Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Grzegorz Zengota o relacjach z kibicami i tym kogo nie zabiera do swojego busa, aby nie zakłócić przygotowań do spotkania

Grzegorz Zengota
Fot. Czarny Productions

Autor: Paweł Płóciniak

Grzegorz Zengota o relacjach z kibicami i tym kogo nie zabiera do swojego busa, aby nie zakłócić przygotowań do spotkania

Zawodnik Fogo Unii Leszno powrócił w tym sezonie do PGE Ekstraligi po kilkuletniej przerwie. Pomimo kontuzji obojczyka, której nabawił się w Gorzowie bardzo dobrze prezentuje się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Dla oficjalnego kanału na YT PGE Ekstraligi wypowiedział się o swoim dniu meczowym, rytuałach jakie wykonuje.

Żużel. Spotkanie ostatniej szansy dla “Gołębi”, Częstochowa VS Grudziądz [AWIZOWANE]

Grzegorz Zengota w październiku ubiegłego został ojcem, co jak wiemy trochę zmienia niektóre aspekty życia. Jednak nie przeszkodziło to zawodnikowi Fogo Unii Leszno by po ciężkich dla niego pięciu latach wrócić do PGE Ekstraligi w bardzo dobrym stylu. Wychowanek Falubazu jest drugim pod względem średniej zawodnikiem „Byków”

-Od rana w moim przypadku jest to może nietypowe, ale w tej chwili mam dziewięciomiesięcznego malucha w domu, więc z reguły bywa tak, że on nas budzi a nie budzik, więc to zależy na ile on pozwoli po prostu, ale staram się przed meczem kłaść się o takiej porze by być wyspanym, więc tak to działa no i myślę, że jak każdy wstaje, biorę prysznic, myje zęby albo ja szykuje śniadanie albo Kaja i siadamy na tarasiku jak pogoda pozwala, tam takie śniadanko wcinamy. Najczęściej są to omlety z owocami na słodko. Uwielbiamy je po prostu, Kaja doszła do takiej perfekcji, że są takie dobre i dosyć często je jemy. – powiedział Zengota dla Ekstraliga TV

Zawodnik Fogo Unii Leszno mieszka kilka godzin od Leszna, więc jak sam mówi trzeba wyjechać trochę wcześniej by być te dwie godziny przed zawodami. Dodaje też, że ważne jest by zadawać się z dobrymi osobami, które dodają energii do działania i tak jest w jego przypadku, stąd nie zabiera niepotrzebnych osób do busa, które mogłyby zaburzyć przygotowania do spotkania.

-Potem w zależności jaka jest pora meczu, więc od niej jest uzależniony nasz wyjazd. Chłopaki też w zależności o której wyjeżdżamy to przyjeżdżają o takiej porze żeby faktycznie ten sprzęt przygotowany już po prostu dużo wcześniej zapakować i po prostu te parę godzin przed meczem jeżeli zawody są w Lesznie wyjeżdżamy. Jeżeli są o 20 to o 18 musimy być w Lesznie, więc wyjeżdżamy w granicach godziny 14-15, więc jak się jeszcze uda to przed jakiś obiad wiadomo trzeba zjeść. Do busa staram się nie zabierać osób, które jadą piknikowo.

Staram się, żeby w busie były osoby, które mają coś do wniesienia albo w moim teamie, albo jeśli chodzi o zespół, bo chce, żeby rytuał startowy nie został zaburzony. Czasami w mojej ocenie ważne jest to, jakimi osobami się otaczamy, bo myślę, że każdy odczuł w swoim życiu coś takiego, że jeden dodaje energii, drugi zabiera i tak dalej. Wiadomo, w trakcie zawodów chcę by zapas tej energii był jak najwyższy, więc otaczam się osobami, które dodają mi tego wiatru, a nie zabierają. – przyznaje Grzegorz Zengota na kanale PGE Ekstraligi

Jak wiadomo Grzegorz Zengota ma bardzo dobre relacje z kibicami w Lesznie. Dużo fanów leszczyńskiej unii cieszyło się z powrotu ulubieńca do drużyny na sezon 2023. Z tego względu bardzo się cieszy, że tylu ich zostaje po meczach i można porobić zdjęcia, rozdawać autografy, a nawet porozmawiać o zakończonym spotkaniu. Zengota jest jednym z ulubionych zawodników leszczyńskich kibiców, co można zauważyć na stadionie ilu z nich posiada rzeczy z kolekcji zawodnika lub kartki z motywacyjnymi hasłami.

-Poświęcam czas i spędzam go szczególnie w Lesznie z kibicami, bo po meczu zawsze mamy niesamowitą dużą ilość kibiców, która w parkingu towarzyszy nam i trudno się z nimi rozstać, bo każdy chce zdjęcie, wiele osób autografy i porozmawiać też, omówić różne sytuacje na zawodach, które miały miejsce, więc ostatnio po meczu z Grudziądzem wylądowałem w tym o to miejscu o 23:30, gdzie zawody się już skończyły półtorej godziny szybciej albo i dalej, więc jest to tak czasami człowiek zmęczony, ale jeżeli fajnie pójdzie to tak gładziej przychodzi i miło ten czas z kibicami dzielić. – zakończył Zengota dla kanału na youtube Ekstraliga TV

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *