Żużel. Zmiana godzin przez upały. Motor po dramacie Bańbora jedzie na rozpędzony Falubaz
Niedzielna 10. runda PGE Ekstraligi rozpocznie się później niż planowano. Organizatorzy zdecydowali o zmianie godzin obu spotkań z powodu prognozowanych upałów. Falubaz podejmie Motor Lublin o 19:00, a Stal Gorzów zmierzy się z Unią Leszno o 21:00. Oprócz zmian w terminarzu emocji nie zabraknie również na torze.
PGE Ekstraliga reaguje na ekstremalne temperatury. Falubaz walczy o kolejne zwycięstwo, a Motor musi poradzić sobie po wypadku Bartosza Bańbora i klęsce w Toruniu
Niedzielne mecze 10. rundy PGE Ekstraligi odbędą się później, niż pierwotnie planowano. Powodem są prognozowane upały w województwie lubuskim. Spotkanie Stelmet Falubazu Zielona Góra z Orlen Oil Motorem Lublin przesunięto na godzinę 19:00, a mecz Gezet Stali Gorzów z Fogo Unią Leszno rozpocznie się o 21:00. To nie jest tylko kosmetyczna zmiana w rozkładzie dnia. Przy temperaturach zapowiadanych na poziomie ponad 35 stopni w cieniu późniejszy start ma znaczenie i dla zawodników, i dla kibiców, i dla przygotowania toru. Niedziela nadal będzie gorąca, ale przynajmniej najważniejsze ściganie przesunięto bliżej wieczora.
Sportowo też jest o czym pisać. W Zielonej Górze Falubaz spróbuje pójść za ciosem po wygranej ze Spartą Wrocław. Motor przyjedzie po bardzo bolesnym meczu w Toruniu, gdzie przegrał 29:61 i stracił punkt bonusowy. W Gorzowie Stal podejmie Unię Leszno, która jest wysoko w tabeli, ale do tego spotkania przystąpi w mocno zmienionym zestawieniu.
Falubaz – Motor Lublin. Zielona Góra po wygranej, Lublin po najtrudniejszym wieczorze sezonu
Falubaz w poprzedniej kolejce zrobił coś, czego bardzo potrzebował. Wygrał u siebie ze Spartą Wrocław 47:43 i dopisał drugie zwycięstwo w sezonie. To nie zmieniło nagle całej sytuacji zielonogórzan, bo tabela nadal jest dla nich trudna, ale taki wynik daje przynajmniej punkt zaczepienia przed kolejnym domowym meczem.
W składzie gospodarzy znów są Leon Madsen, Mitchell McDiarmid, Dominik Kubera, Andrzej Lebiediew i Przemysław Pawlicki. Juniorami mają być Oskar Hurysz i Damian Ratajczak. To ustawienie wygląda już inaczej niż w części sezonu, w której Falubaz musiał mocniej łatać skład. Sama lista nazwisk nie wygra jednak meczu z Motorem. Zielona Góra potrzebuje przede wszystkim równego punktowania seniorów, bo z Lublinem trudno będzie nadrabiać dłuższe słabsze fragmenty.
Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się zwycięstwem Motoru 48:42. Bonus pozostaje więc otwarty. Falubaz nie ma tu wielkiej straty do odrabiania, ale żeby myśleć o czymś więcej niż samym kontakcie, musi pojechać znacznie skuteczniej niż przez większość pierwszej części sezonu. U siebie ma do tego lepsze warunki, szczególnie po ostatnim zwycięstwie nad Wrocławiem.
Motor przyjedzie do Zielonej Góry po meczu, który trudno będzie szybko wyrzucić z głowy. Porażka 29:61 w Toruniu była bardzo wysoka, a przy okazji kosztowała lublinian punkt bonusowy. To był jeden z tych wyników, które w tabeli widać od razu, ale równie ważne jest to, że Motor w ostatnich tygodniach nie wygląda już tak spokojnie jak na początku sezonu.
W awizowanym składzie gości nie ma Fredrika Lindgrena. Lublinianie pojadą z Kacprem Woryną, Mateuszem Cierniakiem, Martinem Vaculikiem, Karolem Szmydem i Bartoszem Zmarzlikiem. Pod numerami juniorskimi znaleźli się Bartosz Bańbor i Bartosz Jaworski. Zmarzlik nadal jest najpewniejszym punktem tej drużyny, ale po ostatnim meczu w Toruniu Motor będzie potrzebował znacznie więcej niż tylko dobrego wyniku swojego lidera.
Awizowane składy
Stelmet Falubaz Zielona Góra:
9. Leon Madsen
10. Mitchell McDiarmid
11. Dominik Kubera
12. Andrzej Lebiediew
13. Przemysław Pawlicki
14. Oskar Hurysz
15. Damian Ratajczak
Orlen Oil Motor Lublin:
1. Kacper Woryna
2. Mateusz Cierniak
3. Martin Vaculik
4. Karol Szmyd
5. Bartosz Zmarzlik
6. Bartosz Bańbor
7. Bartosz Jaworski
Stal – Unia Leszno. Gorzów po przegranej we Wrocławiu, Leszno bez Kołodzieja
Drugie niedzielne spotkanie rozpocznie się bardzo późno, bo o 21:00. Na Jancarzu Gezet Stal Gorzów zmierzy się z Fogo Unią Leszno. Pierwszy mecz tych drużyn w Lesznie wygrała Unia 50:40, więc w Gorzowie gospodarze będą mieli do odrobienia dziesięć punktów w dwumeczu.
Stal ma za sobą intensywny okres. W poprzedniej kolejce wygrała u siebie z GKM-em Grudziądz 54:36, ale we wtorek odjechała zaległy mecz we Wrocławiu i przegrała ze Spartą 39:51. Teraz wraca na własny tor, gdzie będzie chciała wykorzystać fakt, że Unia przyjedzie w mocno zmienionym składzie.
W awizowanym zestawieniu gospodarzy są Paweł Przedpełski, Kewin Nycz, Jack Holder, Marcel Szymko i Anders Thomsen, a także Oskar Paluch i Adam Bednář. Ważne jest jednak to, że Holder widnieje w składzie, ale według zapowiedzi nie ma pojawić się na torze. W jego miejsce można spodziewać się zastępstwa zawodnika. Do składu wraca natomiast Bednář, który ostatnio walczył z problemami po upadku.
Po stronie Stali dużo będzie zależało od Andersa Thomsena i Pawła Przedpełskiego, ale nie tylko. Gorzów potrzebuje punktów z kilku numerów, szczególnie jeśli chce nie tylko wygrać mecz, ale jeszcze powalczyć o bonus. Dziesięć punktów straty z Leszna nie jest różnicą nie do ruszenia, ale przy takim zadaniu słabsze biegi szybko zawężają pole manewru.
Unia przyjedzie do Gorzowa jako drużyna z czołówki tabeli, ale nie w najmocniejszym ustawieniu. W awizowanym składzie nie ma Janusza Kołodzieja, który doznał kontuzji po upadku w meczu z Włókniarzem Częstochowa. W składzie leszczynian znaleźli się Grzegorz Zengota, Filip Gano, Ben Cook, Emil Konieczny, Piotr Pawlicki, Maksymilian Kostera i Kacper Mania. Zobacz także: Żużel. Cellfast Wilki Krosno znów zawiodły! Stal Rzeszów odwróciła losy derbów i wyrwała zwycięstwo –>
To zestawienie od razu zwraca uwagę, bo Unia awizowała aż kilku bardzo młodych zawodników. Filip Gano i Maksymilian Kostera mogą stanąć przed szansą ligowego występu, choć przy takiej konfiguracji trzeba też zakładać, że sztab będzie miał jeszcze pole do ruchu przed samym meczem. W zapowiedziach pojawia się również wątek Nazara Parnitskyiego, którego nie ma w awizowanym składzie, ale może wejść do zestawienia za jedno z juniorskich nazwisk.
Leszno nadal ma Piotra Pawlickiego, Bena Cooka i Grzegorza Zengotę, więc nie jest to skład bez argumentów. Brak Kołodzieja zmienia jednak ciężar całego meczu. Unia u siebie pokonała Stal dziesięcioma punktami, a teraz musi tej przewagi pilnować na wyjeździe i jednocześnie szukać wyniku bez jednego z najważniejszych zawodników.
Dla Gorzowa ten mecz jest dobrą okazją, ale nie automatem. Stal sama ma swoje znaki zapytania, zwłaszcza przy sytuacji Jacka Holdera. Jeśli jednak gospodarze dobrze wykorzystają własny tor i od początku narzucą leszczynianom presję, mogą szybko wrócić do gry o bonus. Unia będzie musiała odpowiadać przede wszystkim seniorami, bo przy tak młodym zestawieniu każdy punkt z dalszych numerów będzie miał dodatkową wartość.
Awizowane składy
Gezet Stal Gorzów:
9. Paweł Przedpełski
10. Kewin Nycz
11. Jack Holder
12. Marcel Szymko
13. Anders Thomsen
14. Oskar Paluch
15. Adam Bednář
Fogo Unia Leszno:
1. Grzegorz Zengota
2. Filip Gano
3. Ben Cook
4. Emil Konieczny
5. Piotr Pawlicki
6. Maksymilian Kostera
7. Kacper Mania
Późne godziny, ważne punkty
Niedzielne mecze będą rozgrywane w nietypowych godzinach, ale stawka pozostaje taka sama. Falubaz po wygranej ze Spartą dostaje kolejny domowy sprawdzian, tym razem z Motorem, który przyjedzie po wysokiej porażce w Toruniu i bez Lindgrena w składzie. Zielona Góra nie ma już komfortu spokojnego czekania, dlatego każdy taki mecz jest dla niej szansą na zmniejszenie strat do reszty ligi.
W Gorzowie będzie trochę inna historia. Stal wraca na własny tor po przegranej we Wrocławiu i jedzie z Unią, która jest wysoko w tabeli, ale ma spore problemy kadrowe. Pierwszy mecz w Lesznie dał Unii dziesięć punktów przewagi w dwumeczu. Teraz okaże się, czy przy osłabionym składzie gości to wystarczy, czy Stal będzie w stanie odrobić straty.



- Żużel. Wilki Krosno mają problem z Jasonem Doylem. Menedżer: „Nie wiem, skąd to się bierze”
- Żużel. GKM Grudziądz usadził swojego kapitana. Max Fricke: Chciałem dorzucić do wyniku więcej
- Żużel dziś. Gdzie oglądać PGE Ekstraligę? Zmiany godzin przez upały i transmisja na żywo
- Żużel. Wilki Krosno zatrzymały swój największy talent. Kowalski odrzucił oferty z PGE Ekstraligi
- Żużel. Zmiana godzin przez upały. Motor po dramacie Bańbora jedzie na rozpędzony Falubaz