Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Rafał Okoniewski o współpracy z Szymonem Szlauderbachem

Rafał Okoniewski
Fot. Patrycja Sobiech

Autor: Bartosz Glapiak

Rafał Okoniewski o współpracy z Szymonem Szlauderbachem

Współpraca byłych żużlowców z obecnymi przynosi efekty. Posiadanie u boku doświadczonego zawodnika, który może posłużyć pożyteczną radą, jest jednym z fundamentów rozwoju w sporcie żużlowym. Nie inaczej jest w przypadku Szymona Szlauderbacha, w którego teamie znajduje się Rafał Okoniewski.

Hampel o tym, jak ważną postacią w żużlu był Protasiewicz

– Przede wszystkim jeżdżę z nim na zawody, obserwuję i kontroluję. Czasami wpadnę również do warsztatu, bo przy motocyklach jest dużo dłubania. Oczywiście, Szymon ma swojego mechanika, który mu pomaga, ale kiedy jest jakiś problem, to dzwonią i działamy wspólnie – mówi o współpracy z zawodnikiem Rafał Okoniewski.

Były żużlowiec, reprezentant m.in. drużyn z Grudziądza, Rzeszowa czy Zielonej Góry, po zakończeniu kariery pełni teraz nieco inną funkcję. Tym samym cały czas pozostaje przy sporcie żużlowym. – Po roku od zakończenia kariery zaczęło mi brakować żużla, wyjazdów, spotykania się z kolegami w parku maszyn. Rzuciłem gdzieś hasło, że może wróciłbym do tego sportu, a Szymon to podłapał i zadzwonił. Szybko się dogadaliśmy. Mamy za sobą wspólny rok, a przed nami kolejny – powiedział Rafał Okoniewski w wywiadzie na polskizuzel.pl.

Szymon Szlauderbach w zbliżających się wielkimi krokami rozgrywkach ligowych będzie reprezentował barwy Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Za nim już pierwsze starty w zawodach. W niedzielnym Kryterium Asów zdobył dwa punkty, przyjeżdżając na drugiej pozycji w swoim ostatnim wyścigu. Rafał Okoniewski widział jednak progres już ubiegłym roku.

– Przede wszystkim Szymon poprawił starty. Wykonuje ten element inaczej. Udało mu się zrozumieć, jak to należy robić. Najważniejsze, że to kontynuuje, bo zauważyłem różnicę już podczas pierwszych tegorocznych treningów. Na pewno czeka go jeszcze wiele nauki, ale kierunek jest właściwy. Nie ukrywam, że zmieniła się także jego sylwetka – podkreślił.

– Pracuje więcej na motocyklu, a to bardzo ważne, bo zębatki są wprawdzie istotne, ale to nie wszystko. Motocyklowi trzeba pomagać, odpowiednio go wypuszczać. Kto robi to lepiej, ten jedzie szybciej – dodał były żużlowiec.

Przed wychowankiem Unii Leszno ważny sezon. Będzie to jego ostatni rok w roli zawodnika U24. Pozostanie na zapleczu PGE Ekstraligi wydaje się być dobrym posunięciem. – Zabezpieczenie Szymona było bardzo ważne, bo musi dysponować odpowiednim sprzętem. Dzięki podpisaniu umowy z Polonią mógł pozwolić sobie na kupno dwóch nowych silników. Rok temu na takie zakupy nie było szans, a moim zdaniem w każdym sezonie coś nowego powinno wjeżdżać do warsztatu. Cieszę się, że u Szymona zaczyna się to dziać, bo udało się nabyć jeden silnik od pana Ryszarda Kowalskiego, a drugi od Ahsleya Holloway’a. Teraz będziemy je testować, ale do tego potrzeba odpowiedniej pogody – przyznał Rafał Okoniewski.

Fot. Patrycja Sobiech

MAGAZYN ŻUŻLOWY. Kliknij TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *