Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Skandal w Gorzowie! Obustronny walkower po prawie czterech godzinach oczekiwania

Skandal w Gorzowie
Fot. GKM Grudziądz S.A.

Autor: Krzysztof Choroszy

Skandal w Gorzowie! Obustronny walkower po prawie czterech godzinach oczekiwania

Dzisiaj mieliśmy być świadkami dwóch zaległych spotkań piątej kolejki PGE Ekstraligi. Ebut.pl Stal Gorzów miała podejmować ZOOleszcz GKM Grudziądz. Niestety rywalizacji nie doczekali się kibice, a raczej zobaczyli oni skandal w Gorzowie, który zakończył się obustronnym walkowerem.

Pierwotnie spotkanie obu drużyn miało odbyć się w niedzielę 19 maja. Niestety przez opady deszczu, jakie tego dnia nawiedziły położone nad Wartą miasto, nie doszło ono do skutku i razem z drugim planowanym na ten dzień meczem w Częstochowie zostało przełożone na wtorek 28 maja. Początkowo wydawało się, że nowy termin przyniesie więcej szczęścia i mecz będzie możliwy do rozegrania. Niestety tak się nie stało, a całość wtorkowych wydarzeń w Gorzowie można nazwać skandalem.

Od około godziny 17 nad stadionem padał deszcz. Na torze nadal znajdowała się jednak plandeka, która nie została zdjęta z toru. Później, kilka minut po godzinie 18 sędzia zawodów przekazał, że podjął on decyzję o tym, by odczekać do momentu ustania opadów. Wtedy zostanie podniesiona plandeka, a później zawodnicy mieliby wyjść na obchód toru. Po nim nastąpiłaby próba toru i start do pierwszego wyścigu. Według prognoz przestać padać miało około godziny 19:30.

Rzeczywiście pewną chwilę po 19 opady ustały, a plandeka przy pomocy wielu osób, między innymi obsługi czy nawet kibiców, została zdjęta z toru. Nawierzchnia, jaką wszyscy zastali wymagała jednak prac, by zawody mogły się rozpocząć. Podjęto decyzję, by one wystartowały, a miejscowi włożyli kolosalny wysiłek, aby przygotować tor do meczu. Około godziny 21 zawodnicy pojawili się na obchodzie, a później rozpoczęła się próba toru. Przed próbnymi jazdami doszło jednak do awarii pulpitu sędziowskiego i nadal wszyscy oczekiwali, aż żużlowcy pojawią się na torze. Po krótkiej chwili oczekiwania z parku maszyn wyjechali Szymon Woźniak i Jakub Miśkowiak. Moment później, kiedy nadeszła kolej gości na tor nie wyjechał nikt, a grudziądzanie odmówili udziału w próbie toru.

Po zakończeniu próbnych jazd wszyscy czekali na dalsze decyzje, które przez dłuższy czas nie napływały. Wszyscy oczekiwali w niepewności, czy tego wieczora na stadionie im. Edwarda Jancarza, odbędzie się rywalizacja Stali z GKM-em. Jak można było się dowiedzieć z transmisji telewizyjnej, zawodnicy wskazywali, że tor nie nadaje się do bezpiecznej jazdy w czterech. Mimo to cały czas nie było żadnej konkretnej decyzji, a kibice powoli opuszczali gorzowski obiekt. O godzinie 21:51 sędzie przedstawił decyzję o obustronnym walkowerze, który oznaczał wynik 0:0. Zostanie on jeszcze poddany weryfikacji przez Speedway Ekstraligę w osobnym komunikacie.

Żużel
Fot. GKM Grudziądz S.A.
Stali
Fot. GKM Grudziądz S.A.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *