Jacek Frątczak o Holderach: “Każdy z nich prowadzi swoją karierę”

W środę o godzinie 19 odbył się BestSpeedway Magazyn, gdzie Jacek Frątczak mówił m.in. o tegorocznym składzie Apatora Toruń. Były trener “Aniołów” wypowiedział się na temat potencjału Roberta Lamberta, wspomniał również o tym, jak niedoceniany jest Paweł Przedpełski. Jacek Frątczak został zapytany o braci Holder i udzielił ciekawej odpowiedzi.

Rafał Świderski (Żużlowy Degustator): Czy uważa Pan, że budowanie składu w oparciu o Holderów jest koncepcją słuszną i przede wszystkim, czy wchodziło w grę zakontraktowanie jednego z braci, czy są taką ekipą, którą ciężko będzie rozdzielić?

Jacek Frątczak: Nie, to nie jest tak, że nie da się tych chłopaków rozdzielić i pokazał to ten sezon. Jeden startował we Wrocławiu, drugi w Gorzowie i okazuję się, że oboje z sukcesami. Pokazuje to, że wcale nie muszą stać koło siebie w parkingu. Po sezonie w Toruniu był dylemat, czy postawić na Jasona Doyla, czy na Chrisa Holdera. Ja mimo wszystko postawiłbym na Jasona Doyla, ale to nie jest supermarket, że przychodzi manager i mówi, biorę tego, tego i tego, wkłada do koszyka, idzie do kasy i jest super. To jest przede wszystkim wypadkowa parametrów finansowych i to one decydują jacy zawodnicy i gdzie trafiają. To nie jest tak, że jakikolwiek zespół jest skazany na zakontraktowanie nazwiska Holder x2. Każdy z nich ma osobny warsztat, każdy z nich prowadzi swoją karierę. Oni nie są ze sobą aż tak mocno związani i nie kupuje się nigdy pakietu.

Wśród kibiców bardzo popularną opinią było to, że bracia Holder muszą jeździć w jednym klubie, ale Jacek Frątczak zdecydowanie temu zaprzeczył, stwierdzając, że wzięcie Doyla w miejsce Chrisa było możliwe, ale z innych powodów (najprawdopodobniej finansowych) do tego nie doszło.

Link do magazynu: https://youtu.be/yib5FSxm8V8

fot. Sonia Kaps

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *