ROW kończy swoją przygodę z PGE Ekstraligą, a Sparta jedzie o play-offy

Już w najbliższy poniedziałek o 20:30 KS ROW Rybnik pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce. Rekiny podejmą na własnym torze Betard Spartę Wrocław. Spadek ROW-u był oczywisty już dawno temu, ale ich najbliższe spotkanie będzie ostatnim przed spadkiem do 1.Ligi Żużlowej.

Sezon 2020 niestety rozpoczynał się pod przewodnictwem koronawirusa, wprowadzono wiele nowych przepisów, których celem było nie tylko walka z epidemią, ale także pomoc klubom i zawodnikom w utrzymaniu płynności finansowej. Faza zasadnicza właśnie dobiega końca, przed play-off został ostatni mecz. Teraz wiemy, że Sparta w przypadku zwycięstwa ma pewne wejście do top 4 i taki właśnie cel przyświeca ekipie z Wrocławia. Na chwilę obecną Spartanie mają 17 punktów, co daje im 6 miejsce w tabeli, ale należy zwrócić uwagę na to, że Włókniarz i Motor mają po 19 punktów. Oznacza to, że Sparta ma obecnie jeden cel – wygrać w Rybniku i nie pozostawić żadnych wątpliwości. Sparta ma za sobą bardzo dobry i w pełni zasłużyli na to, by już w najbliższym czasie rywalizować o medale z najlepszymi drużynami w Polsce. Wrocławianie w tym roku odnieśli wiele sukcesów i porażek, ale ostateczny bilans pozwoli im na kontynuowanie sezonu 2020.

IMG 4095 1

12-krotny mistrz Polski z przytupem opuszcza ligę. ROW Rybnik nie ma już żadnej nadziei, a podczas meczu ze Spartą Rekiny mogą już uratować tylko honor. Nieliczni fani klubu przed sezonem wierzyli w utrzymanie, ale z każdym kolejnym meczem takich kibiców było coraz mniej. Po wygranym meczu ze Stalą Gorzów wraz z dwoma punktami przyszła nadzieja na zachowanie 7. miejsca do końca sezonu, ostatecznie punkty zdobyte w tamtym meczu okazały się jedynymi w całym sezonie. ROW w tym roku kilkukrotnie pokazywał, że potrafią walczyć do końca, ale wielokrotnie Rybniczanie byli po prostu gromieni przez rywali, którzy nie dawali im żadnych szans choćby na wygranie jednego biegu, a 2 razy w tym sezonie ekipa z Rybnika podczas 15. biegowego meczu nie wyszła z „30 ”. W normalnych warunkach ROW pewnie walczyłby o wygraną, ale w sytuacji, w której praktycznie nie ma ich już w lidze, zawodnicy nie mają takiej motywacji, jaką by mieli na samym początku sezonu. Podczas wczorajszego meczu o wszystko pomiędzy Motorem Lublin i Falubazem Zielona Góra widać było walkę do ostatniej prostej. Powodem tego jest to, że obie drużyny miały dużo do udowodnienia i każda z nich jechała o wysoką stawkę. W przypadku najbliższego meczu jest przekonany, że większość zawodników ROW-u nie będzie chciała ryzykować zdrowia i życia dla punktów, które nic nie wnoszą. Nadzieją na dobre zawody w Rybniku może być Rybnicki duet Łogaczev i Woryna, są to zawodnicy, którzy jeżdżą na 100% nawet podczas dawno przegranych meczów i nawet w skrajnie niebezpiecznych sytuacjach rzadko zdarza im się przymykać gaz.

fot. tvp.sport/PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *