegać błędnego regulaminu?”

Trener
Fot. Roman Biliński

Autor: Jan Kamiński

Trener w mocnych słowach wypowiada się o karach za szkolenie. “Czy my chcemy szkolić, czy przestrzegać błędnego regulaminu?”

Arged Malesa Ostrów Wielkopolski minione rozgrywki 1. Ligi Żużlowej zakończyła na porażce w półfinale z niepokonanymi zielonogórzanami. Ważnym elementem drużyny przez cały sezon byli juniorzy, z których znakomitego szkolenia słynie klub prowadzony przez Mariusza Staszewskiego. Na klub została nałożona jednak kara, związana z niewypełnieniem wymogu szkolenia młodych zawodników. Wagą całego zajścia może być nieprzyznanie licencji na następny sezon.

Na TŻ Ostrovię została nałożona kara w wysokości 340 tysięcy złotych. Wszystko za sprawą tego, że klub nie spełnił wymogu i nie miał wystarczającej ilości szkolonych młodych zawodników, którzy mogliby zapobiec takiemu obrotowi spraw. Trener ostrowian, Mariusz Staszewski, sam wypowiedział się na temat tego, jakie według niego błędy zostały popełnione w regulaminie.

Błąd regulaminowy, źle to było napisane i to akurat my dostaliśmy po plecach. Z tego względu, że to w tym jednym roku było rozłożone szkolenie na 1 rok, od tego roku już jest na 2 lata, więc te limity są poprzekładane na 2 lata. To też moim zdaniem i większości trenerów jest błędem, no bo szkolenie to nie jest wylęg drobiu, nie można zaplanować że co roku będziemy szkolili 3 zawodników każdej kategorii, bo tego się nie da zaplanować. Raz jest 2, raz jest 1, raz jest 4, bo to po prostu tak wychodzi ze szkolenia. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy my chcemy szkolić, czy przestrzegać błędnego regulaminu? – powiedział podczas rozmowy dla Kuriera Ostrowskiego.

Staszewskii
Fot. Roman Biliński

Szkoleniowiec twierdzi, że nie da się zaplanować liczby adeptów szkółki, którzy będą dostępni w danym roku i staną na wysokości zadania, zdając poszczególne egzaminy. Klub dotychczas nie zapłacił wyznaczonej kary, jak informuje w dalszej części wypowiedzi trener, działacze nie uwzględniają opcji na taki wydatek z budżetu a do samej decyzji już się odwołali i będą liczyć na pozytywne rozpatrzenie sytuacji.

Zapłaciliśmy kaucję, napisaliśmy odwołanie, na razie czekamy na odpowiedź. Moim zdaniem jeśli już to możemy dostać licencję warunkową, ale wiadomo to jest tylko moje zdanie. My gdzieś tam od początku powiedzieliśmy twardo na jakim stoimy stanowisku, jesteśmy jednym z lepiej szkolących klubów w Polsce i dostajemy karę za brak szkolenia. Nasze stanowisko jest takie samo, szkoliliśmy, szkolimy i szkolić będziemy, ja na chwilę obecną 3 juniorów musiałem wypożyczyć, żeby mi się zgadzały miejsca w składzie, nie mówię o lidze tylko na DMPJ, więc jeśli byśmy jeszcze więcej szkolili to nie wiem co byśmy z tymi juniorami musieli robić – tłumaczy.

Mariusz Staszewski mówi, że jeżeli Trybunał PZM nie przydzieli klubowi licencji, nie zmieni to ich nastawienia, gdyż karę cały czas uważają za niesłuszną. Wspomina także, że w klubie już jest problem z nadmiarem młodych zawodników i w tym aspekcie szuka usprawiedliwienia. Jak zakończy się sprawa licencyjna Arged Malesy Ostrów Wielkopolski? Tego dowiemy się w najbliższym czasie.

Tz ostrovia
Fot. Sonia Kaps

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×