Pitbike jako podstawa żużla?

Pitbike, czyli tzw. “mini cross’y”  to niewielkie motocykle, których wielkość siodełka ma zwykle 60-85 centymetrów i mają one stosunkowo dużą moc. Są one ogólnodostępne dla wszystkich – nawet dla dzieci powyżej piątego roku życia. Sam motor jest stosunkowo tani – zakup nowego modelu to koszt około pięciu tysięcy złotych, a pojedyncze części w internecie można znaleźć za mniej niż sto złotych. A jak wiadomo, rodzice ponoszą ogromne koszty, by ich dzieci mogły się ścigać na miniżużlu, więc postawienie na pitbike’i to ogromny plus. Efekt ćwiczeń jest taki sam, a może i lepszy. 

Jazda na pitbike’ach uczy koordynacji, co jest bardzo ważne w tak trudnej dyscyplinie jaką jest żużel. Dodatkowo zimą wystarczy zmienić koła z “kostek:, które stosuje się przy jeździe w terenie na slicki, na których można jeździć nawet po asfalcie. Dzięki temu można zachować kontakt z motocyklem ciągłość ćwiczeń  nawet w tej porze roku. 

To Rafał Dobrucki jeszcze jako szkoleniowiec Betard Sparty Wrocław wprowadził je do treningów młodzieży. We Wrocławiu nie ma toru miniżużlowego, więc uczniowie biorący udział w programie “Młoda Sparta” na Stadionie Olimpijskim nabierali wprawy właśnie na pitbike’ach. 

“Musi to być elementem przygotowania, dlatego że dzieciaki dzisiaj w każdym sporcie zaczynają bardzo wcześnie żeby do czegoś dojść, ponieważ poziomy sportowe  właściwie w każdej dyscyplinie są tak wyśrubowane, że dzieciaki już w wieku trzech lat zaczynają treningi przygotowujące do jakiejś dyscypliny. Żużel jest dyscypliną asymetryczną, a takie sporty dla dzieci w tym wieku są niewskazane. Dlatego uważam, że pitbike powinien być jak najbardziej podstawą dla dzieciaków. […] Żużel dzięki temu stanie się bardziej ogólnodostępny i musimy do tego zmierzać, żeby się otwierać na inne dyscypliny.” – powiedział dotychczasowy trener kadry juniorów w środowym wydaniu Best Speedway Magazyn. 

Pitbike’i wymagają więcej pracy, ale nie są aż tak kontuzjogenne. Jazda na nich z pewnością przygotuje do jazdy na żużlu czy motocrossie bez zbędnego ryzyka. Będą one adaptacją do dorosłego żużla. Wielu kadrowiczów sięga właśnie po tego typu motocykle jako przygotowanie do nowego sezonu.

fot. Falubaz Zielona Góra

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *