Przemysław Termiński gościem BestSpeedway TV Magazyn!

Mieliśmy przyjemność gościć Prezesa Drużyny Apator Toruń – Przemysława Termińskiego podczas ostatniego magazynu żużlowego na naszym kanale youtube. Podsumowaliśmy sezon w wykonaniu drużyny Apator Toruń oraz poruszyliśmy tematy nabóru nowych zawodników oraz skomentowaliśmy pomysł 6 – drużynowych play-offów.

Spadek drużyny Falubaz Zielona Góra był z pewnością zaskoczeniem dla wielu ekspertów oraz kibiców. Jak Pan Przemysław Termiński przyjął informację, że to jednak Falubaz a nie Grudziądz spadł z Ekstraligi?

„Obstawiałem jak większość ekspertów, czyli jednak spadek Grudziądza oceniając siły poszczególnych drużyn.” Czy przyjął Pan z zaskoczeniem spadek Falubazu? – „Powiem szczerze, że tak. To pokazało, że żużel faktycznie potrafi być nieprzewidywalny. Wygrana Grudziądza z Częstochowa zdawała się misja niemożliwą, tymczasem chłopaki pojechali w Grudziądzu mecz sezonu i te dwa punkty utrzymali.”


Jak Prezes drużyny Apator Toruń ocenia sezon 2021 w ich wykonaniu?


„Cele zostały zrealizowane. Dzięki naszym przeciwnikom udało nam się utrzymać środek tabeli, czyli 6 miejsce. Miejsce to raczej wynika ze słabości Zielonej Góry i Grudziądza, niż akurat jakiś naszych szczególnych atrybutów i pokazów siły. Początek sezonu mieliśmy dobry. Posypało się to od meczu z Częstochową. Mieliśmy cały szereg maleńkich sukcesów tzw. „pięknych porażek”.

Chociażby porażka z aktualnym mistrzem Polski, czyli z drużyna z Leszna. Tam zabrakło tak naprawdę 2 punktów do remisu. Przegraliśmy 47:43 – i takich porażek było kilka. To oczywiście powodowało w przebiegu sezonu sporą frustracje i w zarządzie klubu jak i również wśród zawodników klubu. Zakończyliśmy sezon wygraną z Gorzowem – też może nie był to jakiś wyczyn, ponieważ Gorzów był mocno osłabiony podczas tego spotkania, jednak spowodowało to, że utrzymaliśmy się nie tylko w Ekstralidze, ale na 6 miejscu.”


Podobno podczas wczorajszych zawodów Indywidualnych Mistrzostw Polski komentujący – Tomasz Bajerski nazwał Jakuba Miśkowiaka „nasz zawodnik”. Pojawiły się różne spekulacje na temat tego, czy Miśkowiak trafi do Torunia w przyszłym sezonie. Zapytaliśmy o to Prezesa toruńskiej drużyny.

Padła odpowiedź, że Prezes nie ma żadnej wiedzy na ten temat. „Trzeba spytać Tomasza co miał na myśli. Nie wydaje mi się żeby Jakub Miśkowiak mógł zostać zawodnikiem Torunia w przyszłym roku. Nie dlatego, że nie chcemy, tylko według mojej wiedzy zostaje w Częstochowie. Myślę, że było to po prostu przejęzyczenie.”


Zapytaliśmy również o wzmocnienia dla toruńskiej drużyny. Kibice z Torunia zapewne chcieliby, aby jak za dawnych lat drużyna walczyła o medale. Co więc zrobić, aby zbudować silniejsza drużynę na przyszły rok, żeby Toruń walczył o coś więcej niż utrzymanie?

Prezes zadeklarował, że wzmocnienia będą zarówno na pozycjach seniorskich, jak również na pozycjach juniorskich. Jakie dokładnie? „To się państwo dowiecie, jak będzie można już te informacje ujawnić.”


Przed najważniejszym meczem, zawodnik Unii Leszno – Emil Sajfudinow ogłosił, że odchodzi z drużyny. Spadła na niego ogromna fala krytyki. Co na temat takiego zachowania uważa Pan Przemysław Termiński? ?

„Uważam, że jest to demonizowane. Emil powiedział, że odchodzi ale to wynikało z jakichś wewnętrznych sytuacji w Unii Leszno, które mi ciężko oceniać. Nie jestem w Unii Leszno, więc nie wiem jakie się tam toczyły rozmowy, dlaczego to ujawniono teraz. Nie chciałbym tego komentować , zabierać zdania, mówić czy jest to dobre czy złe. Emil Sajfudinow jest zawodnikiem profesjonalnym, jest zawodowcem. Myślę, że podczas play-offów pomimo że zadeklarował odejście z Unii Leszno to będzie jechał na „maxa”. Tam nie będzie odpuszczania i postara się oczywiście wywalczyć dla Unii Leszno jak najwięcej punktów a dla miasta – medal.”


Kolejne pytanie od widza brzmiało „Jak Pan Termiński zapatruje się na 6 – zespołowe play-offy. Czy jest to dobry pomysł?”


Odpowiedź była prosta : „Z punktu widzenia klubu to jest rozwiązanie zdecydowanie droższe. Natomiast z punktu widzenia kibiców i z punktu widzenia dyscypliny to jest dobre rozwiązanie. Zwracam Państwu uwagę, że w sytuacji kiedy 6 zespołów wchodzi do play-offów to wszystkie zespoły jadą jeszcze o coś do końca sezonu. To jest fajna sytuacja, bo kiedy żużel zaczyna się gdzieś na przełomie marca, kwietnia – wydłużamy dzięki temu sezon o dobre półtora miesiąca. My teraz mamy do kolejnego meczu pół roku. W skrócie- tak, popieram 6 drużynowe play-offy.”

fot. Facebook/Przemysław Termiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *