Żużel. Zrobili swoje. Pawliccy nie zawiedli w Stralsund
Pawliccy SEC Challenge awans w Stralsund. Polacy poradzili sobie na trudnym torze i dowieźli wynik
Bracia Pawliccy wykonali plan, ale łatwo nie było. Pawliccy SEC Challenge awans zapewnili sobie po walce na trudnym torze w Stralsund, gdzie każdy błąd mógł kosztować wszystko. Do samego końca trzeba było pilnować wyniku.
Sobotnie zawody w Stralsund od początku zapowiadały się na jedne z trudniejszych eliminacji do SEC Challenge. Obsada była mocna, a tor – jak szybko się okazało – daleki od ideału. Dziury i zmienne warunki sprawiały, że nawet faworyci nie mogli czuć się pewnie.
Bracia Pawliccy weszli jednak w zawody tak, jak powinni. Od pierwszych biegów było widać, że przyjechali po konkret. Przemysław zaczął od kompletu punktów w pierwszych startach, Piotr również trzymał wysoki poziom i nie pozwalał rywalom odskoczyć.
Już w drugiej serii doszło do bezpośredniego starcia między braćmi, ale najważniejsze było to, że obaj utrzymali kontrolę nad sytuacją. W tamtym momencie wszystko wyglądało idealnie – pełna kontrola, dobre starty i spokojna jazda.
Eliminacje SEC Stralsund NA ŻYWO – relacja live, wyniki, biegi LIVE
Pierwsze problemy pojawiły się w trzeciej serii. Przemysław Pawlicki i Rasmus Jensen zanotowali swoje pierwsze straty, co od razu ożywiło walkę o czołową piątkę. Na własnym torze zaczął mocniej naciskać Kevin Woelbert, a do gry włączali się kolejni zawodnicy.
Kluczowe było jednak to, że Polacy nie spanikowali. Nawet gdy tor robił się coraz trudniejszy, potrafili reagować. Przemysław pokazał to w jednym z biegów, kiedy z trzeciej pozycji przedarł się na prowadzenie. To był moment, który pokazał, że ma wszystko pod kontrolą.
Piotr z kolei pojechał bardziej zadaniowo. Bez zbędnego ryzyka, ale skutecznie dowoził punkty. To właśnie jego jazda w końcówce praktycznie zamknęła temat awansu.
Do ostatnich biegów sytuacja w tabeli była napięta. O miejsca w czołowej piątce walczyli jeszcze Brennan i Nilsson, a różnice punktowe były minimalne. Każdy bieg mógł wszystko odwrócić.
Ostatecznie Pawliccy SEC Challenge awans dowieźli bez większych nerwów. Obaj znaleźli się w ścisłej czołówce, a zawody wygrał Rasmus Jensen, który był tego dnia najrówniejszy.
To jednak nie wynik Jensena będzie najważniejszy dla polskich kibiców. Kluczowe jest to, że obaj Pawliccy zrobili swoje i są o krok bliżej walki o mistrzostwa Europy. Pytanie tylko, czy w kolejnej rundzie będzie już tak spokojnie.
- 1. Rasmus Jensen – 12 (3,3,0,3,3) + 3
15. Piotr Pawlicki – 12 (3,2,3,2,2) + 2
11. Przemysław Pawlicki – 12 (3,3,1,3,2) + 1
5. Tom Brennan – 11 (3,0,2,3,3)
9. Kim Nilsson – 11 (w,2,3,3,3)
13. Vaclav Milik – 10 (2,1,3,2,2)
6. Kevin Woelbert – 9 (2,1,3,0,3)
4. Jacob Thorssell – 9 (2,3,2,1,1)
2. Mathias Pollestad – 8 (1,3,1,1,2)
16. Dimitri Berge – 7 (1,2,2,2,0)
14. Anże Grmek – 5 (0,2,2,1,0)
7. Marko Lewiszyn – 5 (0,1,1,2,1)
10. Mika Meijer – 4 (2,0,0,1,1)
R1. Mario Hausl – 3 (1,1,0,0,1)
8. Jewgienij Kostygow – 1 (1,0,w,0,0)
3. Antti Vuolas – 0 (0,0,-,-,-)
R2. Hannah Grunwald – 0 (w,0,0)
12. Erik Riss – 0 (-,-,-,-,-)


