Żużel - Best Speedway Tv

Równi i równiejsi - problem przyznawania polskiego obywatelstwa Rosjanom | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Równi i równiejsi

Równi i równiejsi – problem przyznawania polskiego obywatelstwa Rosjanom

Równi i równiejsi – problem przyznawania polskiego obywatelstwa Rosjanom

Wiadomo już, że Rosjanie posiadający polskie obywatelstwo będą mieli możliwość udziału w żużlowych zmaganiach. Oczywiście, reprezentując biało-czerwone barwy. Pozostał, jednakże problem tych, którzy są dopiero w trakcie starania się o polski paszport. Jak się okazuje, nawet w tej kwestii są równi i równiejsi.

Spełniły się życzenia ministra sportu i turystyki – Kamila Bortniczuka. Minister mówił wprost o tym, że reprezentowanie przez rosyjskich żużlowców, biało-czerwonych barw, byłoby niejako naszym zwycięstwem.

Przejęcie od Rosjan czołowego żużlowca świata i jego występ pod polską flagą w obliczu obecnej sytuacji to byłaby wyraźna deklaracja, że ten człowiek stanął po jasnej stronie mocy. Uważam, że to byłby bardzo duży wizerunkowy cios dla Rosjan. Myślę więc, że gdyby była taka możliwość, to wręcz powinniśmy o to zabiegać.

Tak też się stało i w przyszłym sezonie fani czarnego sportu będą ponownie mogli dopingować żużlowców, którzy pochodzą co prawda z Rosji, jednakże zarówno życiowo jak i zawodowo spełniają swoje powinności głównie na terenie Rzeczpospolitej.

Niestety nadal nie została rozwiązana sprawa Vadima Tarasenki, który o polskie obywatelstwo wystąpił, jednakże wciąż nie uzyskał odpowiedzi. Tarasenko podkreślał, że ze swojej strony zrobił wszystko, co mógł w tej kwestii.

– Dokumenty złożyłem kiedy spełniłem wszystkie warunki i zasady. Nie ma na tę procedurę terminów, ani pewności, jaką decyzję otrzymam. Pozostaje czekać i mieć nadzieję, że otrzymam pozytywną decyzję.

Na czym, więc polega problem, skoro nawet sam żużlowiec wie, iż pozostaje mu jedynie czekać na decyzję? Jak się okazuje, jest nim to, że jak zawsze, tak i w tym przypadku pojawiają się “równi i równiejsi”. Media zachwycają się ostatnio faktem otrzymania przez Alinę Kaszlinską polskiego obywatelstwa. Z pochodzenia Rosjanka, mieszkająca od kilku lat w Polsce będzie, dzięki temu mogła reprezentować nasz kraj w turniejach szachowych. Mówi się, że szachistka podjęła decyzję wystąpienia o polski paszport, z uwagi na fakt, iż potępia działania rosyjskiej armii w Ukrainie. Czym więc różni się ona od Vadima, który w mediach społecznościowych równie jasno przekazywał swoje stanowisko w tej sprawie?

Dla przypomnienia:
– Codziennie się modlę by, to się skończyło! Moje jasne stanowisko: nie popieram, potępiam prezydenta, potępiam działania wojenne. Niewinne osoby nie zasługują na to! Jestem człowiekiem i zawsze będę stał po stronie ludzi! STOP WAR!!!

Dlaczego z pochodzenia rosyjski żużlowiec nadal nie otrzymał decyzji o przyznaniu polskiego paszportu? Czy dlatego, że słowa kobiety wydają się bardziej prawdziwe od słów mężczyzny? Czy może też dlatego, że Kaszlinska posiada już tytuł Mistrzyni Europy i oczekuje się, że kolejne zdobędzie, reprezentując biało-czerwone barwy, ku glorii i chwale naszego kraju? Niestety Tarasenko o swoje sukcesy chciałby dopiero powalczyć i może gdyby dano mu tę możliwość, miałby również szanse pozytywnie nas zaskoczyć jako reprezentant Polski. Odpowiedź na te pytania znają jedynie ci, którzy decydują, o tym, komu należy się polskie obywatelstwo, a komu nie. Wszystko to potwierdza niestety fakt, że zawsze byli, są i prawdopodobnie będą “równi i równiejsi”.

fot. Emilia Hamerska – Lengas

Zostaw komentarz

×