Żużel. Wielki sukces Stali Rzeszów! Tajemnica? Wspólna pomoc i stałe ustawienia!
Stal Rzeszów wygrana z Wilkami Krosno. Wspólna praca i ustawienia kluczem do zwycięstwa
Stal Rzeszów wygrana z Wilkami Krosno nie wzięła się z przypadku. Gospodarze od początku wyglądali pewniej, a kluczowe okazały się detale, które trudno zauważyć na pierwszy rzut oka. W pewnym momencie było jasne, kto lepiej odczytał ten mecz.
Żużel w środku tygodnia? Tak tak, to możliwe! Nie mówimy tutaj o lidze brytyjskiej, tylko o zmaganiach w Metalkas 2 Ekstralidze. Wczoraj zawitaliśmy do Rzeszowa, gdzie mogliśmy oglądać derby Podkarpacia! ZKS Stal Rzeszów zmierzyła się z Cellfast Wilkami Krosno, a ostateczny wynik to 46:44. Zawodnicy gospodarzy uchylili rąbka tajemnicy, co było najważniejsze w osiągnięciu sukcesu. Pochwały otrzymał także… toromistrz!
Kibice ostrzyli sobie zęby na to, że ten mecz przyniesie nam wiele emocji. Nie zawiedli się, ponieważ spotkanie do końca trzymało w napięciu, a o wszystkim decydował piętnasty wyścig. Jeśli chodzi o gospodarzy, to na szczególne pochwały zasłużył junior, Franciszek Majewski. O pomocy dla swojego kolegi mówił inny z zawodników „Żurawi”, Mateusz Szczepaniak.
„No tak. Franek tutaj walczy co może, jest dobrze spasowany, ma fajny sprzęt i fajne silniki, więc no pogadamy sobie. Wszyscy razem rozmawiamy i trzymamy tą koncentrację. Ten wynik jest dobry i musimy go utrzymać.” Powiedział Szczepaniak w rozmowie z Canal Plus Sport.
Żużel. Zaczęło się źle. Potem Wilki już tego nie uratowały – bolesna porażka
Nie obyło się jednak także bez strasznych momentów, do jakich można zaliczyć upadek Oskara Fajfera. Było to o tyle alarmujące, że Polak wygrał swoje wszystkie wyścigi! Skąd u niego taki wystrzał formy? Jak sam mówi, wielkie zasługi ma tutaj Grzegorz Węglarz. Dzięki niemu, zawodnicy praktycznie nie musieli zmieniać swoich ustawień!
„No gdzieś tam poczułem, że mam tę prędkość. Przyciąłem, zrobiłem długą prostą. Planowałem dojechać do Mateusza, ale chwyciło mnie w takiej drobnej koleince, bo dzisiaj też motocykle trzeba mieć bardzo dobrze doklejone do tej nawierzchni, bo jak złapiesz nierówność, to niestety potrafi pociągnąć. Nie chciałem też wjechać w Mateusza. Położyłem motocykl i tak poszło. (…) Jedna zębatka, jedna dysza, jeden zapłon. Totalnie nic nie tykałem od pierwszego do piętnastego biegu. To jest zasługa Grzesia Węglarza.” Zakończył Oskar Fajfer.
Cały mecz udowodnił, że ZKS Stal Rzeszów ma potencjał, żeby powalczyć o awans do fazy play-off. Cellfast Wilki Krosno mają o czym myśleć, ponieważ forma niektórych zawodników jest daleka od tego, co można było zakładać. Największym atutem „Żurawi” wydaję się być nawierzchnia, która jest niesamowicie powtarzalna. Pozwala się to postawić nawet tym, którzy na papierze są mocniejsi.



- Żużel. Nie wytrzymali. Interwencja podczas treningu Falubazu
- Żużel. Wielki sukces Stali Rzeszów! Tajemnica? Wspólna pomoc i stałe ustawienia!
- Żużel. Zaczęło się źle. Potem Wilki już tego nie uratowały – bolesna porażka
- Miało być spokojnie. Składy mówią coś zupełnie innego
- Internet się zagotował. Kibice nie gryźli się w język