Motor wygrał, ale to Falubaz wjeżdża do play-offów

Co za mecz! Na takie zakończenie sezonu z pewnością liczyli kibice, którzy zgromadzili się przy Z5. Spotkanie pełne emocji i dramaturgii od początku do końca. Walka w każdym biegu, ponieważ każdy punkt był na wagę złota. Ostatecznie Koziołkom udało się pokonać Falubaz 52:38. To taki sam wynik, jaki był w Zielonej Górze. Co za tym idzie w dwumeczu padł remis, więc żadna z drużyn nie dostała punktu bonusowego.

Lublinianie od początku meczu byli zdeterminowali i było widać, że wiedzą o co jadą. Ich celem były 53 punkty. Jednak plany bardzo mocno pokrzyżował im upadek lubelskiego juniora- Wiktora Lamparta w biegu młodzieżowym. Zawodnik doznał złamania czterech kości śródręcza w lewej dłoni i udał się do szpitala jednocześnie kończąc zawody w swoim wykonaniu. Osłabiona drużyna robiła co tylko mogła, by wygrać to spotkanie za 3 punkty i znaleźć się w najlepszej czwórce. Grigorij Laguta, Jarosław Hampel i Mikkel Michelsen zrobili po 11 punktów. Pomimo drobnych wpadek był to bardzo dobry występ w ich wykonaniu. W tym meczu również nie zawiódł słoweński komandos- Matej Zagar, który zgromadził na swoim koncie 10 punktów. Do końcowego dorobku drużyny 6 oczek dorzucił Jakub Jamróg, a 3- Wiktor Trofimov. W Lublinie z pewnością po wczoraj niesmak pozostał. Jeden punkt zaważył na zakończeniu sezonu walecznych Koziołków.

IMG 4095 1



Bez dwóch zdań zielonogórskim bohaterem został Patryk Dudek. Mimo że poobijany po piątkowym wypadku podczas rundy GP sprostał oczekiwaniom i nie uległ presji. Jego zwycięstwo w ostatnim biegu przypieczętowało Zielonej Górze play-offy. Był on zdecydowanym liderem zielonogórskiej drużyny. Jego kolegom z drużyny lubelski tor chyba nie do końca przypasował. Piotr Protasiewicz przywiózł 7 punktów, Michael Jepsen Jensen 6, a Antonio Lindbaeck 5. Poza tym to zdecydowanie nie był wieczór Martina Vaculika. Zazwyczaj bardzo szybki Słoweniec tym razem nie mógł się odnaleźć. W dwóch biegach zdobył zaledwie jeden punkt, a w swoim trzecim biegu zanotował upadek, po którym więcej go nie zobaczyliśmy na torze. Na szczęście dziś klub przekazał informację, że zawodnik nie doznał żadnych złamań i jest tylko bardzo mocno poobijany. Pozytywnym punktem w drużynie Falubazu byli juniorzy. Para Krakowiak – Tonder przywiozła 8 punktów, które były bardzo ważne w końcowym rezultacie.

Zielonogórzanie dopięli swego i po trudnym meczu jaki zafundował im Motor Lublin mogą cieszyć się z miejsca w najlepszej czwórce. Najprawdopodobniej ich rywalem teraz będzie Unia Leszno, więc czeka ich nie lada wyzwanie. Natomiast dla lubelskich Koziołków to koniec ścigania w tym roku. Teraz mogą wspólnie podsumować sezon i już myśleć o przyszłym.

fot. speedwayekstraliga.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *