Mistrz pokazał klasę!

To była demonstracja siły! W drugim meczu półfinałowym rozgrywek PGE Ekstraligi FOGO Unia Leszno pewnie pokonała RM SOLAR FALUBAZ Zielona Góra 57:33 i zameldowała się w wielkim finale.

W Zielonej Górze wszyscy wierzyli przed meczem w cud. Zarówno trener jak i zawodnicy zapowiadali, że jadą do Leszna po zwycięstwo, które da im awans do wielkiego finału PGE Ekstraligi 2020. Przedmeczowe emocje podkręciła jeszcze pogoda. W Lesznie od kilku dni padało, a trener leszczyńskich “Byków” w przedmeczowym wywiadzie wyglądał na mocno zaniepokojonego. Piotr Baron zaznaczył, że przez słabe warunki atmosferyczne, tor nie był przygotowany w taki sposób, jakby sobie tego życzył.

O godzinie 18:00 zawodnicy wyjechali do pierwszego wyścigu, a chwilę później rozpoczął się koncert jednej drużyny. FOGO UNIA Leszno otworzyła pierwszą serię startów podwójnym zwycięstwem, a zakończyła ją z przewagą aż 10 punktów. Wiara Falubazu w awans do wielkiego finału szybko okazała się marzeniem ściętej głowy.

W kolejnych biegach leszczynianie skutecznie wybijali zielonogórzanom z głowy marzenia o nawiązaniu walki. Nawet zastępujący Antonio Lindbeacka gość w postaci Rohana Tungate’a, nie potrafił pomóc drużynie. Po 6. biegu w Lesznie zaczął padać deszcz, co dało zielonogórzanom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Nic bardziej mylnego. “Byki” jeszcze mocniej podkręciły tempo i kontynuowały swój marsz po czwarty z rzędu finał Drużynowych Mistrzostw Polski. Druga seria startów zakończyła się wynikiem 30:12 dla gospodarzy.

Mistrzowie Polski przez cały czas mieli mecz pod całkowitą kontrolą. Nawet gdy gorzej wychodzili spod taśmy, chwilę później z ogromną łatwością mijali rywali na trasie. W ostatniej gonitwie dnia Piotr Pawlicki oraz Emil Sayfutdinov postanowili dać szansę młodszym kolegom z drużyny i oddali juniorom swoje miejsce w wyścigu. Zielonogórzanom pozwoliło to na zmniejszenie ogromnej już przewagi o 4 “oczka”. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 57:33 dla gospodarzy.

FOGO Unia Leszno nie miała tego dnia słabych punktów. Po stronie Falubazu było ich kilka. Całkowicie obok meczu przeszedł Patryk Dudek, który zdołał wywalczyć zaledwie jeden punkt, przywożąc za plecami kolegę z drużyny. Jedyne “trójki” dla gości przywozili Piotr Protasiewicz i Martin Vaculik.

W trakcie meczu na temat swojej przyszłości wypowiedział się Dominik Kubera. Wychowanek Mistrzów Polski po sezonie kończy wiek juniora i jest “gorącym towarem” na rynku transferowym.
– Życie pisze różne scenariusze. Najlepiej byłoby całą karierę jeździć w ulubionym klubie, jednak czasami życie jest okrutne. Nie podjąłem jednak jeszcze żadnej decyzji – wyznał Kubera w wywiadzie z Anitą Mazur.

Mistrzowie Polski nadal czekają na przeciwnika do walki o złoty medal. Mimo ogromnych starań organizatorów, nie udało się odjechać rewanżowego meczu pomiędzy klubem z Gorzowa i Wrocławia. W rozegraniu zawodów przeszkodziły kilkudniowe opady deszczu, które poskutkowały słabym stanem toru. Nowy termin spotkania wyznaczono na przyszłą niedzielę, 4 października.

Punktacja:

Fogo Unia Leszno – 57

  1. Emil Sajfutdinow – 11 (3,3,3,2,-)
  2. Janusz Kołodziej – 8+2 (3,2,0,2,1)
  3. Bartosz Smektała – 12+2 (2,3,2,2,3)
  4. Jaimon Lidsey – 8+3 (2,2,3,1*)
  5. Piotr Pawlicki – 12 (3,3,3,3,-)
  6. Szymon Szlauderbach – 2 (0,1,0,1)
  7. Dominik Kubera – 4+1 (3,0,1*,d)

RM Solar Falubaz Zielona Góra – 33

  1. Rohan Tungate (gość) – 3+1 (0,2,1*,0,0)
  2. Martin Vaculik – 9+2 (1,1,2,3,2)
  3. Michael Jepsen Jensen – 7 (1,1,2,1,2)
  4. Piotr Protasiewicz – 9+1 (2,0,1*,3,3)
  5. Patryk Dudek – 1 (0,1,0,0)
  6. Norbert Krakowiak – 2+1 (1*,0,1)
  7. Mateusz Tonder – 2 (2,0,0)
  8. Jan Kvech – ns

fot. Marcin Kubiak / FotoSpeedway.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *