Żużel - Best Speedway Tv

Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Reklamy

Powrót Lindgrena. Wzmocnienie czy osłabienie dla Włókniarza?

Powrót Lindgrena

Powrót Lindgrena. Wzmocnienie czy osłabienie dla Włókniarza?

Niemal oficjalnie potwierdzony został powrót Fredrika Lindgrena do składu Zielona-Energia.com Włókniarza Częstochowa. Przypomnijmy, że 36-letni Szwed opuścił dwa ostatnie ligowe spotkania po tym, jak przedstawił zwolnienie lekarskie spowodowane długoterminowymi powikłaniami po przechorowaniu Covid-19. Złośliwi śmiali się, że Lindgren wróci dopiero w połowie sierpnia, kiedy odbędzie się następna runda cyklu Speedway Grand Prix. Rzeczywistość pokazała, że pauza wcale nie będzie trwać tak długo i zawodnik najprawdopodobniej powróci do ścigania już w najbliższy piątek w spotkaniu przeciwko Arged Malesie Ostrów Wielkopolski. Czy w Częstochowie mają się jednak z czego cieszyć?

Trzy razy „Z” – ZZ i Zwycięstwa

Wydawało się, że Włókniarz nie poradzi sobie zbyt dobrze pod nieobecność Lindgrena. Choć formą w tym sezonie ligowym Szwed nie imponował, to jednak stać go było nie raz na wysokie zdobycze punktowe, szczególnie na domowym torze. Jedynie Leon Madsen i Kacper Woryna mogli być rozpatrywani jako dobre zastępstwo w biegach, w których programowo miał jechać niedostępny 36-latek. Dwóch dobrze punktujących zawodników to jednak za mało, aby przepis o zastępstwie zawodnika wykorzystać na swoją korzyść.

Różnicę w domowym spotkaniu z Moje Bermudy Stalą Gorzów (50:40), a także na wyjeździe z Betard Spartą Wrocław (41:49) zrobił jednak Jakub Miśkowiak. Indywidualny Mistrz Świata Juniorów zdobył odpowiednio 15 oraz 12 oczek, dzięki czemu „Lwy” mogły cieszyć się z wygranych. Warto także zaznaczyć, że w meczu ze Moje Bermudy Stalą Gorzów Częstochowianom pomogła niedyspozycja Andersa Thomsena, który wyjechał na tor przy Olsztyńskiej tylko raz. 

Reklamy

Powrót Lindgrena obniży siłę rażenia Lwów?

Powiedzieć, że Fredrik Lindgren nie zachwyca formą w tym sezonie, to jak nie powiedzieć nic. Szwed jeździ bardzo nierówno, a na wyjazdach pełni z reguły rolę zawodnika drugiej linii, a nie prawdziwego lidera. Częstochowscy fani najczęściej właśnie w postawie Szweda upatrują przyczyn niepowodzeń swojej ukochanej drużyny. Średnia biegopunktowa 1.881 znacząco odbiega od oczekiwań stawianych przed dwukrotnym brązowym medalistą IMŚ.

Zastępstwo Zawodnika w meczach z Moje Bermudy Stalą Gorzów oraz Betard Spartą Wrocław dało Włókniarzowi odpowiednio siedem i sześć oczek w czterech startach. Oczywiście to najprostszy i tylko jeden z wielu sposobów analizowania jakości „ZZ-tki”, niemniej jednak te statystyki pokazują, że to nie brak Lindgrena był największym „wzmocnieniem” dla częstochowskich Lwów w ostatnich dwóch tygodniach. 

Największą różnicą jest skok formy Jakuba Miśkowiaka, który wcześniej w sezonie 2022 nie przekroczył granicy sześciu punktów na mecz. To właśnie świetna postawa Jakuba Miśkowiaka (15 oraz 12 punktów) pozwoliły Włókniarzowi na odniesienie tych dwóch jakże cennych zwycięstw.

Podsumowując, powrót Fredrika Lindgrena nie powinien sprawić, że siła rażenia Włókniarza spadnie. Trudno spodziewać się, żeby Szwed wrócił w świetnej dyspozycji, ale nie powinien być także kulą u nogi drużyny Lecha Kędziory. Jeśli Jakub Miśkowiak będzie punktował jak na IMŚJ przystało, Włókniarz z Lindgrenem w składzie nadal powinien być w stanie wygrywać takie mecze, jak ten we Wrocławiu. 

Jeśli jednak w końcówce sezonu coś pójdzie nie tak, możemy w ciemno zakładać, że to właśnie w osobie Szweda będzie szukało się kozła ofiarnego. Częstochowscy kibice i działacze mają dosyć nieregularności 36-latka i najprawdopodobniej pożegnają się z nim po zakończeniu sezonu 2022. Szwed musiałby stać się gwiazdą z prawdziwego zdarzenia w końcówce rundy zasadniczej oraz play-offach, aby odkupić swoje winy.

fot. Paweł Wilczyński

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x