Żużel - Best Speedway Tv - Grand Prix na żużlu, żużel na żywo!

Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

„Ten błąd za dużo ważył i dlatego dzieje się, to, co się dzieje” – Krzysztof Gałańdziuk o decyzji sędziego z meczu w Lesznie

Krzysztof Gałańdziuk

„Ten błąd za dużo ważył i dlatego dzieje się, to, co się dzieje” – Krzysztof Gałańdziuk o decyzji sędziego z meczu w Lesznie

Podczas środowego magazynu Best Speedway Tv jednym z gości był menedżer Apatora Toruń Krzysztof Gałańdziuk, który wypowiedział się m.in. na temat wykluczenia Patryka Dudka w 13. biegu na stadionie w Lesznie.

277814681 4898400636882010 9079382299702254555 n

Przypomnijmy, że tuż przed wyścigami nominowanymi w meczu Unia Leszno – Apator Toruń Piotr Pawlicki wywiózł Patryka Dudka pod samą bandę. Zawodnik gości ledwo utrzymał się na motocyklu i jechał dalej. Bieg został jednak przerwany, a zaskoczył werdykt sędziego Krzysztofa Meyze, który zdecydował o wykluczeniu popularnego „Duzersa”.

„Oczywiście, że takie błędy nie mają prawa się zdarzać, a zwłaszcza najlepszemu, moim zdaniem, sędziemu w Polsce. Gdy przerwano bieg, ja się nawet trochę ucieszyłem, bo myślałem, że będzie nam teraz łatwiej i stworzymy sporą przewagę jeszcze przed nominowanymi. No i nagle padł werdykt, który zaskoczył wszystkich” – powiedział Krzysztof Gałańdziuk na łamach magazynu Best Speedway Tv.

„Jakbyśmy przegrywali, albo wygrywali 20. punktami, to powiedziano by, że został popełniony błąd i dyskusja by się skończyła, ale ten błąd za dużo ważył i dlatego dzieje się, to, co się dzieje, co nie znaczy, że to pochwalam, bo to jest przesada” – mówi menedżer Apatora w kontekście hejtu, który spadł na Krzysztofa Meyze – „Co z tego, że czujemy się moralnymi zwycięzcami, skoro punktów nam to nie daje” stwierdza Gałańdziuk.

Według menedżera toruńskiej drużyny decyzja sędziego mogła mieć wpływ również na kolejny wyścig, w którym Unia zapewniła sobie zwycięstwo – „Tu nie chodzi o sam wynik punktowy w danym biegu, ale to, co się wydarzyło, miało prawo wyprowadzić Patryka z równowagi i tak się niestety stało. Potem w następnym biegu stanął koło tego samego Pawlickiego i był zupełnie rozkalibrowany. Jechaliśmy na remis, potem popełniliśmy prosty błąd i można uznać, że był to skutek tego, co się wydarzyło w 13. biegu”.

fot. Klub Sportowy Toruń/Facebook

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
Reklamy
×
Reklamy
×