Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. SMS od działacza do sędziego. Wiemy, kiedy dokładnie do tego doszło

SMS od działacza
Fot. Czarny Productions

Autor: Jakub Bielak

Żużel. SMS od działacza do sędziego. Wiemy, kiedy dokładnie do tego doszło

Niezależność sędziowska była tematem rozmów w środowisku w ostatnich kilku tygodniach. Podczas naszego Magazynu były już arbiter żużlowy, Remigiusz Substyk, opowiedział dokładnie o swoich doświadczeniach z jednego spotkania, podczas którego doszło do nieodpowiedniego zachowania jednego z działaczy.

Mecz Sparty z GKM

Dowiedzieliśmy się, że Remigiusz Substyk otrzymał sms-a od jednego z działaczy podczas spotkania Sparty Wrocław z GKM-em Grudziądz. Sędzia w rozmowie z nami co prawda nie przytoczył konkretnego roku, ale po opisie spotkania można było łatwo sprawdzić, że chodzi o spotkanie z rundy zasadniczej sezonu 2020, a dokładniej z lipca tamtego pandemicznego sezonu.

Wtedy akurat ja tę całą wiadomość przyjąłem nie jako nakaz, tylko jako pewną sugestię. Te zawody pojechały, bo to były zawody we Wrocławiu między Wrocławiem a Grudziądzem. Tam, nie wiem, z jakieś dwie godziny przed zawodami przeszła dość mocna ulewa. Tor był bardzo mocno przemoknięty, natomiast on był równo przemoknięty, na całej szerokości i długości. To były bardzo ciekawe zawody, bo co bieg padały rekordy toru. Już nie pamiętam, ale tam z dziesięć razy padał rekord toru – mówi Substyk w naszym Magazynie.

SMS od działacza do sędziego

Były arbiter przed kilkoma tygodniami w wywiadzie dla WP SportoweFakty przytoczył treść sms-a. Przekaz był wówczas taki, że w telewizji tor wygląda i zawody powinny się rozpocząć. W rozmowie z nami rozwinął temat i przyznał, że sam nie przejął się zbytnio treścią wiadomości. Uważa on jednak, że do takich sytuacji zdecydowanie nie powinno dochodzić.

Ja generalnie się tą informacją czy tym sms-em strasznie nie przejąłem. Po prostu razem z komisarzem toru na podstawie tego, co widzieliśmy, podejmowaliśmy decyzje. Po próbie toru rozmawiałem z Nickim Pedersenem i Krzyśkiem Buczkowskim w parkingu (oni byli na próbie toru). Obydwaj powiedzieli, że jest okej, można jechać. Jest przyczepnie, ale jest równo przyczepnie, więc nie jest niebezpiecznie dla nich. Na tej podstawie podjąłem tę decyzję.

Natomiast sam sms – nie powinny takie rzeczy się dziać, tyle mogę powiedzieć. Trochę więcej już powiedziałem na ten temat, można się domyślić, kto to wysyłał – zakończył tajemniczo arbiter.

Mecz Sparty z GKM-em z 2020 roku koniec końców zakończył się dobrze. Spotkanie odbyło się w pełnym wymiarze piętnastu wyścigów i zakończyło się zwycięstwem gospodarzy w stosunku 53:37. Zawody nie były interesujące, ale tor był bezpieczny i nie sprawiał zawodnikom większych problemów.

punkt bonusowy
Fot. Michał Szmyd
GKM
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *