Rekiny spadają z ligi! Demonstracja siły Fogo Unii Leszno

Poniedziałkowy mecz w ramach 12. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy FOGO Unią Leszno i PGG ROWem Rybnik zakończył się wynikiem 65:25 na korzyść gospodarzy.

PGG ROW Rybnik został ośmieszony na stadionie im. Alfreda Smoczyka przez mistrzów Polski. 40-punktową przegraną porównać można chyba tylko do niedawno rozegranego meczu piłkarskiego Bayernu Monachium z FC Barceloną w Lidze Mistrzów. Katalończycy zostali zdemolowani przez Bawarczyków w stosunku 8:2 i odpadli z rozgrywek. Chwilę później rozpoczęto tzw. “wietrzenie szatni”. Czy podobna sytuacja powinna mieć miejsce w ekipie zarządzanej przez prezesa Krzysztofa Mrozka? A może to nie od zawodników powinno zaczynać się zmiany w klubie? W obu przypadkach wielu kibiców zarzuca prezesom słabe zarządzanie klubem, które doprowadziło do fatalnej dyspozycji zespołów.

IMG 4095 1

Mecz od samego początku układał się po myśli leszczynian. “Byki” konsekwentnie budowały przewagę nad rywalami. Tak naprawdę jedynie biegi z udziałem Roberta Lamberta dostarczały kibicom emocji. Brytyjczyk szybko dopasował się do toru i w pojedynkę napsuł sporo krwi zawodnikom Unii Leszno. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż już po 10. biegu rybniczanie nie mieli nawet matematycznych szans na ugranie w Lesznie choćby jednego punktu.

Zespół FOGO Unii Leszno był w poniedziałek kompletny. Aż pięciu zawodników gospodarzy odnotowało dwucyfową zdobycz punktową. Warto zauważyć, że fantastyczne zawody odjechał Janusz Kołodziej, który nie przegrał żadnego biegu. Wygląda na to, że problemy sprzętowe ma już za sobą i jest gotowy na najważniejszą część sezonu.

Po stronie rybniczan próżno szukać pozytywów. Robert Lambert w pojedynkę walczył o twarz zespołu Lecha Kędziory i aż strach pomyśleć jakim rezultatem zakończyłoby się spotkanie, gdyby zabrakło go w składzie ROWu. Ponownie zawiódł Kacper Woryna, który z taką jazdą nie ma czego szukać na torach Ekstraligowych.

Miejmy nadzieję, że dla rybniczan sezon ten był bolesną, ale cenną lekcją. Kibicom ROWu pozostaje wierzyć, że wnioski z krótkiego pobytu w PGE Ekstralidze zostaną szybko wyciągnięte i już niedługo będziemy mogli oglądać zespół z Rybnika walczący o najwyższe cele. Klub z taką historią zasługuje na zdecydowanie więcej.

Punktacja:

Fogo Unia Leszno – 65 pkt.

  1. Emil Sajfutdinow – 11+1 (3,2*,3,3,-)
  2. Janusz Kołodziej – 13+2 (3,3,2,3,2)
  3. Bartosz Smektała – 6 (1,2,2,1)
  4. Jaimon Lidsey – 10+3 (3,1,1,2*,3)
  5. Piotr Pawlicki – 11+2 (2,3,3,2,1)
  6. Szymon Szlauderbach – 4+1 (2*,1,1)
  7. Dominik Kubera – 10 (3,1,3,3)

PGG ROW Rybnik – 25 pkt

  1. Kacper Woryna – 3 (2,0,1,0,0)
  2. Mateusz Szczepaniak – 3 (1,2,0,-,0)
  3. Siergiej Łogaczow – 4 (0,-,2,1,1)
  4. Andrzej Lebiediew – 3 (2,0,-,1)
  5. Vaclav Milik – 1 (0,1,-,0,-)
  6. Kamil Nowacki – 1 (1,0,0)
  7. Mateusz Tudzież – 0 (0,d,0)
  8. Robert Lambert – 10 (3,w,3,2,2)

fot. speedwayekstraliga.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *