Żużel - Best Speedway Tv

Mecz z Orłem przełomowy dla Falubazu? Zawodnicy nie mają wątpliwości | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Falubazu

Mecz z Orłem przełomowy dla Falubazu? Zawodnicy nie mają wątpliwości

Mecz z Orłem przełomowy dla Falubazu? Zawodnicy nie mają wątpliwości

Ekipa Falubazu Zielona Góra w rewanżowym meczu ćwierćfinałów play-off eWinner 1 Ligi pokonała 52:38 Orła Łódź i odrobiła tym samym straty z pierwszego meczu. Teraz “Myszy” zaczynają przygotowania do meczu półfinałowego w którym mogą zmierzyć się z Polonią Bydgoszcz w przedwczesnym finale.

Sezon 2022 jest dla Falubazu niezwykle burzliwy i trudny. Ekipa z Województwa Lubuskiego miała problemy ze złapaniem równej formy i dobre mecze przeplatała przeciętnymi oraz słabymi. Podobnie wyglądał dwumecz z Orłem Łódź. Najpierw fatalny mecz Falubazu w Łodzi i porażka dziesięcioma punktami, a następnie kapitalny mecz na własnym torze i wygrana w stosunku 52:38.

Najlepiej ze strony Orła pokazali się Luke Becker (11+1 pkt), Marcin Nowak (8+2 pkt) i Niels Kristian Iversen (7 pkt) którzy jednak jako jedyni dotrzymywali kroku miejscowym. Po stronie zielonogórzan niezawodny był Max Fricke (12 pkt), świetnie spisywał się Rohan Tungate (12 pkt), a jak za dawnych lat po zielonogórskim owalu brylował Piotr Protasiewicz, który zdobył 14 punktów i bonus.

Krzysztof Buczkowski
Przed meczem z Orłem, Krzysztof Buczkowski poinformował, że sezon 2023 spędzi ponownie w ekipie Falubazu
Fot. Łukasz Wilk

Po meczu, zawodnicy Falubazu w rozmowie z polskizuzel.pl opowiedzieli, jak ważny był to dla nich mecz i jak oceniają zawody z Orłem.

– Te 10 punktów nam ciążyło – przyznał w rozmowie z polskizuzel.pl Krzysztof Buczkowski – Teraz cieszę się, że jedziemy w półfinałach. Najpewniej z Polonią. Musimy się sprężyć. Pierwszy mecz mamy u siebie. Ważne, że bez ujemnych punktów.

– W sprzęcie żadnych czarów nie ma. Pokazałem, że jak trafię, to potrafię pojechać. Cieszę się, że pojechaliśmy równy, dobry mecz i mamy chwilę spokoju. Medialnie to nie był dobry moment dla nas, ale robimy swoje – podkreślił Protasiewicz, który tego dnia był niepokonany na owalu w Zielonej-Górze.

Wypowiedział się również Dawid Rempała, który wciąż leczy kontuzję której nabawił się kilka tygodni temu podczas zawodów młodzieżowych. Przekazał on optymistyczne wieści, ponieważ jak sam zaznaczył przestał mu doskwierać już ból. Na jego powrót na tor przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać, bowiem zawodnik wsiądzie na motocykl nie wcześniej niż za dwa tygodnie.

Mecz z Orłem był niezwykle ciężki dla wracającego po kontuzji Jana Kvecha, który nie mógł znaleźć odpowiednich ustawień i dopasować się w pełni do toru.

– Z początku trafiłem z ustawieniami, ale tor się zmieniał. Na końcu nie dopasowałem się tak, jakbym chciał. Szkoda tej zerówki w ostatnim biegu – tłumaczył.

Zawodnicy Falubazu jednak są przekonani, że dwumecz z Orłem był dla nich bardzo ważny, bo pozwolił ponownie uwierzyć w swoje możliwości i są oni pozytywnie nastawieni na kolejną rundę fazy play-off.

Fot. Marta Astachow

Zostaw komentarz

×