Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Lider Platinum Motoru Lublin w świetnym nastroju po obronie tytułu drużynowych mistrzów Polski: Jestem mega dumny

Lider
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Krzysztof Choroszy

Lider Platinum Motoru Lublin w świetnym nastroju po obronie tytułu drużynowych mistrzów Polski: Jestem mega dumny

W niedzielnym finale PGE Ekstraligi, który zakończył sezon na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce, pewnie zwyciężył Platinum Motor Lublin. Lublinianie od początku byli wyraźnie lepiej spasowani niż gospodarze z Wrocławia, co ostatecznie dało im zwycięstwo aż 20 punktami.

Dla Dominika Kubery wywalczony we Wrocławiu tytuł był już siódmym tytułem drużynowego mistrza Polski w całej karierze. Przed rokiem mógł cieszyć się z pierwszego złota w barwach Motoru Lublin, a wcześniej aż 5 medali z najcenniejszego kruszcu zdobywał w swojej macierzystej drużynie Unii Leszno. 24-latek po meczu zapytany został przez nas, jak smakuje to zwycięstwo, które udało się przywieźć w tym roku.

Świetnie, niesamowicie. Jestem mega z tego zadowolony, mega dumny, że całą drużyną pojechaliśmy świetnie play-offy. Zjednoczyliśmy się, wyciągaliśmy wnioski, byliśmy szybcy na torze” – powiedział po meczu Dominik Kubera.

W samym spotkaniu popularny „Domin” był fantastycznie dysponowany. W całym spotkaniu ani razu nie przyjechał za plecami rywala, dodatkowo był bardzo szybki na dystansie, jak również nie zabrakło elementu, z którego Dominik jest najbardziej znany, czyli jego atomowych startów. Spokojnie można nazwać go najlepszym zawodnikiem finału PGE Ekstraligi na Stadionie Olimpijskim. Po meczu zapytaliśmy Dominika o to, jak jeździło mu się na wrocławskim owalu.

Bardzo fajnie. Szybko przede wszystkim. Super mi się startowało. Finał jest jednak finałem, tutaj są dużo większe nerwy i tak dalej. Przygotowanie do tego meczu było ważne – odpowiedział.

Teraz przed Dominikiem Kuberą niemała szansa. Otrzymał on bowiem dziką kartę na ostatnią rundę Speedway Grand Prix, która odbędzie się już najbliższą sobotę w Toruniu. Tam 24-latek będzie miał szansę pokazania się, aby, kto wie, może wywalczyć sobie stałą dziką kartę na sezon 2024. Sam zainteresowany podchodzi do tego spokojnie i jak powiedział nam po spotkaniu we Wrocławiu, w sobotę powalczy, ale przede wszystkim będzie chciał bawić się żużlem

Pojechać. Walczyć, o jak najlepszy wynik i cieszyć się żużlem – mówił Dominik.

Dla Dominika Kubery sezon 2023 miał różne oblicza. 24-latek prezentował się świetnie w barwach Motoru Lublin i swoją jazdą przyczynił się do tytułu obronionego przez lublinian. Musiał on się również zmagać z piekielnie ciężką kontuzją kręgosłupa, która zabrała mu dużo jazdy, co nie zmienia faktu, że nie widać, aby widoczny był po niej jakikolwiek ślad.

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *