“Na chwilę obecną jesteśmy już w 1. Lidze i walczymy o awans”-konferencja prasowa w ROW-u Rybnik

W czwartek w siedzibie klubu ROW Rybnik odbyła się konferencja prasowa, podczas której na pytania dziennikarzy odpowiadali prezes Krzysztof Mrozek, wiceprezes Maciej Kołodziejczyk i trener drużyny Lech Kędziora. Na krótką chwilę połączono się również z byłym trenerem Rekinów Piotrem Żyto.

Konferencja prasowa rozpoczęła się rozmową prezesa Krzysztofa Mrozka z dziennikarzem Przeglądu Sportowego Arkadiuszem Adamczykiem, czyli autorem artykułów o odrzuconym przez ROW Rybnik Dominiku Tymanie. Prezes ROW-u zarzucał dziennikarzowi, że nie skontaktował się z klubem w celu zweryfikowania informacji. Potem połączono się z Piotrem Żyto, który również wytknął, że w artykule jest dużo nieścisłości. W późniejszej części konferencji na temat juniorów wypowiedział się obecny trener PGG ROW Rybnik Lech Kędziora:

“My możemy mieć tych chłopców w klubie. Ale czy takiej drużyny oczekujecie? Chcielibyście mieć takich zawodników, którzy chcą tylko jeździć na żużlu, a nie ścigać się?”

Mrozek określił również, w jakiej sytuacji znajduje się klub pod względem sportowym.

“Na chwilę obecną jesteśmy już w 1. Lidze i walczymy o awans, ale jeżeli nie będzie KSM-u w przyszłym roku o tym czasie, to nawet jak wygramy tę ligę, to zrezygnujemy z awansu, […] trzeba wprowadzić takie rozwiązanie, żeby beniaminek w sportowej rywalizacji umiał się obronić. W zeszłym roku na spotkaniu z kibicami powiedziałem, że dla mnie marzeniem jest „mistrzostwo Polski”, czyli 7. miejsce. Oczywiście to się nie spełniło. Ja rozumiem, że mogę być winny, bo ja kontraktowałem, ale proszę spojrzeć szerzej. Kogo mogłem zakontraktować i kto mógł w tej drużynie jechać?”

Później wypowiedział się jeszcze raz w bardzo podobnym tonie.

“Najsłabszą drużyną w tym roku był nasz klub. W sportowej walce spadliśmy piętro niżej. Nie dosypywaliśmy niczego, nic u nas nie płonęło, tor był zawsze regulaminowy, z niczym nie było problemu. Po prostu byliśmy słabsi sportowo. Teraz musimy się my i kibice nauczyć przegrywać. To jest normalna rzecz w każdych rozgrywkach, że ktoś musi wygrać, ktoś musi przegrać, tym razem padło na nas, myśmy przegrali. Ja się trochę ciesze, że ataki kibiców na meczu z Grudziądzem poszły prosto w moją stronę i to tyle dobrze, bo mnie to motywuje do dalszego działania, a proszę sobie wyobrazić, jakby to poszło w jakiegoś zawodnika o słabszej psychice. Nie raz byliśmy tu jako zarząd na kolanach w tym klubie i żeśmy wstawali, proszę mi wierzyć, z tych kolan też wstaniemy.”

Prezes wytłumaczył również, czemu nie wypożyczył Jarosława Hampela.

“Jeżeli ośmiu prezesów i rada nadzorcza Ekstraligi ustala, że w związku z kryzysem i z COVID-em obniżamy wszystkim stawki, to dla mnie te ustalenia są święte. Ja po tych ustaleniach biorę każdego z zawodników i mówię: „Kacper, musisz zejść ze swojego kontraktu” i on to robi, następnie Robert to robi, Vaclav to robi – wszyscy to zrobili. Ja nie mogę jak idiota dwa tygodnie później zakontraktować zawodnika i dać mu więcej niż dałem mojemu kapitanowi. W takim przypadku dla mnie problemem by było patrzenie do lustra.”

Jeden z dziennikarzy zapytał, jak długo Prezes Mrozek będzie jeszcze pełnił swoją funkcję.

“Ja jestem na stanowisku i zostaje do momentu, aż mnie odwoła rada nadzorcza, bo to jest jeden jedyny organ, który to może zrobić. Wiem też, że wybierają się pielgrzymki do urzędu miasta. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Zawsze powtarzam, chcę być prezesem do momentu, aż ten klub zdobędzie mistrza Polski.”

Pod koniec konferencji prasowej poruszono temat zawodników, których kontrakty w przyszłym roku wciąż będą ważne.

“Dwuletnie kontrakty ma Vaclav Milik i Sergiej Logaczev. Oboje są po rozmowach i pojadą w Rybniku w przyszłym sezonie.”

Prezes został również zapytany o szansę na to, że w przyszłym sezonie w barwach ROW-u będzie jeździł Kacper Woryna.

“Szansę startu Kacpra Woryny ja oceniam na 100% i będę o to walczyć, aby był w tym klubie w przyszłym sezonie.”

Podczas konferencji prasowej Krzysztof Mrozek opowiedział również o banerze, który został wywieszony przez kibiców podczas meczu z GKM-em Grudziądz.

“Ci ludzie dostali pieniądze na to i zostało im to zorganizowane, po to, żeby to wywiesili. Natomiast mnie to generalnie nie przeszkadza. Mnie to mobilizuje do jeszcze lepszej pracy.”

Jakiś czas po tej wypowiedzi Arkadiusz Adamczyk zapytał prezesa, skąd posiada takie informacje. Krzysztof Mrozek odmówił jednak udzielenia odpowiedzi.

W innym artykule podkreślałem już, że spadkowi ROW-u w jakimś stopniu winni są również zawodnicy i zdanie podtrzymuje. Natomiast nie można powiedzieć, że prezes Mrozek zrobił wszystko, co w jego mocy, a klub spadł przez niekorzystne przepisy względem beniaminków. Zarząd klubu wiele rzeczy mógł zrobić dużo lepiej. Prezes nie udzielając źródła informacji jakoby za transparent na meczu z GKM-em kibicom zapłacono, stracił swoją wiarygodność. Taka sytuacja jest bardzo mało prawdopodobna, a po konferencji Stowarzyszenie Zielono1932Czarni wydało oświadczenie, w którym zaprzeczyli jakoby dostali od kogoś pieniądze. W kwestii Tymana nie mam zamiaru się szczególnie rozpisywać. Szkoda chłopaka, ale klub ma prawo podziękować juniorowi i z tego prawa skorzystali. Nie oceniam, czy decyzja była słuszna, ale tego, co się stało, nic już nie odwróci.

Podsumowanie najistotniejszych informacji, które uzyskaliśmy podczas konferencji:

  • Logaczev i Milik zostają w klubie na przyszły sezon;
  • klub ma zamiar utrzymać Kacpra Worynę w składzie;
  • prezes Mrozek nie poda się do dymisji w najbliższym czasie;
  • ROW wygrywając 1. ligę może nie przyjąć awansu.

fot. źródło dziennikpolski24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *