Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Max Fricke: Pod koniec Wrocław był po prostu zbyt mocny

Max Fricke
Fot. Michał Szmyd

Autor: Jagoda Burka

Best Speedway Tv

Max Fricke: Pod koniec Wrocław był po prostu zbyt mocny

ZOOleszcz GKM Grudziądz przegrał swoje trzecie spotkanie przeciwko Betard Sparcie Wrocław wynikiem 53:37. Po meczu rozmawiał z nami Max Fricke, dla którego indywidualnie był to najgorszy mecz jak do tej pory. 

Fricke przez poprzednie tygodnie prezentował się wręcz idealnie, będąc liderem GKMu przez duże L. Podczas meczu we Wrocławiu Australijczyk nie prezentował już takiej szybkości jak wcześniej, zdobywając w meczu pięć punktów z bonusami. Co według niego zawiodło indywidualnie podczas tego spotkania?  

Myślę, że czasami są dobre i złe dni, a dzisiaj jest zły dzień. Próbowałem wszystkiego. Zmieniałem motocykle, ustawienia i bardzo się starałem, ale po prostu nie mogłem sprawić, by cokolwiek działało tak, jak powinno. 

„Oglądaj PGE Ekstraligę w CANAL+ online od 39zł/mies. przez 3 miesiące!”

W pierwszej połowie zawodów grudziądzanie byli bardzo blisko wrocławian, w pewnym momencie mieliśmy nawet remis. Widać było szybkość w ich motocyklach i przede wszystkim chęć walki o zwycięstwo. Niestety w drugiej połowie meczu Betard Sparta odskoczyła wynikiem, a GKM Grudziądz zanotował trzecią porażkę w PGE Ekstralidze.  

Pod koniec Wrocław był po prostu zbyt mocny. Byli znacznie szybsi na torze, my byliśmy po prostu słabi i zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale to nie wystarczyło – powiedział po meczu Max Fricke.

Max Fricke był zawodnikiem Betard Sparty Wrocław w sezonach 2018-2020 i można stwierdzić, że był ulubieńcem publiczności. Potwierdza to tylko fakt głośnego przywitania go podczas piątkowego meczu przez kibiców. Co Australijczyk sądzi o tej atmosferze, ale także o tym torze? 

Zawsze wspaniale jest tu wracać, atmosfera tłumu jest świetna. Stadion i wszystko jest tu niesamowite. Jest to trudny tor do jazdy jako dla zawodników gości, a zawodnicy domowi są tu bardzo dobrzy. Spisali się oni dzisiaj bardzo dobrze, zbyt dobrze dla nas – przyznał Australijczyk.

Max Fricke
Fot. Kazimierz Kożuch
Żużel
Fot. Michał Szmyd

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *