bstv

Pomagać, nie chłostać. Wybaczyć, ale pamiętać. Sprawa Rafała Karczmarza na antenie Best Speedway Magazyn.

Sezon 2021 dla Rafała Karczmarza miał być pierwszym sezonem w roli seniora, a on sam miał być ważnym elementem w układance wspierającej Bartosza Zamrzlika w Stali Gorzów. Poza jazdą w barwach wicemistrzów Polski Karczmarz miał występować jako gość w 2-ligowym PSŻ-cie Poznań. Jednak w żużlową „dorosłość” zawodnik wkroczył w niebywały sposób. W swoje 22. urodziny  żużlowiec pod wpływem alkoholu znieważył policjantów i naruszył ich nietykalność. Został zatrzymany, a zarząd gorzowskiej Stali postanowił zawiesić go w prawach zawodnika. Karczmarz około tydzień po zdarzeniu spotkał się z prezesem Markiem Grzybem i przyznał, że nic z tej sytuacji nie pamięta.

Podczas rozmowy w Best Speedway Magazyn, trener kadry Rafał Dobrucki zapytany, czy będzie brał pod uwagę Karczmarza podczas powołań do zespołu narodowego U-23, odpowiedział

„Rafał Karczmarz to mimo wszystko dosyć ciekawa postać … Na pewno ostatnie wybryki nie przybliżyły go do kadry”.

Sebastian Sitek z portalu Pobandzie przyznał, że zawodnika „poniosło” i „tego typu wybryki nie powinny mieć miejsca”, dlatego Stal Gorzów dobrze postąpiła zawieszając zawodnika. Co więcej, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze, bo przecież złamał prawo i

„nie zachował się w sposób, w jaki powinien zachować się zawodnik”.

Nikt nie zakwestionował słów Krystiana Natońskiego, że „chłopak ma papiery na jazdę”, dlatego tym bardziej, co podkreślił Michał Korościel, trzeba się przyjrzeć całej sytuacji. Przecież pamiętamy, że niedawno Karczmarz chciał kończyć karierę (na koniec 2019 roku), dlatego trzeba mu pomóc, a nie tylko go chłostać i kopać. Młodzi żużlowcy są często „wrażliwi jak dzieci”, w związku z czym tym bardziej należy się zastanowić – i tak naprawdę to kluczowe pytanie –

„czy można mu pomóc?”

Trener Dobrucki również jest daleki od ferowania wyroków ani szufladkowania zawodnika, ale trzeba się przyjrzeć otoczeniu młodego zawodnika i jego problemom. Jednak jeśli Karczmarz chce zostać w pełni zawodowym i uznanym speedway riderem, musi zrozumieć, że jedyną drogą jest poświęcenie się sportowi w 100%, również poza torem.

Nie ulega wątpliwości, że żużlowcy nie są – bo nie mogą być – grzecznymi chłopcami. Młodość również „musi się wyszumieć”. Jednak Karczmarz bezwzględnie przeholował i występek nie może mu zostać zapomniany. Uważam jednak, że przede wszystkim należy poważnie porozmawiać z zawodnikiem – w Stali może to zrobić chociażby Stanisław Chomski, o którym wspomniał Sebastian Sitek, ­ i dać mu szansę. Musi on pokazać, na czym naprawdę mu zależy i wykazać hart ducha i chęć powrotu jako silniejszy i dojrzalszy zawodnik i człowiek.

Karczmarz zapewne nie wystartuje w pierwszych kolejkach, a  w jego miejsce pojedzie Marcus Birkemose, który na Ekstraligowych torach nie ma doświadczenia. W jaki sposób to wpłynie na wyniki Stali? Czy tak jak w zeszłym sezonie będzie musiała gonić przeciwników  i do ostatniej chwili drżeć o wejście do play-offów? A może to Birkemose będzie objawieniem i okaże się, że Karczmarz jest możliwy do zastąpienia? Jak wtedy zareaguje młody Polak? Pytań jest wiele. Bez względu na wszystko, życzymy mu wszystkiego najlepszego i trzymamy kciuki, żeby udało mu się wyjść na prostą i osiągnąć wiele sukcesów.

fot. Wyborcza.Gorzów.pl

baner 1200 200

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *