Żużel. Szkoleniowiec GKM Grudziądz „Powinniśmy mieć 10 punktów. To dalej boli”
Szkoleniowiec GKM Grudziądz wrócił do meczów z Toruniem i Gorzowem. „Te punkty nam uciekły”
Trener Bayersystem GKM-u Grudziądz nie ukrywał niedosytu po zwycięstwie nad Unią Leszno. Wrócił do meczów z Toruniem i Gorzowem, które jego zdaniem mogły całkowicie zmienić sytuację drużyny w tabeli PGE Ekstraligi.
Bayersystem GKM Grudziądz wygrał z Fogo Unią Leszno 50:40 i dopisał do tabeli kolejne ważne punkty. Po końcowym biegu w Grudziądzu nie było jednak wielkiej euforii. W wypowiedziach po meczu bardziej niż radość było słychać niedosyt i myślenie o tym, co mogło wydarzyć się kilka tygodni wcześniej.
Szkoleniowiec GKM-u nie ukrywał, że obecny dorobek drużyny wcale go nie satysfakcjonuje. I jasno wskazał mecze, które do dziś siedzą mu w głowie. – Nie, powinienem mieć dziesięć punktów – powiedział bez chwili zawahania trener grudziądzkiego zespołu, pytany o dorobek po pięciu kolejkach sezonu.
Te słowa pokazują, jak duże ambicje zaczynają pojawiać się w Grudziądzu. GKM ma dziś siedem punktów, ale wewnątrz klubu coraz mocniej widać przekonanie, że tabela nie oddaje tego, jak naprawdę wyglądała jazda drużyny w kilku wcześniejszych spotkaniach.
Żużel. Kościecha po upadku Pawlickiego: „Nie jeździmy na asfalcie”
„To boli”. W Grudziądzu wciąż pamiętają Toruń i Gorzów
Największy niedosyt w GKM-ie pozostał po meczach z Gezet Stalą Gorzów i PRES Grupa Deweloperska Toruń. W obu przypadkach grudziądzanie byli bardzo blisko dużych niespodzianek, ale ostatecznie zabrakło im punktów. – Mecz z Gorzowem przegrany jednym punktem i mecz w Toruniu był na wyciągnięcie ręki. Mogliśmy te dwa mecze wygrać – przyznał szkoleniowiec.
Szczególnie dużo emocji nadal wywołuje wyjazd do Torunia. GKM długo trzymał kontakt z mistrzami Polski i momentami wyglądał jak zespół gotowy sprawić jedną z największych niespodzianek początku sezonu. – Gdybyśmy w Toruniu przegrali do trzydziestu paru, to bym to rozumiał. Ale przegraliśmy bardzo małą ilością punktów i te punkty nam pouciekały. To też boli – mówił trener.
GKM chce czegoś więcej niż tylko spokojnego sezonu
Po zwycięstwie nad Unią Leszno coraz wyraźniej widać, że w Grudziądzu nikt nie chce już mówić wyłącznie o utrzymaniu. Wypowiedzi po meczu sugerują, że w klubie zaczynają patrzeć dużo wyżej.
Szkoleniowiec GKM-u podkreślał jednocześnie, że tegoroczna PGE Ekstraliga jest wyjątkowo wyrównana i praktycznie każdy stracony punkt może mieć ogromne znaczenie w dalszej części sezonu.
– Na każdy mecz trzeba być skupionym. Ta liga za chwilę się troszeczkę rozjedzie i trzeba być czujnym, żeby nie gubić głupich punktów – tłumaczył.
W Grudziądzu mogą więc dziś czuć jednocześnie satysfakcję i frustrację. Satysfakcję, bo drużyna znów pokazała siłę na własnym torze. Frustrację, bo przy odrobinie szczęścia sytuacja GKM-u w tabeli mogłaby wyglądać jeszcze lepiej. – „Powinniśmy mieć dziesięć punktów” — te słowa mogą być jasnym sygnałem, że GKM w tym sezonie chce powalczyć o coś znacznie większego niż tylko środek tabeli.



- Żużel. Szkoleniowiec GKM Grudziądz „Powinniśmy mieć 10 punktów. To dalej boli”
- Żużel. Sajfutdinow zdradził, co dziś napędza PRES Toruń
- Żużel. Kościecha po upadku Pawlickiego: „Nie jeździmy na asfalcie”
- Żużel. Skandal po upadku Pawlickiego! Kibice odpalili pirotechnikę i obrażali zawodnika [WIDEO]
- Żużel. Niepokojące wieści ws. Pawlickiego. Unia wydała komunikat