Przejdź do treści
Artykuły/PGE EKSTRALIGA

Mieli straszyć Motor, ale nic z tego. KS Apator Toruń nie taki mocny, jak go malowali

Apator Toruń
Fot. Michał Szmyd

Autor: Jakub Bielak

Mieli straszyć Motor, ale nic z tego. KS Apator Toruń nie taki mocny, jak go malowali

KS Apator Toruń jest w kryzysie, śmiało można tak powiedzieć. Torunianie solidnie zaczęli sezon, a dwa pierwsze domowe spotkania skłoniły niektórych do wygłaszania opinii, że to właśnie „Anioły” mają największy potencjał w całej ligowej stawce, by rzucić wyzwanie Orlen Oil Motorowi Lublin. Ostatnie parę spotkań mocno jednak wyhamowało apetyt na sukces w Toruniu.

Apator nie rozpoczął sezonu śpiewająco. Dosyć wyraźnie polegli w Gorzowie, gdzie Stal pokonała ich 51:39. Eksperci zwracali jednak uwagę na fakt, iż torunianie wynik ten osiągnęli tak naprawdę, jadąc trzema zawodnikami. Dudek, Lambert i Sajfutdinow zrobili łącznie 36 punktów. Wydawało się, że gdy druga linia oraz juniorzy zaczną dokładać „swoje”, ekipa Piotra Barona może wejść na naprawdę dobry poziom. Apetyty rozbudziły dwa pierwsze domowe mecze. O ile wysoka wygrana z osłabioną brakiem Janusza Kołodzieja Fogo Unią Leszno mogła być podważana, o tyle pewne zwycięstwo 52:38 z Betard Spartą Wrocław pokazało duży potencjał drużyny.

Właśnie po tym spotkaniu można było się już spotkać z głosami, że KS Apator Toruń wyrasta na najmocniejszą poza Motorem Lublin drużynę na własnym stadionie i być może jedyną, która dzięki świetnemu atutowi własnego owalu będzie mogła drużynowych mistrzów Polski postraszyć. Emil Sajfutdinow pojechał ze Spartą słabsze spotkanie, ale bardzo dobrze spisywał się Robert Lambert i Patryk Dudek, a w meczu ze Spartą symptomy powrotu do formy przejawiali Paweł Przedpełski i Wiktor Lampart, którzy łącznie dorzucili do dorobku drużyny aż piętnaście „oczek”. Jeśli tak jeździ druga linia, zespół trzeba zacząć brać na poważnie.

To by było jednak na tyle, że świetnych wyników Apatora. Pod koniec maja i na początku czerwca drużyna Piotra Barona notuje naprawdę słabe wyniki. Przegrane w Częstochowie oraz Grudziądzu na przestrzeni trzech dni, potem strasznie wymęczone zwycięstwo na własnym torze z NovyHotel Falubazem Zielona Góra i wyraźna porażka w rewanżowym spotkaniu z ebut.pl Stalą Gorzów. Ten ostatni mecz na Motoarenie przelał czarę goryczy. KS Apator nie nawiązał zupełnie walki z gośćmi, którzy kontrolowali przebieg spotkania od jego początku do końca.

Mecz ze Stalą pokazał słabość torunian, którą jest jednak kompletna nieregularność. Fatalne zawody pojechał Patryk Dudek, a bardzo słabe jak na siebie (już nie po raz pierwszy w tym sezonie na Motoarenie) Emil Sajfutdinow. Rosjanin wywalczył tylko osiem punktów i bonus w sześciu startach. „Duzers” w ogóle chciałby o meczu zapomnieć, ponieważ zdobył tylko jeden punkt. Wiktor Lampart i Paweł Przedpełski znowu zrobili swoje, jednak ostatnie tygodnie w Toruniu pokazują, że bardzo rzadko cały skład „zgrywa się” na jedno spotkanie, gdzie każdy jedzie na oczekiwanym od niego poziomie.

W Toruniu mogą powoli bić na alarm. Jeśli bowiem dyspozycja drużyny nie poprawi się, wielce prawdopodobne jest to, że „Anioły” zakończą rundę zasadniczą na szóstym miejscu, co jest równoznaczne z dwumeczem z Orlen Oil Motorem Lublin w ćwierćfinale. Oczywiście, aby walczyć o najwyższe cele, z „Koziołkami” i tak prędzej czy później będzie trzeba się zmierzyć, ale każda drużyna z PGE Ekstraligi chce oddalić tę wizję najdalej, jak się tylko da. Medali nie rozdaje się przed sezonem, ani w jego trakcie, ale złoto jest w głowie wielu zarezerwowane dla Motoru. Należy więc w rundzie zasadniczej zrobić wszystko, by nie trafić na lublinian od razu w ćwierćfinale i tym samym pozbawić się szansy na walkę o pozostałe krążki.

KS Apator Toruń ma jeszcze w rundzie rewanżowej parę spotkań, w których powinien nieco poprawić swoją pozycję. Ważne będą dwa mecze wyjazdowe u drużyn z dołu tabeli. Torunianie już 22 czerwca udają się do Leszna, a w ostatniej kolejce pojadą do Zielonej Góry. Warto byłoby przełamać niezwykle słabą dyspozycję wyjazdową od wielu lat i odnieść zwycięstwa nad tymi ekipami. Te dodatkowe cztery punkty w ligowej tabeli będą kluczowe w ogólnym rozrachunku.

apator
Fot. Michał Szmyd
440139059 10161723370011738 5303174887738808713 n 1
Fot. Michał Szmyd

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *