Kontrowersyjna końcówka Finału IMP 1995

Końcówka Indywidualnych Mistrzostw Polski które odbywały się 16 lipca 1995 roku na torze we Wrocławiu z pewnością została dobrze zapamiętana przez zachowanie głównych jej aktorów. Żużlowcy w historii jak i współcześnie są znani ze swej porywczości w trakcie meczów zwłaszcza jeśli chodzi o wysoką stawę jaką jest zdobycie Mistrzostwa Kraju.

Wszystko rozpoczęło się od tego, że w powtórce biegu 20 Piotr Świst niespodziewanie wyprzedził Jacka Rempałe, któremu motocykl odmówił posłuszeństwa, co zostało owiane podejrzeniem, iż możliwe jest, że zrobił to celowo, by konkurent zrównał się punktowo do Tomasza Golloba i doprowadzić do biegu dodatkowego rozstrzygającego ostatecznie o mistrzostwie. Emocje na stadionie były tak ogromne, że mechanik Piotra Śwista, którego zachowanie wskazywało na to, że jest pod wpływem alkoholu, dodatkowo rozwścieczyła klan Gollobów i doszło do starcia między nim a bratem Tomasza, Jackiem Gollobem.


W późniejszym czasie mówiono, że chodziło tu o kontrowersje związana z korupcją i kupowaniem biegów co w tamtych czasach w żużlu miało się bardzo dobrze. Więc podejrzenie jakie zostało wyciągnięte miało poważne przesłanki by uznać je za prawdziwe. Lecz jak wiadomo nikt nie przyznał się do takiego faktu

22bieg

Jednak bieg dodatkowy zbyt wiele nie zmienił. Chociaż na ostatnim okrążeniu Świst zrównał się z Gollobem lecz za wiele to nie dało. Zawody ukończyły się kolejnym zwycięstwem Tomasza Golloba, a atmosfera podczas dekoracji oraz fakt nie podania sobie ręki i nie pogratulowania sobie nawzajem przez zawodników pokazuje prawdziwe emocje i atmosferę wobec kontrowersji jakie dzieją się w tym sporcie.

W wywiadzie udzielonym po zawodach Tomasz Gollob zaznaczył, iż nawet następnym razem jak będzie cały parking przeciwko jemu to i tak będzie jeszcze lepiej przygotowany do zawodów.

Tomasz Gollob

fot. Polsat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *